Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies




Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Legendy



Jak św. Jacek pomagał ludziom

O cudownym podniesieniu zniszczonych gradem zasiewów

W roku Pańskim 1238, kiedy błogosławiony Jacek wrócił z Kijowa, stolicy Rusinów, do Krakowa, pewna szlachetna niewiasta, Klemencja ze wsi Kościelec, zaprosiła go do swojej wioski na uroczystość św. Małgorzaty, aby się duchowo odnowić i odświeżyć. Kiedy przyprowadziła go na wigilię owej świętej, z bólem stwierdziła, że wielkie wichury, deszcz i grad tak zniszczyły jej zasiewy, iż na polu pozostała tylko połamana i zmierzwiona słoma. Mąż Boży wchodzi do domu owej niewiasty, ta zaś z płaczem, łzami i narzekaniem upadła do jego stóp i tak powiada: „O, szczęsny ojcze Jacku, nie wiem, co czynić, ani gdzie się podziać. Zaprosiłam cię dla duchowej pociechy, a oto przyjmuję cię z bólem serca i żalem w duszy. Wszystko, co miałam na polach, w jednej godzinie straciłam, bo grad to zniszczył i unicestwił. Błagam, pomóż mi, ja ufam w twoją modlitwę przed Bogiem”.

Kiedy to jeszcze mówiła, oto mnóstwo mężczyzn i kobiet upadło do stóp bł. Jacka z płaczem i jękiem i przedstawiając mu żałosną opowieść o swoim nieszczęściu, tak powiadają: „O, święty ojcze Jacku, wielka jest wiara twoja i moc twoich dzieł, o których słyszeliśmy. Pomóż nam, biednym, bo z powodu tego nieszczęścia zginiemy z głodu. Grad pozbawił nas, jak widzisz, całego naszego pożywienia. Wielokrotnie słyszeliśmy, że Bóg miłosierdzia wysłuchuje cię we wszystkim. Toteż pokornie cię prosimy, ulituj się nad nami”.

Wówczas błogosławiony Jacek, poruszony łzami niewiasty i dotknięty nieszczęściem tłumu, sam zaczął z głębi serca płakać wraz ze wszystkimi, a w końcu powiada: „Więcej spokoju, najdroższe dzieci. Znieście cierpliwie tę próbę i utrapienie wasze. Bóg, Ojciec miłosierdzia, który po utrapieniach odpuszcza grzechy i przynosi pociechę, pocieszy was. Teraz idźcie do domów waszych, a przez całą noc trwajcie w modlitwach”.

Kiedy odeszli, błogosławiony Jacek spędził całą noc bez snu i cały oddany Bogu modlił się z płaczem za strapionych i poszkodowanych. Dziwna rzecz i warta powszechnego rozgłosu, albowiem skoro tylko ukazały się promienie wschodzącego słońca w dzień świętej Małgorzaty, wieśniacy znaleźli swoje zboża znów pełne ziarna; również inne zasiewy rosły prosto, tak jakby gradu w ogóle nie było. Widząc taki cud, wszyscy rolnicy tej wsi przypisali go wyłącznie zasługom błogosławionego męża. Upadłszy wraz z sąsiadami do stóp męża Bożego, dziękowali Bogu, że przez świętego swojego – Jacka – zdziałał dziwy i zlitował się nad swym stworzeniem.

O wskrzeszeniu młodzieńca w dzień pogrzebu bł. Jacka

Kiedy błogosławiony Jacek umarł i przeszedł z tego śmiertelnego życia na niebieskie i wiekuiste stolice, świętość tego Bożego męża nie przestała działać. A mówią nam o tym poważne świadectwa z poprzednich wieków. Również jego szczęśliwe zejście raczył Bóg ozdobić przedziwnymi cudami. Albowiem w sam dzień jego pogrzebu chciał Bóg, aby powstał z martwych pewien szlachetny młodzieniec, którego przyniesiono przed święte ciało.

Młodzieniec ten, imieniem Żegota, cwałując na komu po błoniach św. Floriana, ciężko upadł, złamał kark i skonał. Tłum się zebrał wokół nieszczęśliwego wypadku, przybiegli przerażeni rodzice, a niespodziewany zgon sprawił im taki ból, że byli prawie bez życia. Wróciwszy do siebie wraz z tłumem szlachty i mieszczan niosą ciało zabitego młodzieńca, krzycząc głośno i płacząc, na grób pogrzebanego właśnie błogosławionego Jacka. Wzywają pomocy błogosławionego Jacka i kładą na jego grobie ciało młodzieńca. Po niecałej godzinie ów młodzieniec, który był umarły, na oczach wszystkich wstaje żywy, bez śladu śmierci czy kalectwa. Składa dziękczynienia i wyśpiewuje chwałę Dawcy życia, Bogu i błogosławionemu Jackowi, którego zasługami przywrócony został do życia i którego widział w raju wśród innych świętych.

Fragmenty ze „Legend dominikańskich” przełożył i opracował Jacek Salij OP, W drodze, Poznań 2002



Legendy o świętych – Izabella królowa wdowa Legendy o świętych – O zburzeniu Jerozolimy