Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Różne artykuły



Wady? Nie mam

„Dopóki łatwiej jest mi mówić o moich zaletach niż o moich wadach, tak długo nie mogę o sobie powiedzieć, że prawdziwie należę do Boga”.

Dziwna teza. Przecież jeśli należę do Boga, to powinnam mieć zalety, a nie wady, prawda? Powinnam je podkreślać, żeby rozkwitały, a jeśli trafi mi się jakaś drobna, drobniuteńka wada, niedociągnięcie raczej, to trzeba szybko ukryć, żeby jej nie było. Przecież jeśli o czymś nie mówimy, to tego nie ma (tak przynajmniej działa dzisiejszy świat). Więc nie mówię o swoich potknięciach... Więc ich nie ma... Więc jestem dobra, wspaniała, na najprostszej drodze do Nieba.

To dzisiejsza popularna filozofia. Obserwuję to zjawisko już od lat w mediach i, szczerze mówiąc, przeraża mnie to. O ile wyznają ją ateiści, wrogowie Kościoła, to jeszcze wszystko rozumiem, ale kiedy postawę tę przejmujemy my, katolicy, to już co innego.

Tej popularnej filozofii przeciwstawiam słowa wielkich świętych, którzy zostali nam dani również po to, żebyśmy mogli brać z nich przykład, żeby nas uczyli, jak osiągnąć zbawienie. Ich życie, ich słowa pozostawione nam są jakby drogowskazami na naszej drodze do Boga. Czy oni mówili o sobie, że są dobrzy, że są doskonali, że ich życie jest przykładem? Nie znam ani jednego świętego, który by tak mówił. Święci, szczególnie wielcy mistycy, obcowali przecież z Bogiem na co dzień, rozmawiali z Nim, na pewno wiedzieli, że są wybrani, a jedyne, co świadczy o tej ich wiedzy to stwierdzenia, że oczekują spotkania z Bogiem twarzą w twarz lub że widzą niebo (to z reguły w momencie śmierci, jak np. opisany w Biblii św. Szczepan). A w życiu codziennym często podkreślali, że są najnędzniejszymi z wszystkich ludzi, że są grzeszni, że obrażają Boga nie czyniąc Jego woli itp.

Popatrzmy na przykład na życie św. Faustyny, którą niemal co dzień odwiedzał Pan Jezus, która musiała widzieć, że jej życie jest inne niż pozostałych sióstr, a jednak częściej przystępowała do spowiedzi, spędzała też przy konfesjonale najwięcej czasu, aż wreszcie wystawiono specjalnie dla niej konfesjonał na korytarz, żeby nie przeszkadzała innym siostrom. Z czego może spowiadać się święty?

Z dawniejszych, ale bardzo znanych, nasuwa mi się też przykład św. Augustyna. We wszystkich swoich pismach podkreślał, jak grzeszne było jego życie, chętnie też o nim opowiadał. Dlaczego nie chciał ukrywać swoich wad, szczególnie że należały do życia, z którym zerwał? Dlaczego tak bardzo podkreślał, jak często był przyczyną łez swojej matki?

Przykład bł. Ojca Pio. Jego wybranie podkreślały otrzymane od Boga stygmaty, z którymi chodził po Ziemi przez 50 lat. O co się modlił? Żeby te stygmaty nie były widoczne, żeby nie wyróżniać się spośród innych ludzi. Dlaczego przez całe życie próbował je ukrywać?

A św. Aleksy, o którym uczą nas w szkole przy okazji nauki literatury średniowiecznej. Książę, który zrezygnował z bogatego i wygodnego życia, z władzy i wpływu na kształtowanie świata metodami politycznymi. Zamieszkał pod schodami, żeby wszyscy mogli wylewać na niego nieczystości. Czy w ten sposób chciał wyeksponować swoje zalety, czy raczej walczyć ze swoimi wadami? Czy walcząc z wadami, nie pokazywał, że je ma?

Przebiegam w myślach wszystkich świętych, z którymi kiedykolwiek się zetknęłam i nie mogę znaleźć żadnego, który by powiedział o sobie, że jest dobrym człowiekiem, że należy z niego brać przykład. Wszyscy byli skromni i pełni poczucia, że w oczach Bożych są grzesznymi ludźmi, pełnymi niedoskonałości. Wszyscy uważali, że przyszli na świat służyć, a nie odbierać chwałę.

Jak więc powinna brzmieć odpowiedź na postawioną na wstępie tezę? Odpowiedź dana przez katolika, człowieka szczerze poszukującego Boga, pragnącego się doskonalić? Gdzie jej poszukamy: w mediach, czy w Biblii i w żywotach świętych?

Ja, niestety, ciągle jeszcze jestem człowiekiem, któremu łatwiej jest mówić o swoich zaletach niż o wadach.



Różne artykuły – Co o śmierci Jezusa mówi lekarz Różne artykuły – Dni świąteczne, podczas których wierni są zobowiązani uczestniczyć we Mszy św.