Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















święty Kizito (Quizito)

(1872–3.06.1886)

3 czerwca



Urodził się w 1872 r. w Namugongo w Waluleecie w hrabstwie Bulemeezi. Jego ojciec Lukomera pochodził z klanu Mamba, a matka Wangabira z klanu Fumbe. Z powodu paktu krwi między klanami Mamba i Ngo oraz pomocy udzielonej niegdyś przez członka klanu Mamba pewnemu Kiggwe z klanu Ngo, syn Kiggwe, Nyika, który był szefem powiatu Bulemeezi, w 1874 r. adoptował Kizito. Nyika był dobrze nastawiony do chrześcijaństwa, mimo to zmarł jako poganin. Był przez króla mianowany strażnikiem królewskiej pępowiny, które to stanowisko było drugie co do ważności na dworze. Zarekomendował do pracy swojego przybranego syna. W ten sposób Kizito stał się królewskim paziem. Nie służył na sali audiencyjnej, a w prywatnej części pałacu. Był ładnym chłopcem, chociaż małym jak na swój wiek, o żywym charakterze.

Kizito stał się chętnym i gorliwym katechumenem. Po męczeńskiej śmierci Józefa Mkasay Balikuddembé zdawał sobie sprawę z grożącego niebezpieczeństwa, głównie z powodu niezdrowego zainteresowania nim króla, dlatego zaczął prosić misjonarzy o ochrzczenie go. Według misjonarzy był jednak jeszcze do tego niedostatecznie przygotowany. W końcu nagabywany nieustannie ks. Symeon Lourdel obiecał chłopcu, że ochrzci go za miesiąc. Kizito otrzymał zarówno chrzest, jak i męczeństwo jeszcze przed końcem tego miesiąca.

Kizito był chłopcem na posyłki króla. Był młody i ładny, dlatego stał się przedmiotem jego pożądania. Kizito był jednak dostatecznie mądry, a przy tym ostrzegany przez Karola Lwangę, żeby rozumieć, że to jest złe. Oparł się żądaniu króla. Tuż po zajściu mały Kizito był zdenerwowany i bał się, ale Karol Lwanga obiecał mu: „Jeśli będziemy musieli umrzeć za Jezusa, będziemy razem i będę trzymał cię za rękę”.

25 maja 1886 r. został razem z Karolem Lwangą i innymi katolikami aresztowany. Następnego dnia król wydał na nich wyrok śmierci. 26 maja Karol Lwanga ochrzcił Kizito. Ponieważ stało się to w więzieniu, nie poznaliśmy chrzestnego imienia chłopca.

Według ks. Lourdela, który miał nadzieję uratować młodych katolików od śmierci, Kizito prowadzony do więzienia „śmiał się wesoło, jakby to była zabawa” i był spokojny. Przez tydzień oczekiwania na śmierć w Namugongo męczennicy spędzali czas na modlitwie, różańcu i pobożnych śpiewach. Byli tak spokojni, że strażnicy dziwili się, jak można tak spokojnie przyjmować śmierć.

Rano 3 czerwca więźniowie zostali powiązani rzemieniami roślinnymi i owinięci matami trzcinowymi, następnie ułożeni na stosie i spaleni żywcem. Gdy płomienie ogarniały ich ciała, słyszano, jak modlili się i nawzajem podtrzymywali na duchu. Ostatnie słowa Kizito brzmiały: „Żegnajcie przyjaciele, jesteśmy w drodze”.

Po męczeńskiej śmierci Kizito prawdziwy jego ojciec, Lukomera, przyjął chrzest z rąk katolickich misjonarzy.

Kizito był najmłodszy z katolickich męczenników ugandyjskich, miał dopiero 14 lat.

Św. Kizito jest patronem dzieci i szkół podstawowych.



© 2000–2020 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies