Sztych Ludwiga Seitza, XIX w.

Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















święta Ludwina (Lidwina, Lidwiga) z Schiedam

(18.03.1380–14.04.1433)

14 kwietnia



Św. Ludwina, nazywana czasem Lidwiną, urodziła się w Niedzielę Palmową 18 marca 1380 r. w Schiedam w południowej Holandii. Miała czterech starszych braci. Jej ojciec był zubożałym szlachcicem, matka pochodziła z ludu. Dla utrzymania rodziny ojciec przyjął posadę nocnego stróża.

Już jako siedmioletnia dziewczynka przejęła się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Codziennie odwiedzała w kościele obraz Matki Bożej.

Dorastając Ludwina stawała się piękną dziewczyną, przez co miała wielkie powodzenie. Ona jednak chciała swoje dziewictwo ofiarować Bogu, prosiła Go więc o jakąś pomoc.

Miała 15 lat, kiedy ślizgając się na łyżwach uległa wypadkowi. Potrącona przez inną dziewczynę upadła na bryłę lodu. Złamane żebro wywołało gangrenę, z której udałą się ją wyleczyć. Od tego czasu nie mogła chodzić. Zawodziły ją nogi i musiała się czołgać. Z czasem stan się pogorszył i ostatnie 33 lata życia spędziła przykuta do łóżka. Mogła leżeć tylko na wznak i mogła ruszać tylko lewą ręką. Powstawały odleżyny, potem przyłączyła się puchlina wodna, febra, gorączka, bóle zębów. Oślepła na prawe oko, a lewe pod wpływem światła krwawiło, musiała więc leżeć po ciemku. Ból swój ofiarowała Bogu.

Zaraz po wypadku Ludwina pragnęła, jak każdy chory, wyzdrowieć. Płakała i nie dawała się pocieszyć. W miarę przedłużania się choroby poddawała się radom spowiednika, który uczył ją modlitwy i rozważania Męki Chrystusa. Praktyki te z czasem sprawiały, że często nie odczuwała boleści. W rezultacie nabyła niezwykłą cierpliwość w znoszeniu cierpień, za co była bardzo podziwiana. Z czasem nawet pokochała cierpienia znoszone dla Chrystusa. Raz powiedziała: „Jeślibym nawet przez jedno Zdrowaś Mario miała odzyskać zdrowie, nie chciałabym go”.

Ludwina była człowiekiem modlitwy, medytacji, ale i mistyczką. Do jej łóżka ciągnęły tłumy ludzi, którzy dzięki jej modlitwom zostawali cudownie uzdrowieni ze swoich chorób. Zarówno ludzie świeccy, jak i duchowni przychodzili do niej po radę.

Ludwina rozwinęła nabożeństwo do Eucharystii. W wizjach widywała niebo i czyściec, uczestniczyła w Męce Chrystusa, odwiedzali ją święci. W ostatniej wizji Chrystus udzielił jej ostatniego namaszczenia. W ostatnim roku życia często widywała mały krzak róży, który powoli wzrastał w prawdziwe drzewo. Anioł Stróż powiedział jej, że umrze dopiero gdy wszystkie pąki rozkwitną.

Jak wielu innych świętych, ona też była podejrzewana o opętanie, dokładnie badania zlecone przez Kościół nie potwierdziły tego podejrzenia.

Siedem lat przed śmiercią Ludwina straciła wzrok.

Legenda podaje, że Ludwina miała dar inedii, to znaczy, że mogła obywać się przez ostatnie 19 lat swojego życia bez żadnego pożywienia poza przyjmowaniem Komunii.

Zmarła 14 kwietnia 1433 r. z przyczyn naturalnych.

W VII wieku relikwie Ludwiny dotarły do klasztoru karmelitek w Brukseli. W 1871 r. część relikwii wróciła do Schiedam. Św. Ludwina jest jedną z bardziej czczonych świętych w Holandii, dlatego do grobu jej wciąż pielgrzymują wierni. Bardzo czczona jest też Nadrenii i Westfalii.

Ogłoszona została świętą przez zatwierdzenie kultu 14 marca 1890 r. przez papieża Leona XIII.

W ikonografii przedstawiana jako dziewczyna pracjąca nad haftem, dziewczyna przewracająca się na lodzie, kaleka kobieta z krzyżem i różańcem, otrzymująca lilię lub różę od anioła.

Jest patronką łyżwiarzy, rolkarzy, chorych i opiekunów, apostolstwa chorych, przedłużającego się cierpienia, wielu przytułków, kościołów i szkół w Holandii.

Imię Ludwina pochodzi od starogermańskich słów liud – „lud” i win – „przyjaciel”. Można je tłumaczyć jako „przyjaciółka ludzi” bądź „lubiąca zgromadzenia ludzi”. Ale forma jej imienia Lidwina pochodzi z języka holenderskiego, a w tym języku oznacza „płacząca z bólu”.



© 2000–2021 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies