Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















błogosławiony Maciej Cardona Meseguer (Maciej od świętego Augustyna)

(23.12.1902–20.08.1936)

20 sierpnia



Bł. Maciej Cardona Meseguer urodził się 23 grudnia 1902 r., w Vallibonie w prowincji Castellón w Walencji, w Hiszpanii. Jego rodzice, Narcyz Cardona i Dominika Meseguer.

Chłopiec od małego przejawiał żywą fantazję delikatność i pobożność. Wcześnie został ministrantem. Proboszcz podczas nauki religii często wspominał o pijarach, co ukierunkowało pragnienia Macieja. Tak więc w wieku 12 lat został przyjęty do centrum powołaniowego. Niestety, rodzina popadła w taką biedę, że nauka chłopca nie mogła być kontynuowana. Nie mogli też skompletować wyprawy, która była wymagana przy wstępowaniu do nowicjatu. Maciej był zrozpaczony.

W tej sytuacji chłopiec otrzymał pomoc od proboszcza. Przekonał on rodziców, żeby wysłali go a służbę do Zakonu Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych (pijarów). Został tam przyjęty życzliwie i serdecznie. Zajęcie to przywróciło spokój jego duszy i wzbudziło nową nadzieję. Wszystko, co zarabiał, odsyłał rodzicom.

Kiedy miał 20 lat, musiał odbyć obowiązkową służbę wojskową. Podczas ośmiu lat jej trwania w batalionie radiotelegraficznym, uczęszczał do szkoły wojskowej, gdzie uzyskał stopień kapitana. Przez jakiś czas z powodu gorączki przebywał w szpitalu wojskowym w Maladze. Spotkał tam zakonnicę, s. Annę Marię Ferrer, która przeczuła w nim przyszłego kapłana. Opowiedział jej o swoich losach i właśnie takim pragnieniu, a ona obiecała mu, że będzie się modlić o jego spełnienie. Utrzymywał z nią kontakt do końca życia.

Mimo że sytuacja majątkowa rodziny nie uległa zmianie, zgłosił się do prowincjała zakonu pijarów prosząc pokornie o przyjęcie. Otrzymał zgodę i wypełniwszy formalności został przyjęty do zakonu w Moia 25 czerwca 1929 r. Śluby zakonne złożył 24 sierpnia 1930 r., a 15 sierpnia 1934 r. złożył uroczystą profesję wieczystą. Przyjął zakonne imię Maciej od świętego Augustyna. Studiował teologię w Albeda de Iregual i filozofię w Irache. Został wyświęcony na księdza 11 kwietnia 1936 r. Potem wyjechał do kolegium św. Antoniego w Barcelonie podejmując studia, na których pragnął uzyskać stopień naukowy.

Maciej był posłuszny, pobożny i prowadził ascetyczny tryb życia. Chętny i dokładny w wypełnianiu obowiązków. Nie miał trudności w nauce, stąd wynikła jego droga naukowa. Uczył się łaciny i greki. Przez krótki czas pisał zarówno prozę, jak i poezję w językach hiszpańskim i łacińskim, chociaż porzucił je później stwierdzając, że przeszkadza mu to w modlitwie.

W tym czasie w wyborach 16 lutego 1936 r. zwyciężył komunistyczny Front Ludowy, wyniku czego Kościół hiszpański znalazł się zagrożeniu. 17 lipca generał Francisco Franco ogłosił powstanie przeciwko rządowi, którego wynikiem była trwająca 3 lata wojna domowa. Rozpoczęły się morderstwa duchownych.

19 lipca zakonnicy w obawie o swoje życie schronili się u zaprzyjaźnionej osoby. Wieczorem postanowili rozdzielić się i szukać schronienia na własną rękę. Maciej schronił się w domu ciotki, gdzie przebywał kilka dni. Nie chcąc jednak narażać jej a kłopoty, przeniósł się do domu dalszego krewnego, swojego przyjaciela, Józefa Godés. Tam też nie przebywał długo, chociaż gospodarze byli gotowi na wszystko, żeby go uratować.

W nadziei, że w Vallibonie będzie bezpiecznie, 30 lipca pojechał tam i ukrył się u siostry Dolores. Siostra mówiła, że dnie poświęcał modlitwie i lekturze. Przyjaciele próbowali załatwić mu dokumenty, które pozwoliłyby mu uciec do Francji. Maciej odmówił mówiąc, że już oddał się w ręce Boga.

Wobec wzrastającego zagrożenia burmistrz Vallibony podsunął siostrze i szwagrowi Macieja myśl, żeby ukryli go bezpieczniejszym miejscu. Wybór padł na położony poza miastem folwark Casa Cardona, własność wuja. Maciej udał się tam wczesnym rankiem 17 sierpnia. Niedługo później do domu siostry przybyli milicjanci z zamiarem aresztowania księdza. Przeszukali cały dom i nie znajdując poszukiwanego, odeszli. Wrócili kilka godzin później i grożąc Dolores śmiercią, obiecując, że nie zabiją jej brata, dowiedzieli się, gdzie Maciej się ukrył.

Bojówkarze przybyli wieczorem na folwark. Wywołali Macieja z domu i aresztowali. Jeden z milicjantów, kiedy mijali dom siostry, zaproponował Maciejowi, żeby się z nią pożegnał. Ojciec jego był nieobecny, wyszła pożegnać się tylko siostra. Maciej powiedział do niej: „Wygląda na to, że powadzą mnie jako więźnia”. Zdjął szeroki słomkowy kapelusz, rzucił jej i dodał: „Zachowaj go na pamiątkę”.

W więzieniu został zamknięty w jednej celi z innym księdzem, Emmanuelem Mesaguerem. Otrzymali jeden materac, ale też pozwolenie na wizyty krewnych i przyjęcie d nich posiłków. Siostrę, która przynosiła mu posiłki, kiedy płakała, pocieszał: „Nie płacz! Jestem spokojny i pogodny. Jestem gotowy oddać życie dla Boga. Los zgotował nam ciężkie czasy. Nasza wiara jest warta każdej ceny”.

20 sierpnia obaj kapłani zostali rozstrzelani w Pigro del Coll, nieopodal Valliboy. Siostra, która widziała, jak go wyprowadzano z więzienia, stwierdziła, że pełen był spokoju i ufności Bogu. Mówi się, że o. Maciej Cardona pragnął być zastrzelony z rozkrzyżowanymi rękami. Nie wiadomo, czy tak się stało. Ale kiedy po egzekucji znaleziono w rowie jego ciało, leżało ono z przestrzelonym czołem właśnie w takiej pozycji. Przed śmiercią wybaczył swoim oprawcom. Powiedział: „Jestem spokojny i zadowolony. Wspaniale jest oddać życie Bogu z radością”.

Nieco później zabójcy zabrali jego ciało i pochowali na miejscowym cmentarzu. Po wojnie, dzięki staraniom siostry, szczątki jego zostały umieszczone w grobowcu na tym samym cmentarzu razem ze szczątkami zastrzelonego razem księdza Emmanuela Mesaguera.

Ojciec Maciej Cardona Meseguer został beatyfikowany, w grupie 45 męczenników wojny domowej w Hiszpanii („czerwonego terroru” w Hiszpanii), przez Jana Pawła II 1 października 1995 r.

Wspomnienie błogosławionego obchodzone jest 20 sierpnia. W ikonografii przestawiany jest, jako męczennik, z gałązką palmową.

Maciej to hebrajskie imię Mattatyah (po grecku Matthies), które znaczy znaczy „dar Jahwe”.



© 2000–2021 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies