Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


31 majabł. Mikołaj Barré

Bł. Mikołaj Barré urodził się 21 października 1621r. w Amiens we Francji jako najstarszy z pięciorga dzieci. Ojciec jego był kupcem. Mimo że pochodził z rodziny dostatniej, od dzieciństwa dostrzegał wokół siebie nędzę, choroby, biednych ludzi. Mikołaj był wyjątkowo zdolnym uczniem, dlatego szkołę ukończył z najlepszym wynikiem. Mógł otrzymać dowolnie wysokie stanowisko, jednak wolał poświęcić swoje życie biednym.

Wiara bł. Mikołaja była równie silna, jak jego współczucie dla biednych. Kiedy jego siostra była umierająca, Mikołaj z pełną ufnością modlił się leżąc krzyżem o zdrowie dla niej. I Pan Bóg wysłuchał jego prośbę.

Założył Zgromadzenie Sióstr Opatrzności od Dzieciątka Jezus, którego celem było zajmowanie się wychowaniem porzuconych dzieci i młodzieży.

W 1640 roku, w wieku 19 lat wstąpił do zakonu Zgromadzenia minimitów, założonego w XV wieku przez św. Franciszka z Paoli. Było to duże zgromadzenie – liczyło wówczas około 450 klasztorów. Był to zakon przede wszystkim pokutny. Zgodnie z duchem macierzystego zgromadzenia Mikołaj podejmował też surowe posty: zrezygnował całkowicie z produktów pochodzenia zwierzęcego – mięsa, jajek, produktów mlecznych. Na modlitwę poświęcał 3 godziny dziennie, w nocy wstawał na rozmyślania.

Czas przygotowania do kapłaństwa bł. Mikołaj spędził w klasztorze w Vincennes, małej wiosce niedaleko Paryża. Potem skierowano go do Paryża, gdzie został wyświęcony na kapłana w wieku 25 lat. Tam dzięki swojej błyskotliwej inteligencji znalazł się w centrum elity intelektualnej.

Rok po wyświęceniu zaczął wykładać na uniwersytecie filozofię i teologię. Widział jednak, że „wiedza jest wielką przeszkodą do świętości. Jest pożyteczna dla oświecenia sumień, lecz także nadyma, karmi miłość własną, pychę, a wady ducha trudniej pokonać i uzdrowić niż te cielesne. Aby całkowicie należeć do Boga, trzeba być najmniejszym...”.

Nie był szczęśliwy w Paryżu. Z jednej strony sprawiało mu cierpienie bogactwo jego klasztoru, a z drugiej nieustanne spoty z sąsiednią parafią św. Pawła. Ponieważ bogaci zazwyczaj woleli być chowani przez minimitów, a wiązało się to oczywiście z niemałymi dochodami, dochodziło do ostrych sporów, zdarzały się nawet bójki wokół trumny. To wszystko doprowadziło do tego, że zaczęło mu szwankować zdrowie, zapadł na depresję. Dlatego w 1657 roku Mikołaj został przeniesiony do Amiens, miasta rodzinnego, gdzie rodzina miała pomóc mu w powrocie do zdrowia.

Jednak pomoc rodziny była daremna. Mikołaj coraz bardziej zapada się w noc wewnętrzną. Poza cierpieniem fizycznym i depresją popada w zwątpienie. Tak potem o tym wspominał: „Widziałem jakby straszliwe przepaście, gotowe mnie pochłonąć. Gdy spoglądałem w niebo, wyglądało dla mnie jak z żelaza i spiżu... Gdy patrzyłem w siebie, znajdowałem jedynie coraz silniejsze ciemności... nigdzie pociechy, gdyż nigdzie nie rozbłyskało dla mnie światło Wiary...”.

A jednak przezwyciężył ten szatański atak. Wbrew okolicznościom wzmocnił się wewnętrznie, wzrósł w wierze, jego pokora stawała się coraz doskonalsza. Dowodem tego jest jego piękna modlitwa: „Panie, nie chcę już niczego, niczego więcej nie pragnę, chcąc móc pragnąć tylko tego, czego Ty chcesz i tak jak Ty chcesz...”.

Po powrocie do zdrowia bł. Mikołaj Barré został w klasztorze w Amiens zakrystianem. W tym czasie, dzięki kontaktom z rodziną, jego siostra Luiza też poczuła powołanie do życia zakonnego. Wstąpiła do zakonu minimitek. Wtedy też Mikołaj zaczął myśleć o nauczaniu biednych dzieci. Zrozumiał, że właśnie to jest jego misją.

Tymczasem po 2 latach pobytu w Amiens okazało się, że zakonnicy w klasztorze w Perinne wybrali go na swojego przełożonego, tzw. korektora. Ubłagał jednak zwolnienie go z tego obowiązku. Został odesłany do klasztoru w Sotteville, ubogiej dzielnicy Rouen. Teraz zamiast obracania się w kręgu intelektualistów i arystokracji, zamiast wykładania na uniwersytecie, zaczął życie kapłana posługującego ubogim. Głosił kazania, spowiadał, z miłością spełniał się w pracy dla ubogich dzieci. Poznał wreszcie, że najważniejsze jest pomagać każdemu wzrastać zgodnie z jego naturą, z tym, do czego został przeznaczony przez Boga. „Różne rodzaje drzew wydają rozmaite owoce. Nie trzeba szukać wiśni na śliwie. Każda osoba musi przynieść owoc sobie właściwy... Dobrze rozpoznać ten owoc, zachować go i doprowadzić do doskonałej dojrzałości”. Z tego poznania wyrosło pierwsze jego dzieło: założenie pierwszej szkoły, którą nazwał Szkołą upokorzonego Jezusa. W spełnieniu tego dzieła pomagały mu dwie młode kobiety – Franciszka i Małgorzata. Mikołaj zachęcał je, żeby wychowywały dzieci przede wszystkim jako chrześcijan, niezależnie od tego, co mogą osiągnąć w świecie, od ducha tego świata.

Kiedy ludzie zobaczyli, co potrafi osiągnąć ofiarna miłość bł. Mikołaja, zaczęli przyłączać się do jego dzieła. Zaczęły się coraz częstsze nawrócenia, uformowała się wokół dzieła mała wspólnota. Powstawało coraz więcej „Szkół miłosierdzia”. Bł. Mikołaj powtarzał: „Dla zdobycia dusz trzeba zbliżać się do nich z ogromną łagodnością... O wiele bardziej przyciąga się do Boga tą czułą drogą niż przez władczość i surowość nakazów. To zresztą tak Duch Święty działa w duszach”.

Przykład bł. Mikołaja Barré i jego pomoc pomogły późniejszym błogosławionemu Mikołajowi Rolandowi i świętemu Janowi Chrzcicielowi de la Salle założyć Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich. Sam założył Zgromadzenie Sióstr od Dzieciątka Jezus. Dzieło swoje rozpoczęli w Reims.

W 1675 r. Mikołaj został znów skierowany do Paryża. I tu kontynuował dzieło organizowania szkół dla biednych dzieci. Utworzył też coś w rodzaju seminarium formacyjnego dla nauczycielek tych szkół. Został wysoko cenionym kaznodzieją i kierownikiem duchowym. Zyskał w Paryżu taką sławę, że o niepoprawnych grzesznikach mawiano: „Trzeba go zaprowadzić do ojca Barré”.

A tymczasem spadł na niego następny atak nieprzyjaciela: powróciły depresja i zwątpienie. Jednak tym razem Mikołaj lepiej sobie poradził z tym atakiem, wytrwale, nie poddając się kontynuował swoje dzieło.

Bł. Mikołaj zmarł 31 maja 1686 r. w klasztorze w Marais, dzielnicy Paryża. Założone przez niego Zgromadzenie Sióstr od Dzieciątka Jezus trwa do dzisiaj na wszystkich kontynentach. Przełożony generalny zakonu minimitów, o. Giuseppe Fiorini Morosini, we wspomnieniu o bł. Mikołaju Barré tak napisał: „W XVII wieku Francja wydała trzech wielkich świętych nauczycieli, pionierów szkół chrześcijańskich, powszechnych i bezpłatnych: św. Jana Chrzciciela de la Salle, bł. Mikołaja Rolanda i Mikołaja Barré. Ten ostatni, chociaż był wzorem i doradcą dwóch poprzednich, chwały ołtarzy dostępuje na końcu. Bóg chciał widać, aby i to uznanie ze strony Kościoła stało się jego udziałem – jak przystało na prawdziwego syna najmniejszego ze sług Chrystusowych, św. Franciszka z Paoli – na ostatnim miejscu”.

Beatyfikował go papież Jan Paweł II 7 marca 1999 r.

Imię Mikołaj pochodzi z języka greckiego: nike – zwycięstwo i laos – lud.

...wróć