Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















błogosławiony Józef Ferrer Esteve (Józef od Góry Karmel)

(17.02.1904–9.12.1936)

9 grudnia



Bł. Józef Ferrer Esteve urodził się 17 lutego 1904 r. w Algemesi w Walencji w Hiszpanii w katolickiej rodzinie.

Był jedynym dzieckiem José Ferrera i Francisci Esteve, którzy dali mu staranne religijne wychowanie. Już w wiek sześciu lat oddali go na wychowanie do szkoły pijarów (Zakonu Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych). Wcześnie postanowił zostać księdzem.

Józef miał 13 lat, kiedy poprosił rodziców o zgodę na wstąpienie do postulatu, co ojciec i matka przyjęli z radością. W wieku 15 lat, 7 sierpnia 1919 r. wstąpił do nowicjatu w Albarracin. Był pokornym i pobożnym nowicjuszem, stanowiącym przykład dla braci, szczęśliwym ze spełnienia swoich marzeń.

27 sierpnia 1920 r. złożył pierwsze śluby zakonne. Studiował dwa lata filozofię i rok teologię w Irache. Potem w Masii studiował teologię przez trzy lata pod kierunkiem ks. Manuela Soto. Tam złożył uroczystą profesję 18 lutego 1925 r. Przyjął zakonne imię Józef od Góry Karmel. Pracował jako wychowawca i nauczyciel w kolegiach w Albacete, Albarracin, Algamesi i Utiel. W 1934 r. został mianowany mistrzem nowicjatu w Albarracin. Miał duże sukcesy w tej pracy, zarówno rodzicie dzieci, jak i przełożeni byli z niego bardzo zadowoleni. Był wychowawcą pomysłowym: wymyślał dowcipy i sztuczki, żeby przełamać codzienną rutynę, co uprzyjemniało codzienne życie, zwłaszcza w późniejszych trudnych czasach.

W czasie wolnym od obowiązków czytał księgi duchowe i studiował pisma Ojców świętych. Uprawiał też muzykę sakralną, chętnie przy tym ucząc dzieci i braci grać na organach. W ciągu dwóch lat pobytu w Abarracin pełnił obowiązki organisty w katedrze.

10 lipca ks. Józef udał się do rodzinnego domu w Algemesi na odpoczynek wakacyjny. W tym czasie nasiliła się w Hiszpanii działalność komunistów, a 17 lipca gen. Francisco Franko ogłosił powstanie przeciw rządowi Republiki, które przerodziło się w trwającą trzy lata wojnę domową. Do Algamesi kampania antyreligijna dotarła 20 lipca. Wielu księży, zakonników, a nawet bardziej religijnych świeckich aresztowano i zamknięto w klasztorze cystersów Fons Saluti, zamienionym na więzienie. 26 września zamordowano wszystkich tam przebywających.

O. Józef ukrywał się w domu rodziców. Odprawiał codziennie Mszę, spędzał dni na modlitwie i wielokrotnym czytaniu jedynej pobożnej książki, którą miał przy sobie – książki o Matce Bożej, do której miał szczególne nabożeństwo. Kiedy dowiedział się o egzekucjach w Fons Saluti, przestał wychodzić z domu, nawet dla odprawienia Mszy.

Ponieważ dom rodzinny Józefa był bardzo widoczny, poradzono mu opuścić go. Józef nie zgodził się na to, ponieważ uważał, że jest to bezcelowe i nie chciał rozstawać się z matką.

Antyreligijna kampania nasiliła się jeszcze po ustanowieniu reżimu Largo Caballero w Walencji 1 listopada 1936 r. Przyjaciele ostrzegli Józefa, żeby spodziewał się aresztowania. On jednak nie bał się śmierci. Przeciwnie – gotów był ją przyjąć jako szczególny dar od Boga.

9 grudnia po południu dwóch milicjantów zadzwoniło do drzwi. Matka próbując zyskać na czasie kazała synowi wyskoczyć z tarasu i ukryć się na patio sąsiedniego domu. Niestety, kobieta w tym domu zaczęła krzyczeć, że chowa się tam jakiś mężczyzna. Mieszkający opodal milicjant usłyszał krzyki, przybiegł i aresztował o. Józefa. Aresztowany poszedł spokojnie z milicjantami, którzy zmusili go do dźwigania na ramieniu figury św. Józefa, zabranej z jego domu, którą zamierzali spalić. Zabrali go więzienia, gdzie był już przebywał już ks. Castillo.

Tego samego dnia około godziny 11 w nocy więźniowie zostali wywiezieni w kierunku miasta Alcira. Według świadka szli spokojnie. Po przejechaniu miasta Llombai, w pobliżu fabryki El Recholar samochód zatrzymał się. Kazano księżom wysiąść i natychmiast ich zastrzelili. Odjechali pozostawiając przy drodze ciała zamordowanych.

Następnego dnia na polecenie komitetu ciała obu męczenników zostały pochowane na cmentarzu w Llombai. Pewna kobieta zaznaczyła miejsce pochówku, dzięki czemu po wojnie ekshumowano szczątki kapłanów i umieszczone – ojca Józefa w Krypcie Agonii Chrystusa w Algemesi i ojca Bernarda Castillo na cmentarzu w Alzira.

Ojciec Józef Ferrer Esteve został beatyfikowany, w grupie 45 męczenników wojny domowej w Hiszpanii („czerwonego terroru” w Hiszpanii), przez Jana Pawła II 1 października 1995 r.

Wspomnienie błogosławionego obchodzone jest 9 grudnia. W ikonografii przestawiany jest, jako męczennik, z gałązką palmową.

Imię Józef pochodzi od hebrajskiego imienia Jehoseph i znaczy „niech Jahwe przysparza”; „niech Bóg pomnoży” lub „Bóg przydał”.



© 2000–2021 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies