Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Różne artykuły



Prosta droga do szczęścia

Uczeni, starając się poznać i zrozumieć ten świat, lubią przeprowadzać doświadczenia na zwierzętach. Wzięli też „na warsztat” rozszyfrowanie, jak osiągnąć szczęście. W tym celu w rozpoznany już wcześniej ośrodek przyjemności w mózgach szczurów wszczepili elektrodę, która przez naciskanie przez zwierzęta pewnej dźwigni pobudzała ten ośrodek i wywoływała odczucie przyjemności przez nie. Żadne ze zwierząt nie przeżyło tego doświadczenia. Z takim zapamiętaniem naciskały dźwignię, że zapominały o spaniu, o jedzeniu: umierały z głodu i z wyczerpania.

Ale czy były szczęśliwe?

Pobudzenie elektrody w mózgu sprawiało, że odczuwały przyjemność, ale zarazem pragnęły odczuć ją znowu, dlatego musiały znów nacisnąć dźwignię i znów, i znów, i znów... Szczury czuły coraz większy i ciągle niezaspokojony głód przyjemności.

Podobnie czują też i ludzie. Kiedy coś sprawia im przyjemność, wtedy pragną tego doświadczyć znowu, a potem jeszcze i jeszcze więcej. Ten mechanizm leży u podstaw wszystkich nałogów. Ten mechanizm nakręca też świat bez Boga, w którym jedynie poszukuje się przyjemności. Kiedy cały swój czas i całą swoją energię poświęca się na pogoń za tym, co można brać, brać, brać. A jak to się ma do szczęścia? Nie jest nim ciągła pogoń za czymś ulotnym. Pobudzanie ośrodka przyjemności prowadziło zwierzęta do śmierci. A my przecież pragniemy życia. Jeśli więc nieustające branie prowadzi do śmierci, to może do życia prowadzi dawanie, dzielenie się z innymi?

Bóg, który nie do śmierci nas stworzył, ale do życia, sam nakazuje dzielić się z innymi: „Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni” (Łk 3, 11); „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” (Mt 19, 21). On wie najlepiej, że obdarowywanie, dzielenie się z innymi naszym dobrem, czasem, wysłuchaniem, pomocą, modlitwą, wsparciem, uśmiechem to są nie tylko nasze skarby, z którymi staniemy kiedyś przed tronem Boga. Dzięki nim znajdziemy też szczęście i wieczne życie.

Pierwszym i najdoskonalszym tego przykładem jest Matka Boża. Całe swoje życie poświęciła dawaniu: od nawiedzenia św. Elżbiety na wieść o jej spodziewanym macierzyństwie, przez cichą opiekę nad Synem, kiedy to „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19), swoją pomoc na godach w Kanie, aż po krzyż, pod którym ofiarowała Bogu i ludziom to, co miała najcenniejszego. „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój” (J 19, 26). W ten sposób stała się Maryja i naszą Matką. Jak najlepsza matka nie tylko opiekuje się nami, ale też uczy, jak postępować, by osiągnąć szczęście i wieczne życie: kto bierze z Niej przykład, kto schroni się w ramiona Maryi, kto nie zapomina o modlitwie do Niej, doznaje tego zaspokojenia, które nasyca nasz głód szczęścia. W szkole Maryi kształcili się najwięksi święci, którzy oddając się w Jej opiekę, swoje życie poświęcali dawaniu.

Pamiętajmy o tym, a osiągniemy szczęście!



Różne artykuły – 1 listopada. Kilka słów o dniu Wszystkich Świętych Różne artykuły – Jesteście świadkami Moimi