Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


22 majaśw. Ryta (Rita) z Cascii

Św. Ryta była Włoszką. Daty jej życia są w wysokim stopniu niepewne. Urodziła się prawdopodobnie około roku 1380 (choć niektórzy podają, że w 1360, a inni 1367) w miejscowości Rocca Porena, małym przysiółku odległym około 15 km od miasta Cascia w Perugii we Włoszech jako późne i jedyne dziecko swoich rodziców: Antonio i Amaty Lotti z domu Mancini, gorąco przez nich wymodlone. Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata; jednak wszyscy nazywali ją Rita, czyli zdrobnieniem od Małgorzaty. Imieniem tym posługiwała się także później, w życiu zakonnym.

Rita rosła w bardzo religijnym otoczeniu, w chrześcijańskiej atmosferze rodzinnego domu. Już w dzieciństwie była bardzo pobożna, podejmowała drobne umartwienia, żeby uradować Boga, bardzo pomagała rodzicom, żeby ulżyć im w pracy. Już wtedy rodziła się w niej myśl o wstąpieniu do zakonu – odwiedzała położony niedaleko klasztor augustianek w nadziei, że i ona tam kiedyś zamieszka.

Nie było jej to jednak dane – rodzice postanowili wydać ją za mąż. Starannie szukali dla niej męża i wybór ich padł na pewnego Paolo, który wydawał się być idealnym kandydatem na zięcia, do tego jego pozycja społeczna była wyższa niż pozycja rodziców Ryty. Ryta przez pewien czas próbowała się przeciwstawić woli rodziców – nie dość, że Paolo nie podobał się jej, to jeszcze oznaczało rezygnację z marzeń o zakonnym życiu. Potem jednak pomyślała, że może jest to wola Boża, że może w tym stanie więcej zdoła dla Niego uczynić tu, na ziemi.

Niestety, małżeństwo nie było szczęśliwe: mąż Ryty, porywczy i brutalny, był dla niej bardzo niedobry. Mimo to Ryta znosiła to wszystko z wielką pogodą i łagodnością, tak że podziwiali ją wszyscy sąsiedzi. Modliła się tylko i umartwiała, stosowała częste posty, ofiarując to wszystko w intencji nawrócenia męża.

Przyszedł czas, kiedy po latach tego nieudanego małżeństwa mąż Ryty, pod wpływem jej gorących modłów i cierpliwego i pokornego życia nawrócił się. W małżeństwie zaczęło się układać trochę lepiej. Z czasem mąż zaczął trochę doceniać charakter Ryty i traktować ją lepiej. Był też bardzo szczęśliwy, kiedy Ryta urodziła mu dwóch bliźniaczych synów.

Niestety, szczęście nie trwało długo. Niedługo po nawróceniu Paolo padł ofiarą vendetty. Wpadł w zasadzkę zastawioną przez mściwych przeciwników. Kiedy Ryta, powiadomiona przez sąsiadów, przybiegła na miejsce, mąż już był umierający. Jedyną pociechą dla niej było świadectwo sąsiada, że przed śmiercią wybaczył zabójcom i zwrócił się do Boga. Małżeństwo ich trwało 18 lat.

Ale bliźniacy nie chcieli przebaczyć. Żyli pragnieniem zemsty i planami odwetu. Nie słuchali tłumaczeń matki, że narażają w ten sposób swoje dusze. Więc Ryta znowu modliła się i umartwiała, tym razem w intencji synów. Prosiła Boga, aby raczej zmarli, niż mieli splamić ręce morderstwem. Bóg wysłuchał modlitw Ryty: kilka miesięcy później obaj synowie zmarli podczas epidemii. Dopiero na łożu śmierci wybaczyli zabójcom ojca.

