Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


28 kwietniaŚw. Joanna Beretta Molla

Św. Joanna urodziła się w rodzinie o głębokich tradycjach chrześcijańskich 4 października 1922 r. w Magencie w Lombardii we Włoszech, niedaleko Mediolanu. Była dwunastym z kolei, przedostatnim dzieckiem Alberta Beretta i Marii z domu De Micheli. Ojciec była kasjerem w spółce bawełnianej. Rodzina była bardzo biedna, ale też bardzo pobożna. Oboje rodzice byli tercjarzami III zakonu św. Franciszka. Codziennie wstawali o piątej rano, żeby przed pracą pójść na Mszę św. Kiedy Joanna miała 3 lata, rodzina w poszukiwaniu pracy przenosiła się do Mediolanu, potem do Bergamo, a w 1937 r. do Genui. W Genui Joanna włączyła się w pracę Akcji Katolickiej i stowarzyszenia charytatywnego św. Wincentego. Codziennie uczestniczyła we Mszy św. i przystępowała do Komunii.

Warto dodać, że spośród ośmiorga dzieci państwa Beretta, którzy dożyli wieku dorosłego dwóch zostało kapłanami, czterech chirurgami, jedna córka została zakonnicą i jedna – farmaceutką. No i Joanna, która została lekarzem pediatrą.

Matka Joanny opiekowała się dziećmi tak starannie, że nawet nauczyła się łaciny i greki, żeby lepiej pomagać dzieciom w lekcjach. Rodzina dzieliła się też z biednymi wszystkim, czym tylko mogła; w miarę możliwości wspierała też misje.

Joanna po raz pierwszy przyjęła Komunię św. w wieku 5 lat. W wieku 8 lat była bierzmowana w katedrze w Bergamo.

Dziewczynka lubiła wszystko co piękne. Lubiła przebywać na łonie natury, od starszej siostry Amalii nauczyła się malować i grać na fortepianie. Do wieku 11 lat chodziła do szkoły powszechnej, potem uczyła się w gimnazjum Paolo Sarpi w Bergamo. Po przeprowadzce do Genui kontynuowała naukę w szkole prowadzonej przez siostry św. Doroty.

W 1934 r. Joanna przystąpiła do młodzieżowej Akcji Katolickiej. Prowadziła tam grupę najmłodszych dziewcząt. Marzyła też, żeby w przyszłości zostać misjonarką. W swoim pamiętniku pisała: „Jezu, przyrzekam Tobie, poddać się wszystkiemu, co pozwolisz, aby mi się przydarzyło. Spraw, abym tylko poznała Twoją wolę”. Podejmuje jedenaście postanowień, m.in.: „Wolę raczej umrzeć, niż popełnić grzech ciężki”, „Postanawiam wszystko zrobić dla Pana. Ofiarowuję Mu wszystko, co czynię, każdą napotkaną trudność”, „Każdego dnia odmówię »Zdrowaś Maryjo«, aby Pan dał mi dobrą śmierć”, „Aby służyć Bogu, nie pójdę już do kina, zanim nie upewnię się, że film jest odpowiedni, że nie jest gorszący lub niemoralny”.

W 1937 r. umarła najstarsza siostra Joanny, Amalia. W 1941 r. rodzice znów przerowadzli się do Bergamo, gdzie zmarła matka 29 kwietnia 1942 r., w wieku 53 lat; ojciec zmarł cztery miesiące później. Po śmierci rodziców rodzeństwo postanawia zorganizować dom rodzinny otrzymany w spadku po dziadkach w Magencie. Zaraz potem zapisała się na pierwszy rok medycyny, najpierw 3 lata studiowała w Mediolanie, a potem w Pawii. Tam dołączyła do niej najmłodsza siostra, Wirginia, który po uzyskaniu dyplomu lekarki została zakonnicą i wyjechała na misje do Indii. Za nią pojechał brat Albert, równierz lekarz misjonarz. 16 czerwca 1946 r. brat Józef, inżynier, zostaje w Bergamo wyświęcony na kapłana. Dwa lata później brat Henryk, który jest lekarzem, również otrzymuje święcenia kapłańskie w Mediolanie i wyjeżdża jako misjonarz do Brazylii. Joanna uwielbiała przyrodę, w tym czasie uprawiała narciarstwo, chodziła do teatru i lubiła ładnie się ubierać. W 1949 r. obroniła doktorat z medycyny i chirurgii, a trzy lata później z najwyższą liczbą punktów zrobiła specjalizację z pediatrii i ginekologii. Nie mogła, ze względu na stan zdrowia, wyjechać za bratem na misje do Brazylii. Zamieszkała w Mesero koło Magenty. Została dyrektorką medyczną żłóbka i służyła bezpłatnie jako lekarz przedszkola i szkoły powszechnej, którą prowadziły siostry kanoniczki w Ponte di Nuovo Magenta

24 września 1955 r. Joanna wyszła za mąż za 43-letniego Piotra Mollę, który był inżynierem mechanikiem i dyrektorem wielkiej fabryki produktów z drewna, zatrudniającej 3,5 tysiąca robotników. Piotr również był bardzo pobożny i działał w Akcji Katolickiej. Przy ślubie asystował jej brat, ks. Józef Beretta. Zamieszkali w Pontenuovo między Magnentą a Mediolanem. Joanna nadal pracowała w Mesero. Prowadzili życie wykształconego, dobrze sytuowanego małżeństwa. Wyjeżdżali za granicę, uprawiali narciarstwo w Alpach, jeździli na koncerty i do teatru do Mediolanu.

