Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Różne artykuły



O Bogu, który zmienia świat

Historia świata dzieli się na dwie epoki: przed Chrystusem i po Chrystusie. W jednej Bóg był odległy, w drugiej jest bardzo bliski, mieszkający pośród nas. Te dwie epoki różnią się od siebie jak noc i dzień. Granicą, głoszącą zmianę, stały się Narodziny Boga w Betlejem.

Wydaje się, że narodziny jednego Dziecka nie mogą w świecie nic zmienić, a jednak te Narodziny zmieniły wszystko…

Podczas przyjścia na świat każdego dziecka zmiany następują powoli. Tak było i w życiu Maryi. Najpierw odmieniły Ją samą. Z chwilą wypowiedzenia Fiat stała się współpracownicą Boga. Niedługo potem do tej współpracy dołączył Józef. A kiedy pewnej nocy Dzieciątko narodziło się, palec Boży dotknął serca każdego człowieka i każdego stworzenia. Światłość przyszła na ziemię i rozświetliła wszystko, choć nie wszystko jednocześnie. Najpierw zobaczyli ją pastuszkowie i zwierzęta na pastwiskach w Betlejem, potem trzej Mędrcy; z czasem zaczęli ją dostrzegać inni ludzie. Po latach objęły cały antyczny świat, kładąc podwaliny pod Królestwo Boże w krwi męczenników, a po setkach lat – całą ziemię.

A zmiany były wielkie. Dotyczyły zarówno wizerunku Boga, jak i sposobu życia ludzi. Bóg od zawsze jest niezmienny, ale człowiek dopiero po Narodzinach coraz lepiej Go rozumie i coraz bardziej kocha.

Wraz z Narodzinami Bożego Dzieciątka zostało też otwarte dla człowieka niebo. O tym otwarciu nieba wspominamy w „Składzie Apostolskim”, mówiąc: „…zstąpił do piekieł…” (wyprowadził stamtąd dusze). Te „piekła” to nie piekło, w którym królują upadli aniołowie, tylko raczej „otchłań”, w której dusze zmarłych od początku świata aż do zmartwychwstania Jezusa oczekiwały na otwarcie bram nieba. Otchłań, o której wspomina św. Łukasz Ewangelista: „...między nami i wami otchłań wielka jest utwierdzona, aby ci, którzy chcą stąd przyjść do was, nie mogli, ani owi stamtąd przyjść do nas” (Łk 16, 26).

Być może zmiany dotknęły uczonych, z którymi rozmawiał w świątyni 12-letni Jezus. Być może dotykały wszystkich, z którymi Jezus spotykał się jako dziecko i przed rozpoczęciem nauczania. Na pewno zaś dotykały tych, których Jezus nauczał, uzdrawiał, przemieniał. „Tych”, a nie „wszystkich”, bo wiemy z kart Ewangelii, że nie wszyscy przyjmowali Jezusa, nie wszyscy mu wierzyli, nie wszyscy chcieli zmienić swoje życie.

Jezus jednak chce dawać swoją łaskę wszystkim. Przez Jego przyjście na ziemię Bóg zaczął nam zsyłać szerokie strumienie łaski. Łaski, którą wystarczy tylko przyjąć, żeby skorzystać z owoców Męki Jezusa, żeby zostać zbawionym. Ta łaska jest ściśle związana z Narodzeniem i misją Jezusa, z tym, co On głosił i co powinien przyjąć każdy człowiek. Była związana z przykazaniem miłości. Przykazaniem, które znamy na pamięć: Będziesz miłował Pana, Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego (por. Mk 12, 29–31).

I tak Bóg zmienia świat do dnia dzisiejszego, poszukując każdej duszy i walcząc o każdego z nas. Bo jest Bogiem z nami – Emmanuelem, który kocha jak nikt.



Różne artykuły – Opłatek wigilijny Różne artykuły – 2 listopada. Dzień Zaduszny – spotkanie z bliskimi