Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Różne artykuły



Początek wieku


Od pewnego czasu żyjemy już w XXI wieku. Wielu z nas jeszcze wydaje się to trudne do uwierzenia. Przez ostatnich co najmniej 30 lat cieszyliśmy się, że jak wejdziemy w ten „magiczny” XXI wiek, to zaraz świat będzie wyglądał inaczej, piękniej. Wiele marzeń i nadziei wiązaliśmy z tą datą. A jak jest naprawdę?

Zetknęłam się z różnymi opiniami na temat tego, kiedy naprawdę zaczyna się nowy wiek. Arytmetycznie to przypada na pierwszy rok stulecia, a więc: 1801, 1901, 2001 itd. A tymczasem wielu ludzi twierdzi, że początek każdego wieku wyznaczają nie daty, a wydarzenia, które zmieniają świat, wydarzenia, które nadchodzącemu wiekowi nadają charakter. Na przykład XIX wiek miał się zacząć od Rewolucji Francuskiej w 1789 r., a wiek XX od „krwawej niedzieli” w Petersburgu w 1905 r., albo od wynalezienia kina w 1895 r., lub też od odkrycia zjawiska promieniotwórczości przez Henri Becquerela w 1896 r. Wszystkie te wydarzenia zmieniły w jakiś sposób świat, wszystkie pozwalają w określony sposób nazwać nadchodzący wiek: „wiek atomu”, „wiek wielkich przemian społecznych”, „wiek kina”...

Czy XXI wiek w tym kontekście już się rozpoczął? Raczej tak, ale prawdopodobnie nie zauważymy tego od razu – to najważniejsze wydarzenie będzie potrzebowało trochę czasu, żeby zmienić w sposób zauważalny oblicze świata, żebyśmy mogli powiedzieć, że wreszcie czujemy, a nie tylko widzimy w kalendarzu, że rozpoczął się nowy wiek. Jakie to będzie wydarzenie? Dobre czy złe? Wyznaczy nam stulecie lepsze czy gorsze od poprzednich?

Ostatnie lata XX wieku obfitowały w wydarzenia budzące w nas strach. Być może z tego powodu zapanowała moda – istna mania – rozczytywania się w „proroctwach” i przepowiedniach na nadchodzące czasy. Ale czy można w nie wierzyć? Jedne przepowiednie mówią o trzeciej wojnie światowej, inne o zniszczeniu połowy Ameryki i dużej części Europy w katastrofach naturalnych, jeszcze inne przestrzegają przed napaścią Chińczyków albo Arabów na tzw. Stary Świat. Jest też duża grupa przepowiedni zupełnie odmiennych: mówią one o zapanowaniu powszechnego pokoju, o wielkim rozwoju duchowym, wręcz odrodzeniu ludzkości, o powrocie do religii i do Boga. Mówią o zapanowaniu nowego ładu i porządku społecznego, powszechnej sprawiedliwości i szczęścia. Mówią o odrodzeniu wielkiej i potężnej Polski. W które więc wierzyć? Niemożliwe, żeby wszystkie się sprawdziły – większość pozostaje w całkowitej z sobą sprzeczności. A więc – nie wierzyć, bo to wszystko tylko bajki.

Cóż nam więc pozostaje? Czekać i mieć nadzieję. A może: mieć nadzieję i pracować, żeby zmienić nasz świat na lepszy? Ja ciągle jeszcze mam nadzieję, że wiek XXI będzie wiekiem lepszego świata, piękniejszego jutra.

Piszę o tym z pewnego konkretnego powodu. Tekst powstaje 6 stycznia – w święto Trzech Króli. Ta data upamiętnia zdarzenie jedyne i niepowtarzalne w historii całej ludzkości. Dwa tygodnie temu Bóg urodził się dla swojego Narodu Wybranego w małej stajence. Dziś Bóg stał się Bogiem nie tylko Narodu Wybranego, ale Bogiem całego świata, wszystkich ludzi, którzy zechcą do Niego przyjść. Od tego dnia każdy człowiek, niezależnie gdzie urodzony, w jakiej religii wychowany, może przyjść do Ojca i powierzyć się Jemu. Może pracować dla Niego; dla Niego i dla nas budować lepszy świat. A więc tego właśnie dnia Bóg dał nam wszystkim – nadzieję.

Nadzieja. Jest to wielki dar Boży dla nas. „Póki życia – póty nadziei”; „Nadzieja umiera ostatnia”. Trudno wyobrazić sobie, jak trudne byłoby nasze życie, gdybyśmy nie otrzymali tego daru. W największych trudnościach, przeciwnościach losu, nieszczęściach bywa, że jedynie nadzieja trzyma nas „przy życiu”. Jedynie nadzieja pozwala nam przetrwać najcięższe chwile; nadzieja pozwala nam powstać po upadku i po raz trzeci, dziesiąty, setny zacząć wszystko jeszcze raz.

Bywają różne rodzaje nadziei. Małe dziecko ma nadzieję, że jego psota się nie wyda, że nie spotka go kara. Uczeń ma nadzieję, że dobrze napisze klasówkę, chociaż nie chciało mu się wczoraj uczyć. Młody człowiek ma nadzieję, że jego miłość zostanie odwzajemniona i będzie mógł się ożenić z wybranką swego serca. Potem mamy nadzieję, że nasze dzieci będą grzeczne, mądre, że coś osiągną. Chory ma nadzieję, że wyzdrowieje, bezrobotny – że znajdzie pracę, a żona alkoholika – że mąż przestanie pić. Wielu z nas ma też nadzieję, że nadchodzący wiek będzie lepszy od poprzedniego.

I jest wreszcie ten najpiękniejszy i najważniejszy rodzaj nadziei: nadzieja, że moje życie będzie dobre, że moje uczynki spodobają się Bogu, że Jego ofiara na krzyżu nie była daremna. Piszę „moje”, bo wiem, że każdy odpowiada za siebie. Znam ludzi, którzy myślą, że ktoś powinien przyjść i naprawić ten świat, ale nie zgadzam się z nimi. Gdyby każdy tak myślał, to skąd miałby przyjść ten „naprawiciel” świata i kto miałby mu pomóc, jeśli wszyscy czekaliby tylko, że ktoś zrobi to za nich? Naprawę powinnam zacząć od siebie. I to z wielu względów. Na przykład dlatego, że im więcej ludzi będzie pracować na lepszy świat, tym szybciej on przyjdzie. Albo dlatego, że moja praca może być dawaniem świadectwa – może inni pójdą za mną. Albo: wierzę, że na świecie „suma dobra” powinna przewyższyć „sumę zła”, a na „sumę dobra” składa się każdy dobry czyn każdego pojedynczego człowieka.

Czym byłby świat bez nadziei danej nam przez Boga? Grzesznik, nie mając nadziei na poprawę, grzeszyłby dalej i stawałby się coraz gorszy. Ale kiedy otrzymał nadzieję, może pożałować, podnieść się i starać się być lepszym. A kiedy znowu upadnie, znowu nadzieja dana mu przez Boga, pomoże po raz kolejny spróbować się poprawić. I tak to nadzieja przez kolejne upadki i potknięcia może prowadzić nas do Naszego Pana i może - naprawdę, to nie bajka - doprowadzić nas do świętości.

Czego sobie i Wam wszystkim życzę.



Różne artykuły – Judaizm Różne artykuły – Czas oczyszczenia i przygotowania. Czas oczekiwania