Zostawszy wdową Ryta wstąpiła do klasztoru świętej Marii Magdaleny – sióstr augustianek koło Cascii. Były z tym wielkie trudności, ponieważ do klasztoru nie przyjmowano nowicjuszek w tym wieku, przy tym zgromadzenie było przeznaczone dla panien, nie mogli więc przyjąć wdowy; trzykrotnie odprawiano ją z niczym. Możliwe, że jedną z przeszkód była też sprawa wendetty ciążącej na jej rodzinie. Ryta długo pukała do bram klasztoru, dopraszając się łaski przyjęcia, udało się jej – przez swoje nastawienie i upór – doprowadzić do tego, że otrzymała list od rodzin zwaśnionych ze sobą, w którym podpisami, pieczęciami dokumentowali wybaczenie sobie nawzajem doznanych uraz i win, i wreszcie (w 1413 r.) postanowiono uczynić wyjątek dla trzydziestokilkuletniej wdowy. Legenda opowiada, że pewnej nocy we śnie ukazali się Rycie święci Jan Chrzciciel, Augustyn oraz Mikołaj z Tolentino i odprowadzili ją do kaplicy klasztoru, którego drzwi otworzyły się przed nią same. Wtedy właśnie, po wnikliwym śledztwie w tej sprawie, zakonnice zdecydowały się przyjąć Rytę do swojej wspólnoty. Jednak życie zakonne nie było słodkie. Przeorysza i pozostałe siostry nie szczędziły jej przykrości, upokorzeń, złośliwości...

Ponieważ była analfabetką, została przeznaczona do codziennej posługi w klasztorze, wykonywała więc najcięższe prace. Życie jej odznaczało się surową pokutą i doświadczeniami mistycznymi. Nosiła włosienicę i biczowała się tak mocno, że kiedyś jedna z sióstr znalazła ją w celi nieprzytomną. Dużo czasu spędzała na modlitwie i dobroczynności. Żywiła tak gorące nabożeństwo do Męki Pańskiej, że prosiła Chrystusa, aby dał jej odczuć przynajmniej jedno ze swoich cierpień. I została wysłuchana. W 1432 r. w Wielki Piątek przyjechał z zewnątrz kaznodzieja, franciszkanin, który kazaniem pokutnym i opisem Męki Pańskiej porwał serca wszystkich. Pod wrażeniem tego kazania Ryta nie mogła w nocy spać, udała się więc do bocznej kaplicy, żeby jeszcze raz przeżyć to kazanie. Podczas modlitwy poczuła ukłucie w głowę, to oderwał się jeden z gipsowych cierni z figury Zbawiciela i uderzył ją w czoło, a potem w tym miejscu pojawiła się rana podobna do zranienia cierniem. Według jej słów, to sam Zbawiciel z fresku włożył jej na głowę swoją koronę cierniową. Cierń sprawił Rycie tak wielki ból, że zemdlała. W ciągu kilku dni powstała rana, która nie chciała się goić i wydzielała przykrą woń. Z powodu tej woni przeorysza przydzieliła jej celę w oddaleniu od innych sióstr. Ten znak pozostawał na jej głowie przez ostatnich 15 lat życia.

W klasztorze Ryta spędziła około 44 lat (nie jest to pewne z powodu nieznajomości daty jej śmierci). Po wieloletniej chorobie zmarła 22 maja 1457 (inni podają, że 1447 lub 1434) roku. Po jej śmierci cela zakonna, w której mieszkała, wypełniła się pięknym zapachem. Ten sam zapach wydzielało ciało, które po kilku dniach od śmierci nie okazywało żadnych oznak rozkładu. Została pochowana w klasztorze, w którym żyła, w Cascii. Od razu po śmierci zaczął się szerzyć kult świętej. Coraz więcej było cudów i uzdrowień. Jedno z pierwszych uzdrowień stało się udziałem pewnego wiejskiego stolarza. Miał zdeformowaną i sparaliżowaną rękę. Prosił Rytę o pomoc i w zamian obiecał, że jeśli wyzdrowieje, to wykona dla niej trumnę. I rzeczywiście wykonał ją w trzy dni po śmierci Ryty.

