Logo serwisu Biblia
 Strona główna 
 Stary Testament 
 Nowy Testament 
 Święci wg alfabetu 
 Święci wg dat 
 Papieże 
 Legendy o świętych 
 Patroni 
 Ciekawostki 

Stary Testament




 Różności 
 Polecane strony 
 Mapa serwisu 
 Kontakt 















Księga Koheleta, czyli Eklezjastesa


Księga Koheleta wzięła nazwę od swojego autora, chociaż prawdopodobnie nie jest to imię, a raczej nazwa pełnionej przez niego funkcji lub urzędu mędrca „przemawiającego na zebraniu”. Określenie to po grecku brzmi Ekklesiastes, stąd też druga nazwa tej księgi. Według najstarszych przekazów została ona spisana przez Salomona, ponieważ autor określa siebie jako syna Dawida i króla. Jednak przeciw tej teorii przemawia kilka argumentów. Język księgi nie odpowiada czasom Salomona, ogólna wymowa przeczy poglądowi, że w taki sposób mógł wypowiadać się władca, i nie harmonizuje z osobowością Salomona. Księga została spisana prawdopodobnie pod koniec III albo na początku II wieku p.n.e. Nie jest zbiorem religijno-filozoficznych, ale raczej formą autobiografii lub autobiograficznej refleksji autora, przedstawionych w formie poetyckiej z fragmentami mądrościowymi i przysłowiami.


Słowa Koheleta, syna Dawida, króla w Jeruzalem. Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami – wszystko marność” (Koh 1, 1–2).

W pierwszym rozdziale Kohelet stwierdza, że był królem w Jerozolimie i wiele w swoim życiu widział i poznał, i przekonał się, że trud, jaki jest udziałem człowieka, nie zmienia życia ziemi, społeczeństw, ludzi, bo wszystko już było i nie powstaje nic nowego. Życie Koheleta doprowadziło go do tego, że postanowił poznać mądrość i wiedzę, ale przekonał się, że i to jest pogonią za wiatrem.

Najpierw gromadził bogactwa, rzucał się w zabawę, dokonywał wielkich dzieł: budował domy, zasadzał winnice, zakładał ogrody i parki. Stał się największym i najzamożniejszym, a także najmądrzejszym w Jerozolimie. Potem przyjrzał się wszystkiemu, co zrobił, i odkrył, że było to pogonią za wiatrem, marnością. Zastanowił się nad mądrością, ale zobaczył, że los mędrca jest taki sam jak los głupca, uznał więc i to za marność.

W rezultacie znienawidził życie, swój dorobek, a nawet swoją mądrość, i uległ zwątpieniu. I zrozumiał, że: „Nic lepszego dla człowieka, niż żeby jadł i pił, i duszy swej pozwalał zażywać szczęścia przy swojej pracy. Zobaczyłem też, że z ręki Bożej to pochodzi. (...) ...człowiekowi, który Mu jest miły, daje On mądrość i wiedzę, i radość, a na grzesznika wkłada trud, by zbierał i gromadził, i potem oddał temu, który się Bogu podoba. To też jest marność i pogoń za wiatrem” (Koh 2, 24. 26).

Wszystko ma swój czas i na wszystkie sprawy pod niebem jest wyznaczona godzina. Ale cóż przyjdzie człowiekowi z jego trudu? Więc przyjrzał się Kohelet wszystkiemu, co Bóg stworzył, całemu Jego dziełu i powiedział sobie: „Ze względu na synów ludzkich tak się dzieje. Bóg chce ich bowiem doświadczyć, żeby wiedzieli, że sami przez się są tylko zwierzętami. Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca” (Koh 3, 18–20). Dlatego nie ma nic lepszego ponad to, że człowiek cieszy się ze swych dzieł.

Ale potem zobaczył wszystkie nieszczęścia i cierpienia, jakie spotykają ludzi, więc uznał za szczęśliwych tych, którzy już umarli, albo tych, którzy jeszcze nie istnieli.

Patrząc na ciężki los człowieka na ziemi zauważa, że lepiej jest dwóch niż jednemu, bo gdy jeden upada, drugi go podnosi.

Potem przekazuje trochę dobrych rad i pouczeń, zbieżnych z tymi podanymi w Księdzie Przysłów, po czym konkluduje: „Oto, co ja uznałem za dobre: że piękną jest rzeczą jeść i pić, i szczęścia zażywać przy swojej pracy, którą się człowiek trudzi pod słońcem, jak długo się liczy dni jego życia, których mu Bóg użyczył: bo to tylko jest mu dane. Dla każdego też człowieka, któremu Bóg daje bogactwo i skarby i któremu pozwala z nich korzystać, wziąć swoją część i cieszyć się przy swoim trudzie – to Bożym jest darem” (Koh 5, 17–18).