19 listopada 1956 urodził się pierwszy syn Joanny, Pierluigi. W grudniu 1957 urodziła się Maria Zita, którą rodzice pieszczotliwie nazywali Marioliną. W lipcu 1959 roku przyszła na świat Laura. Tę ciążę i poród Joanna przeżyła w dużych cierpieniach.

W 1961 r. Joanna spodziewała się czwartego dziecka. W drugim miesiącu ciąży dowiedziała się, że ma złośliwego włókniaka na macicy. Doszczętne usunięcie go, czyli usunięcie całej macicy, oznacza zabicie dziecka. Lekarze jej to zalecali, jednak Joanna, która jako lekarz doskonale zdawała sobie sprawę ze swojego stanu i z tego, co jej grozi, zgodnie z powziętym przed laty postanowieniem poświęcenia wszystkiego, co ją spotka, Bogu, nie zdecydowała się zaryzykować życia dziecka. Włókniaka wprawdzie usunięto, jednak przez następne miesiące Joanna była narażona na nwrót choroby, a także na pęknięcie delikatnych szwów, które założono na macicę. Niepewność znosiła jednak bohatersko. Nie zmieniła trybu życia, nadal pracowała jako lekarz, zawsze łagodna, uprzejma i bezinteresowna, pomagała potrzebującym, a rodzinie i przyjaciołom pokazywała wesołą twarz. Kapłanowi, który przyszedł do niej Komunią, powiedziała: „Mam ufność w Bogu, tak. Teraz mam wypełnić mój obowiązek matki. Ponawiam przed Panem ofiarę z mojego życia. Jestem gotowa na wszystko, byle tylko ocalono moje dziecko”. ako lekarz zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, poświęciła jednak swoje życie, żeby pozwolić żyć dziecku. Kiedy zbliżał się czas porodu, powiedziała do przyjaciółkli: „Idę do szpitala i nie jestem pewna, czy wrócę do domu”. Do innej powiedziała: „Módl się za mnie, ponieważ się boję. Módl się, aby udało mi się dobrze spełnić wolę Bożą”.

20 kwietnia 1962 r. Joanna poszła do szpitala w Monza. Mówiła: „Jestem gotowa na wszystko, czego Bóg będzie chciał”. Poród był bardzo długi i bardzo bolesny. 21 kwietnia przyszła na świat 4,5-kilogramowa Joanna-Emmanuela. Tymczasem Joanna, zamiast dochodzić do siebie po porodzie, czuła się coraz gorzej. cierpiała straszne bóle. Przez następne osiem dnia trwała agonia Joanny. 27 kwietnia przewieziono ją do domu. Miała jeszcze siłę, żeby siostrze Wirginii i mężowi powierzyć opiekę nad dziećmi. 28 kwietnia 1962 o 8 rano, w obecności męża i czworga spośród swojego rodzeństwa, oddała życie Bogu. W ten sposób potwierdziła to co sama kiedyś powiedziała: „Jeśli w walce o nasze powołanie poniesiemy śmierć, będzie to najpiękniejszy dzień w naszym życiu”.

Syn Joanny, Piotr-Ludwik, został doktorem nauk ekonomicznych. Jego siostra, Laura – doktorem ekonomii politycznej, a Joanna-Emmanuela została lekarzem. Maria Zita zmarła w wieku 6 lat, rok po śmierci matki. Spoczęła obok niej w kaplicy cmentarza w Mesero.

W procesie beatyfikacyjnym głównymi świadkami byli mąż Piotr i córka Gianna Emanuela. Cudem potrzebnym do beatyfikacji, przez wstawiennictwo Joanny, okazało się uzdrowienie Łucji Sylwii Cirilo z ciężkiej infekcji, jakiej nabawiła się po cesarskim cięciu w czasie porodu martwego dziecka.

24 kwietnia 1994 r. papież Jan Paweł II beatyfikował Joannę. W Mszy beatyfikacyjnej uczestniczyli mąż Joanny i jej dzieci. 16 maja 2004 roku Jan Paweł II dokonał aktu kanonizacji.

Św. Joanna Beretta Molla została patronką ciężarnych kobiet i opiekunką pomagającą przeciw aborcjom.

Imię Joanna jest żeńską odmianą imienia Jan (Johhanan – Bóg jest łaskawy).

...wróć




Ślub Joannny i Piotra


Młodzi małżonkowie


Joanna z dziećmi