Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















Stary Testament




Lamentacje Jeremiasza


Lamentacje Jeremiasza w Biblii hebrajskiej noszą nazwę ‘êkāh od pierwszego słowa, które jest wykrzyknikiem oznaczającym ból, wyrzut, bolesne zdziwienie lub niemożliwość, albo qînôt, czyli elegie, treny albo właśnie lamenty nad losem królestwa judzkiego.; w języku greckim nazwa brzmi Threnoi, a w Wulgacie Threni lub Lamentationes. Z pięciu lamentacji cztery mają budowę akrostychiczną, to znaczy, że poszczególne strofy zaczynają się od kolejnych liter alfabetu hebrajskiego: alef, bet, gimel itd. Piąta lamentacja nie zachowuje tej budowy, ale ma dwadzieścia dwa wiesze, czyli tyle, ile liter ma hebrajski alfabet. Według tradycji żydowskiej autorem tej księgi jest Jeremiasz, jednak styl tych pieśni wskazuje na osobę z wyższych warstw społecznych, dlatego obecnie odrzuca się autorstwo Jeremiasza.


Ach! Jakże zostało samotne miasto tak ludne, jak gdyby wdową się stała przodująca wśród ludów, władczyni nad okręgami cierpi wyzysk jak niewolnica” (Lm 1, 1). Pierwsza lamentacja użala się nad losem Jerozolimy najechanej przez Babilończyków, spustoszonej, zburzonej. Opłakuje miasto i ludzi. Powoli przechodzi do bardziej szczegółowego opisu nieszczęść, które spotkały Judeę, następnie próbuje tłumaczyć te wydarzenia winą Izraelitów, którzy odwrócili się od Boga, zasłużyli więc na Jego karę.

Druga lamentacja mówi o Bożym gniewie i o tym, jak Pan karze swój lud za jego grzechy. Opisuje klęski, które spadły na kraj i na ludzi. Mówi, jak cierpią i płaczą Żydzi, sam też lamentuje nad tym cierpieniem. „Wzrok utraciłem od płaczu, drgają me trzewia, żółć się wylała na ziemię przez klęskę Córy mego ludu, gdy słabły niemowlę i dziecię na placach miasta” (Lm 2, 11). Przyznaje, że wizje proroków, zapewniających, że gniew Boga nie spadnie na naród, okazały się fałszywe i próżne – nie wypominali winy Izraela, aby uchronić go od niewoli.

Dalej zaczyna nawoływać, żeby lud żałował, żeby prosił Pana o zmiłowanie, o ratunek.

W trzecim rozdziale autor pisze w pierwszej osobie. Opowiada o swoim cierpieniu, którym Bóg go doświadcza. Mówi o poczuciu opuszczenia przez Boga i o tym, że Bóg odrzuca jego modlitwę.

A jednak miłosierdzie Pana jest wielkie. Z Jego woli lud ciągle żyje, ciągle jeszcze może mieć nadzieję na poprawę losu. „Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka. Dobrze jest czekać w milczeniu ratunku od Pana” (Lm 3, 25–26). Jeśli ludzie przyjmą jego słuszną karę, pokajają się i odwrócą od grzechów, wrócą do Pana, On daruje im winy. „Bo nie jest zamiarem Pana odtrącić na wieki. Gdyż jeśli uniży, ma litość w dobroci swej niezmiernej; niechętnie przecież poniża i uciska synów ludzkich” (Lm 3, 31–33). Ostatnie cztery strofy tej lamentacji nawiązują do losu Jeremiasza – był w głębokim dole, wznosił modlitwę do Pana, który go z tego dołu wydobył. Jednak ci, którzy knuli przeciw Jeremiaszowi, nie usłuchali głosu Pana, a On im za to odpłaci.

W czwartej lamentacji autor opisuje los spustoszonej Jerozolimy, o smutnym losie pozostałych w niej ludzi. Podkreśla, że grzechy ludu Bożego były większe niż grzechy mieszkańców Sodomy, a to miasto Bóg zniszczył w jednej chwili. Opisuje straszne czyny swojego ludu. Dlatego – jak konkluduje – musiało się tak stać, jak stało się za sprawą Babilończyków. Ostatnie dwie strofy wzbudzają jednak nadzieję, że lud już został ukarany i Pan teraz odwróci od nich swój gniew, nie przedłuży ich wygnania.

Piąta lamentacja bezpośrednio zwraca się do Pana, opisuje los ludu pod jarzmem Nabuchodonozora. Ostatnie wersety to pokorna prośba do Pana: „Lecz Ty, o Panie, Ty trwasz na wieki. Twój tron – poprzez pokolenia. Czemu chcesz o nas zapomnieć na zawsze, po wszystkie dni nas opuścić? Nawróć nas, Panie, do Ciebie wrócimy. Dni nasze zamień na dawne! Czyżbyś nas całkiem odtrącił? Czy tak bardzo na nas się gniewasz?” (Lm 5, 19–22).



© 2000–2020 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies