Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


20 wrześniaśw. Karol Cho Shin-ch'ŏl

Św. Karol Cho Shin-ch’ŏl urodził się w 1795 r. w Hoeyang w prowincji Gangwon-do w Korei w pogańskiej dość majętnej rodzinie. W wieku pięciu lat stracił matkę. Rodzina zubożała, ponieważ ojciec roztrwonił cały majątek. Przez lata żył w biedzie, ale ten czas spędził skromnie żyjąc w świątyni buddyjskiej. Kiedy miał 23 lata, został przyjęty do pracy jako służący u jednego z posłów delegacji udającej się do Chin. Karol był uczciwy, bezinteresowny i odważny, dlatego był szanowany przez swoich towarzyszy, którzy uważali go za jednego z najwybitniejszych pracowników tej delegacji. Pieniędzmi, które zarabiał, wspomagał ojca i braci.

Tymczasem święci Augustyn Yu Chin-gil i Paweł Chŏng Ha-sang zwrócili na niego uwagę i postanowili zapytać go, czy nie chciałby zostać katolikiem. Karol początkowo wahał się, ale kiedy się zdecydował, został gorliwym katolikiem. Tymczasem, kiedy jeszcze był w Pekinie, razem z Augustynem i Pawłem odwiedzał biskupa Pekinu i innych misjonarzy. Został przez nich ochrzczony i bierzmowany i otrzymał od nich Eucharystię.

Według zapisów watykańskich Karol po powrocie do Korei bardzo ciężko pracował dla Kościoła. Był skromny, miły i dzielił się każdym groszem. Dawał dobry przykład i dzięki temu zdobywał ludzi dla Kościoła. Dzięki niemu uwierzyło co najmniej dziesięć osób. Tymczasem najtrudniejsza do nawrócenia była jego żona. Jednak Karol nie przestawał jej przekonywać i w końcu ona także stała się doskonałą katoliczką. W wierze też szczęśliwie zmarła. Po jej śmierci Karol poślubił inną kobietę i kontynuował swoją pracę, w międzyczasie odwiedzając jeszcze Pekin. Kiedy zaś do Korei przybyli misjonarze, Karol pomagał im, a szczególnie ojcu Maubant, towarzysząc mu jako asystent, a czasem też jako tłumacz.

Karol miał zwyczaj mówić, że pragnie pójść Drogą Krzyżową. Wiosną 1839 r.,., w drodze powrotnej z Pekinu miał sen, w którym zobaczył Jezusa pomiędzy apostołami Piotrem i Pawłem na górze Tabor. Jezus przemówił do niego, obiecując mu koronę męczeństwa. Miał też inny, podobny sen. Kiedy wrócił do domu, zdał sobie sprawę, że sny te były wskazówką od Pana. Dlatego zdecydował się zostać męczennikiem.

Niedługo potem, podczas jego nieobecności w domu. Policjanci zaaresztowali całą jego rodzinę i wszystkich ludzi żyjących w jego domu, w tym dzieci. Kiedy Karol wrócił do domu, udał się na posterunek policji i powiedział, że to on jest właścicielem domu, w którym właśnie wszyscy zostali aresztowani. Dlatego aresztowano również jego i osadzono w więzieniu. Niestety, nie mamy zapisów mówiących, kiedy to się stało.

W domu policja znalazła wiele katolickich książek, różańców, medalików i innych dewocjonaliów, które Karol przywiózł z Pekinu. Szef policji pytał go, skąd wziął wszystkie te przedmioty. Karol odpowiedział szczerze, że wszystko zakupił, kiedy był w Pekinie. Ale nie chciał ujawnić od kogo je kupił, dlatego szef policji wykręcił mu ręce i nogi i zawiesił go w tej pozycji i bił go.

Kiedy aresztowano biskupa Imberta, poddano Karola znowu ciężkim torturom, żeby ujawnił miejsca pobytu pozostałych dwóch misjonarzy: ojców Maubanta i Chastana. Szef policji przyprowadził także biskupa Imberta i przesłuchiwał ich razem. Karolowi powykręcano wszystkie członki, skrępowano go linami i bito po łydkach ostrokątnymi (nieokrągłymi, co zwiększało cierpienie) kijami. Jednak Karol milczał. Szef policji stwierdził, że ciało Karola jest jak kawałek drewna lub żelaza.

Po aresztowaniu ojców Maubanta i Chastana, Karola wysłano do sądu wyższej instancji razem z misjonarzami. Został tam pobity więcej niż trzy razy.

Tuż przed tym, kiedy Karol został przewieziony na miejsce egzekucji, poprosił jednego ze strażników więziennych o przekazanie jego ostatniej wiadomości, w której prosił rodzinę, żeby podążyła za nim do nieba.

26 września 1839 r. św. Karol Cho Shin-ch’ŏl został ścięty w Seulu za Małą Zachodnią Bramą razem z 8 innymi katolikami (Magdaleną Hŏ Kye-im, Sebastianem Nam I-gwan, Julią Kim, Agatą Chŏn Kyŏng-hyŏb, Ignacym Kim Che-jun, Magdaleną Pak Pong-son, Perpetuą Hong Kŭm-ju i Kolumbą Kim Hyo-im). Miał 44 lata, kiedy otrzymał koronę męczeństwa.

Został razem z 78 innymi męczennikami beatykowany przez papieża Piusa XI 5 lipca 1925 r., a kanonizowany z grupą 102 innych męczenników koreańskich przez Jana Pawła II 6 maja 1984 r.

Wspomnienie św. Karola Cho Shin-ch’ŏl przypada 20 września.

Imię Karol wywodzi się z języka germańskiego, gdzie oznaczało „chłop”.

...wróć