Do jej grobu przychodziło wielu pielgrzymów, doznając wielu łask i cudownych uzdrowień. Kiedy liczba pielgrzymów stale się zwiększała, siostry postanowiły przenieść święto do wiejskiego kościoła nieopodal. Ciało św. Ryty do dziś pozostaje w stanie nienaruszonym; spoczywa w kryształowym mauzoleum ubrana w strój zakonny. Mauzoleum umieszczone jest w bogato zdobionej kaplicy z lewej strony głównej nawy kościoła. Do dziś corocznie przybywa do grobu świętej kilkaset tysięcy pielgrzymów. Jest tu zwyczaj, że każdego roku w uroczystość św. Ryty pielgrzymi przynoszą ze sobą mnóstwo róż, które się uroczyście poświęca. Przypisuje się im właściwości lecznicze. Zwyczaj ten wiąże się ze legendą, według której święta pewnego razu w styczniu, kiedy zabrakło kwiatów, a Ryta była już bliska śmierci, poprosiła krewną o przyniesienie z ogrodu róży, a ona – ku zdumieniu wszystkich – przyniosła z ogrodu klasztornego świeży, pachnący kwiat na ołtarz dla Chrystusa Eucharystycznego.

Kult Ryty zatwierdził w 1628 roku papież Urban VIII, a kanonizował ją papież Leon XIII 24 maja 1900 roku.

Jest dziś patronką sióstr św. Ryty, a także patronką spraw beznadziejnych, spraw zapomnianych, trudnych małżeństw, rodzicielstwa, ludzi chorych, wdów, ofiar nadużyć, ofiar fizycznego nadużycia współmałżonka; wzywa się ją w sytuacjach bez wyjścia, w przypadku samotności, w przypadku trudności egzaminacyjnych, w bezpłodności, w chorobach związanych z wysypką i krostami, w przypadku ran; chroni przed zachorowaniem na ospę.

Wierni, szukając jej potężnego wstawiennictwa w szczególnie trudnych sprawach, praktykują nowennę przez dziewięć dni każdego miesiąca lub specjalne modlitwy przez piętnaście czwartków. Te piętnaście czwartków mają upamiętnić 15 lat, przez które Ryta nosiła stygmat ciernia na czole. Nabożeństwo to najczęściej odprawiane jest przez piętnaście tygodni poprzedzających dzień 22 maja, jej poświęcony. W każdy czwartek odmawia się specjalne modlitwy, nawiedza kościół, wspomina najważniejsze wydarzenia z jej życia.

W ikonografii Ryta przedstawiana jest jako młoda lub starsza zakonnica, podczas modlitwy, z krzyżem, z gałązką palmową, z Chrystusem, który ofiarowuje jej cierń, z Matką Bożą przekazującą jej różaniec, a także z różą, ponieważ róże były dla Rity znakiem Bożej miłości, miłosierdzia i przebaczenia.

Imię Ryta pochodzi od imienia Małgorzata (Margerita), które przybyło do nas aż z Persji, poprzez język grecki – margarites i łacinę – margerita, co znaczy „perła”.

Modlitwy do Św. Ryty:

Święta Rito, posłuszna córko swoim rodzicom, kochająca małżonko gwałtownego męża, cierpliwa matko dwojga trudnych dzieci, dobrotliwie wyrozumiała współsiostro w klasztornej wspólnocie, cudowna współtowarzyszko cierpień ukochanego Pana. Ty znasz ludzi oraz ich nędzę. Ty wiesz także o palących troskach mego niespokojnego serca. Bezgraniczna ufność w moc Twego orędownictwa prowadzi mnie do Ciebie. Pomogłaś niezliczonym ludziom. W rozpaczliwych i prawie beznadziejnych wypadkach byłaś ostatnią ucieczką dla proszących Cię z wiarą. Nie opuszczaj mnie także w mojej wielkiej potrzebie................ Ty doświadczyłaś wielu cierpień i stałaś się godną nosić na swym czole ranę cierniowej korony. Dopomóż mi także iść moją drogą, i nieść mój krzyż razem z Chrystusem, aby zaprowadził mnie do nieba. Amen.