Potem Kohelet stwierdza, że widział wiele niedoli człowieczych. I zauważa, że chociaż ludzie często mają majątek, rodzinę, rozum, ale wszystko to nie zaspokaja pragnienia człowieka, wszystko jest marnością i pogonią za wiatrem. „A któż to wie, co w życiu dobre dla człowieka, dopóki liczy marne dni swego życia, które jakby cień przepędza?” (Koh 6, 12).

Kohelet wygłasza dość kontrowersyjne poglądy na temat szczęścia człowieka, na przykład: „Lepszy jest smutek niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre” (Koh 7, 3), co wyraźnie kieruje myśl czytelnika ku sprawom Bożym i ostatecznym. Dlatego cały czas powtarza, że wszystko to jest marnością, i wszystko tylko pogonią za wiatrem. Zresztą odwołuje się także do darów, którymi Bóg obdarzył człowieka, podkreślając, że tylko to jest dobre i wartościowe. I że to Bóg daje dobro i zło, a człowiek nie powinien się złościć, ponieważ nie zna zamysłu Bożego.

Kohelet wiele razy podkreśla, że ważna jest mądrość, bowiem pozwala ona lepiej ocenić położenie człowieka i swoje położenie odnieść do planu Bożego. Że mądry człowiek potrafi lepiej postępować, chociaż i on nie uniknie błędów.

Potem mówi, że szukał mądrości i słusznej oceny zdarzeń, szukał jej w ludziach i znalazł u jednego na tysiąc. Nie znalazł jednak w ani jednej kobiecie: „bardziej gorzką niż śmierć jest kobieta, bo ona jest siecią, serce jej sidłem, a ręce jej więzami. Kto Bogu jest miły, ten się od niej ustrzeże, lecz grzesznika ona usidli” (Koh 7, 26).

Ale jednak: „…oto co stwierdziłem: Bóg uczynił ludzi prawymi, lecz oni szukają rozlicznych wybiegów” (Koh 7, 29).

Rozdział 8 poświęca Kohelet na omówienie władzy. Uważa, że dobrze jest słuchać nakazów władcy, chociaż nie jest to dobre dla człowieka. Analizuje postępowanie grzeszników. Stwierdza, że dobrze żyje się tym, którzy słuchają Boga, którzy się Go boją. Chociaż: „Jest marność, która się dzieje na ziemi: są sprawiedliwi, którym się zdarza to, na co zasługują grzesznicy, a są grzesznicy, którym się zdarza to, na co zasługują sprawiedliwi” (Koh 8, 14).

I znów mówi, że badał wszystko, ale dochodzi do wniosku, że chociaż człowiek próbuje wszystko badać, jednak nie udaje mu się tego zbadać.

Dalej ponawia opowieść o tym, jak wszystko zbadał i zrozumiał, że taki sam los spotyka sprawiedliwego i niesprawiedliwego, czystego i nieczystego, dobrego i złego. Wszystko to zmierza ku nieuchronnej śmierci, a pamięć o zmarłych idzie w zapomnienie.

Warto dobrze żyć, czerpać radość z życia. „Po wszystkie dni twej marności! Bo taki jest udział twój w życiu i w twoim trudzie, jaki zadajesz sobie pod słońcem” (Koh 9, 9).

Dalej Kohelet stwierdza, że to nie najszybsi wygrywają wyścig, nie najsilniejsi zwyciężają w walce, nie najmądrzejsi zdobywają bogactwo, ale przypadek rządzi wszystkim. Więc lepsza jest mądrość niż siła, chociaż mądrość biednego bywa pogardzana, a słów jego nikt nie słucha.

A tymczasem jeden grzesznik popsuć może wiele dobrego.

Ciągle chwaląc mądrość i ganiąc głupotę Nehemiasz dodaje, że wiele zła dzieje się ze strony władców. A potem znów podaje garstkę mądrych spostrzeżeń dotyczących różnych stron życia. Radzi żyć przezornie, korzystać z radości uczciwego życia, póki można się radować, bo potem tylko marność. Ale każdy powinien pamiętać, że potem będzie go sądzić Bóg.

Przestrzega, że o Bożym sądzie trzeba pamiętać już w dniach młodości, bo przyjdą potem dni, które nie będę się podobać i „…wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał” (Koh 12, 7).

Ostatecznie więc – marność nad marnościami, i wszystko marność.

A ponieważ Kohelet był mędrcem, wpajał wiedzę ludowi, układał wiele przysłów. Starał się znaleźć piękne słowa i rzetelnie pisać prawdę.

I całą swoją naukę tak konkluduje: „Wszystkiego tego wysłuchawszy: Boga się bój i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek! Bóg bowiem każdą sprawę wezwie na sąd, wszystko, choć ukryte: czy dobre było, czy złe” (Koh 12, 13–14).

...wróć


© 2000–2019 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies