Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Różne artykuły



Nie zabijaj

Pan Bóg przez Mojżesza powiedział człowiekowi: „Nie zabijaj!”. Te dwa krótkie słowa emanują olbrzymią mocą. Nie ma żadnych warunków, załagodzeń. Czujemy, że powinniśmy mu się po prostu podporządkować. Niestety, nie zawsze jest z tym tak prosto. Zwrócił na to uwagę Jan Paweł II poświęcając temu zjawisku wielką część swojego nauczania: Wszystko, co godzi w samo życie, jak wszelkiego rodzaju zabójstwa, ludobójstwa, spędzanie płodu, eutanazja i dobrowolne samobójstwo; wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, próby wywierania przymusu psychicznego; (…) są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy (Evangelium vitae 3). Tę – nazwaną tak przez niego – cywilizację śmierci budują narody, które w swoim prawie mają bezwzględny nakaz „Nie zabijać”, a jednak stosują tyle obejść tego prawa, że nigdy w dziejach świata zabijanie obywateli i nieposzanowanie życia nie odbywało się na tak wielką skalę.

Te obejścia prawa oparte są na bardzo przewrotnej logice, mającej odwracać uwagę obywateli od sedna sprawy, zamknąć ich oczy na fakt, że występują przeciwko piątemu przykazaniu. Dzięki tym działaniom znaczna część opinii publicznej usprawiedliwia przestępstwa przeciw życiu w imię prawa do indywidualnej wolności i wychodząc z tej przesłanki domaga się nie tylko ich niekaralności, ale wręcz aprobaty państwa dla nich, aby móc ich dokonywać z całkowitą swobodą, a nawet korzystając z bezpłatnej pomocy służby zdrowia (Evangelium vitae 4).

Wiadomo, że od wielu lat w ten sposób nakłania się kobiety do dokonywania aborcji (tylko w Polsce zasięg aborcji szacuje się na kilkaset tysięcy rocznie). Niektórzy z lekarzy, których powołaniem jest ochrona życia, odchodzą od tego ideału. A już całkowitym kuriozum jest na przykład informacja o planie nowej ofensywy brytyjskich lekarzy („postępowych lekarzy”) z Royal Cellege: kobiety w ciąży powinny być informowane, że aborcja jest bezpieczniejsza od porodu i kobiety, które jej dokonają, nie będą miały żadnych problemów psychicznych (Onet.pl, 28.02.2011).

Nowszymi jednak zjawiskami są: eutanazja, nakłanianie do samobójstwa, dokonywanie zapłodnień metodą in vitro.

Metodą tzw. z probówki przyszło na świat w ciągu ostatnich 40 lat około 20 mln dzieci. Oznacza to, że w tym czasie lekarze zabili ok. 400 mln innych dzieci.

My, „zwykli” ludzie, pragnący zostać rodzicami, nie jesteśmy informowani, że zanim urodzi nam się dziecko wskutek zastosowania metody in vitro, ulegnie zagładzie około 20 innych naszych dzieci. Gorzej – jeśli wskutek zastosowania tej metody wystąpi ciąża mnoga, wtedy będziemy poproszeni o wybranie, które z dzieci rozwijających się pod sercem matki mają zostać „usunięte”. Dokonuje się wybiórczej aborcji niektórych płodów – czyli rosnących w organizmie matki dzieci.

Eutanazja – tego na szczęście w Polsce jeszcze nie ma. W Holandii jednak, która jest prekursorem jej stosowania, niektóre szacunki mówią, że podlega jej ponad 40% starych ludzi. W kraju tym starsi ludzie w razie choroby boją się hospitalizacji, ponieważ nikt ich tam nie pyta o zgodę na eutanazję; decydują o tym sami lekarze, ewentualnie wspólnie z rodziną chorego.

Nakłanianie do samobójstwa. I ta metoda zaczyna być stosowana za Zachodzie. Ludziom chorym, kalekim próbuje się odbierać ich człowieczeństwo, wmawiając im, że są bezwartościowi, bezużyteczni, że ich życie nic nie znaczy. Bardzo perfidna metoda, która oprócz zniszczenia ciała próbuje wepchnąć na drogę zatracenia także duszę…

Wszystko to podaje się jako działania zmierzające do poprawy ludzkiego życia, jako dobro, które państwo ofiaruje obywatelowi, w wyniku czego wielu ludzi nie potrafi rozróżnić, co jest dobre, a co złe. Jak mówi Jan Paweł II: (…) groźny i niepokojący jest fakt, że nawet ludzkie sumienie zostaje jak gdyby zaćmione przez oddziaływanie wielorakich uwarunkowań i z coraz większym trudem dostrzega różnicę między dobrem a złem w sprawach dotyczących fundamentalnej wartości ludzkiego życia (Evangelium vitae 4).

W dalszej części encykliki papież wspomina o innych zjawiskach występujących przeciwko przykazaniu „Nie zabijaj”: (…) wszystko, cokolwiek narusza całość osoby ludzkiej, jak okaleczenia, tortury zadawane ciału i duszy, próby wywierania przymusu psychicznego; wszystko, co ubliża godności ludzkiej, jak nieludzkie warunki życia, arbitralne aresztowania, deportacje, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą; a także nieludzkie warunki pracy, w których traktuje się pracowników jak zwykłe narzędzia zysku, a nie jak wolne, odpowiedzialne osoby: wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki (…) bardziej hańbią tych, którzy się ich dopuszczają, niż tych, którzy doznają krzywdy, i są jak najbardziej sprzeczne z czcią należną Stwórcy (Evangelium vitae 3).

Jak widać, papież uczy nas, że przeciwko piątemu przykazaniu można wystąpić na wiele sposobów, które nam nie kojarzą się z zabijaniem; są to wszystkie uczynki, które ubliżają godności ludzkiej.

W naszym codziennym życiu nie ma oczywiście mowy o niewolnictwie, stwarzaniu komuś nieludzkich warunków życia, torturach itp. Jednak wzmianka o nieludzkim traktowaniu pracowników jakby już się z czymś kojarzyła. To prawda, olbrzymia większość czytających te słowa nigdy takiego grzechu nie popełni, ale ilu z nich podlega takiemu traktowaniu? Nazywanemu zresztą w polskim prawie mobbingiem. Pracodawcy w Polsce często właśnie w taki sposób traktują pracowników, nie widząc w tym nic złego. A tymczasem łamią piąte przykazanie.

Zadajmy więc sobie pytania do rachunku sumienia o grzechy przeciwko piątemu przykazaniu: Czy nie traktowałam innych pogardliwie? Czy nie plotkowałam, mówiłam o kimś oszczerstwa? Życzyłam komuś źle? Nienawidzę kogoś? Lekceważyłam przepisy drogowe? Wyśmiewałam kogoś? Bawiłam się cudzym kosztem? Zaniedbywałam swój rozwój moralny, religijny?

Spójrzmy na drugiego człowieka, tak jak patrzy na każdego z nas Pan Jezus: z miłością i z pełnym uszanowaniem jego godności dziecka Bożego, a wtedy zawsze będziemy wolni od grzechu przeciw piątemu przykazaniu.



Różne artykuły – Nie kradnij Różne artykuły – Dziękuję, że za mnie cierpiałeś