Pozdrawiam cię święta Rito, napełniona miłością i pokojem, przykładzie każdej wszelkiej cnoty, wierna uczennico Chrystusa. Pomóż nam, patronko rodziny i przebaczenia, uwierzyć, że dla Boga wszystko jest możliwe i wspomagaj nas w każdej potrzebie. Amen.

Jedna z modlitw do św. Ryty odmawianych przez 15 czwartków poprzedzających jej wspomnienie:

O potężna i otoczona chwałą Święta Rito! Oto u Twoich stóp klęka dusza zagubiona, która będąc w potrzebie szuka u Ciebie pomocy ze słodką nadzieją na wysłuchanie.

Z powodu mojej niegodności i przeszłych niewierności nie ośmielam się żywić nadziei, że moje modlitwy dotrą do Bożego Serca i dlatego szukam potężnej pośredniczki. Zwracam się więc do Ciebie, Święta Rito, bo masz niezrównany tytuł Świętej od spraw beznadziejnych i niemożliwych.

O droga Święta, weź sobie do serca moją sprawę i wstaw się u Boga dla wyjednania mi łaski, o jaką żarliwie Go proszę .............................

Nie pozwól, bym musiał wstać od stóp Twoich i odejść niewysłuchany. Jeśli zaś coś we mnie stanowi przeszkodę dla otrzymania tej łaski, proszę, pomóż mi to usunąć. Okryj moją modlitwę Twymi cennymi zasługami i przedstaw ją Swemu niebieskiemu Oblubieńcowi. Połącz ją, oblubienico wierna pomiędzy najwierniejszymi, ze Swoją modlitwą, a w ten sposób ją ubogacisz. Jakże Bóg mógłby odrzucić prośbę tej, która odczuwała Jego Mękę? Całą moją ufność składam więc w Tobie i z sercem spokojnym czekam na wypełnienie mojej prośby.

O droga, Święta Rito! Niech moja ufność i nadzieja złożona w Twoim wstawiennictwie nie zostanie pomniejszona ani moja prośba niech nie będzie daremna. Spraw, by Bóg mnie wysłuchał, a ja stanę się orędownikiem dobroci Twego serca i Twego wstawiennictwa.

A Ty, o Serce Jezusowe, godne uwielbienia, które zawsze okazujesz tak wiele miłości najnędzniejszym, daj się przebłagać i wzruszyć moimi prośbami. Nie zważaj na moje słabości i na to że nie jestem godzien Twej miłości. Pomimo to przyznaj mi łaskę, której tak pragnie moje serce i o którą dla mnie i ze mną błaga Twoja wierna oblubienica, Święta Rita.

Przez wierność, z jaką Święta Rita zawsze odpowiadała na Bożą łaskę, przez wszystkie dary, jakimi zechciałeś Panie, napełnić jej duszę, za wszystko, co wycierpiała w życiu małżonki, matki i uczestnicząc w Twej bolesnej Męce i wreszcie przez potężne wstawiennictwo, jakiego zechciałeś jej udzielić, Panie, dla wynagrodzenia jej wierności, udziel mi tej łaski, o którą Cię proszę.

A Ty, Najświętsza Maryjo, nasza dobra Matko Niebieska, skarbniczko Bożych skarbów i pośredniczko wszelkich łask, wzmocnij Twym potężnym wstawiennictwem modlitwę tej wielkiej Świętej która darzyła Cię nabożeństwem, i wraz z nią wyjednaj mi u Boga łaskę tak upragnioną. Amen.

...wróć

Św. Ryta, wyobrażenie z sarkofagu w kościele imienia świętej w Cascii.



„Ryta z Cascii podczas wizji otrzymuje rany korony cierniowej Jezusa”. Obraz ten znajduje się w Bazylice św. Piotra in Ciel d’Oro w Pawii.