Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


4 sierpniaśw. Jan Maria Vianney (proboszcz z Ars)

Nie zawsze wielki święty jest wielkim w oczach ludzi. Raczej może znajduje tu zastosowanie biblijna zasada „Ostatni będą pierwszymi”. Zgodzimy się z tym, popatrzywszy choćby na życie św. Franciszka z Asyżu, św. Ojca Pio czy św. Teresy z Kalkuty. Takim świętym – wielkim w cichości i w odosobnieniu – był św. Jan Maria Vianney, skromny i cichy wiejski proboszcz.

Święty urodził się 8 maja 1786 r. w Dardilly we Francji w rodzinie biednych, acz bogobojnych wieśniaków jako czwarte z sześciorga dzieci Mateusza Vianneya i Marii Béluze. Został ochrzczony następnego dnia po urodzeniu. Były to czasy rewolucji francuskiej. Dlatego ludzie musieli kryć się ze swoją wiarą i praktykami religijnymi. Jan po kryjomu chodził na lekcje religii i przystąpił do I Komunii św. w szopie zamaskowanej wozem z sianem w 1799 r. Jednak, ponieważ szkoły parafialne nie działały, czytać i pisać nauczył się dopiero w wieku 17 lat, kiedy w 1803 r. otwarto szkołę w Écully. Do wojska nie trafił z powodu ciężkiej choroby, na którą zapadł w młodości.

Powołanie otrzymał bardzo wcześnie, tuż po przyjęciu I Komunii św. W 1812 r. wstąpił do niższego seminarium duchownego, a w następnym roku do wyższego seminarium w Lyonie, ale nie mógł być wyświęcony na księdza, ponieważ z powodu późnego skończenia szkoły nauka szła mu bardzo ciężko. Kiedy próbował nauczyć łaciny, nic nie zostawało mu w głowie. Z tego powodu musiał opuścić seminarium. Przezwyciężywszy jednak trudności, z pomocą swojego proboszcza w Écully, E. Balleya, który rozpoznał w nim powołanie, otrzymał święcenia kapłańskie w 1815 r. w wieku prawie 30 lat; udało mu się to także dlatego, że po okresie napoleońskim brakowało w diecezji duszpasterzy. Jan na swoje dorosłe życie przyjął za patronkę św. Filomenę – później poświęci jej osobną kaplicę w swoim kościele w Ars, nazywając ją swoją adwokatką przed tronem Bożym.

Przez pierwsze trzy lata kapłaństwa Jan był wikariuszem w Écully, gdzie trafił na proboszcza – kapłana pełnego cnoty i chrześcijańskiej gorliwości, a w 1818 r. objął opieką jako wikariusz-kapelan zaniedbaną i podupadłą wieś Ars-sur-Formans, na północ od Lyonu, liczącą nieco ponad 200 ludzi, gdzie pozostał już do końca życia i od której otrzymał swój przydomek. Świątynia była tu niemal zrujnowana, a skrajnie biedni ludzie nie prowadzili życia religijnego. Na Mszy św. w niedzielę bywało zaledwie kilka osób. Dlatego też nie zakładano tu parafii, ponieważ żaden proboszcz by w niej nie wyżył. Wielka wiara i zdolności duchowe Jana Marii Vianneya, a także wielka cierpliwa praca, ofiarna i żarliwa, pozwoliły mu w krótkim czasie z dość zaniedbanej parafii stworzyć kwitnącą duchowo wspólnotę. Zadziałały tu zarówno jego nadzwyczajna cierpliwość i dobroć oraz umiejętność porozumiewania się z ludźmi takimi samymi, jak był on sam, prostymi, jak i posiadane nadprzyrodzone dary łaski – miał bowiem dar uzdrawiania i dar prorokowania oraz czytania w ludzkich duszach. Zakładał szkoły, zrzeszenia, sierocińce, a jego szerząca się sława dobrego księdza ściągała do Ars coraz więcej ludzi pragnących jego pomocy. W krótkim czasie zaczęły do wsi przybywać regularne pielgrzymki. Jan całkowicie poświęcił się pracy duszpasterskiej. Oblicza się, że w ciągu 40 lat pracy św. Jana w Ars przybyło tam – po pomoc lub z ciekawości – około miliona ludzi. Tylko w ostatnim roku jego pasterzowania wyspowiadał około 80 tys. penitentów. Kiedy biskup zauważył, że św. Jan daje sobie jakoś radę, otworzył tu parafię w roku 1823.

Proboszcz z Ars znany jest z bardzo surowego trybu życia. Mało jadł, często też zepsute jedzenie, do czego zmuszała go nędza, mało spał, zaledwie po kilka godzin na gołych deskach, zadawał sobie bardzo surowe umartwienia. Całe godziny przebywał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. W dzień pracował w kancelarii i na ambonie, w nocy do późna spowiadał. Zadziwiał słuchaczy prostymi, a bardzo głębokimi kazaniami. To wszystko udawało mu się zdziałać pomimo słabego zdrowia i pomimo fizycznych ataków szatana, które odbierały mu i tak krótki czas na sen. Niejeden raz w nocy okoliczni mieszkańcy słyszeli dobiegające z jego mieszkania odgłosy tej walki.

Mimo wielkich sukcesów swojej pracy św. Jan uważał się za człowieka nieudolnego i niezdolnego ponosić odpowiedzialności za parafię. Chciał zrezygnować ze swojej pracy i zamknąć się w klasztorze, jednak nie zezwolił mu na to biskup.

W 1850 r. władze kościelne mianowały Jana Marię Vianneya kanonikiem honorowym, a w 1855 władze świeckie – rycerzem Legii Honorowej.

Przez ostatnie lata swojego życia proboszcz z Ars bardzo cierpiał zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Zaczął mieć bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, reumatyzm. Powoli tracił łatwość kontaktu z otoczeniem, zaczął mieć skrupuły, ogarniał go lęk przed Sądem Bożym, miał poczucie niewypełnienia do końca swojej misji. To jak i 35-letnie napaści szatana, izolowały go od innych kapłanów – sądzono, że lata ascezy i ciężkiej pracy wywołały u niego chorobę psychiczną.

Zmarł 4 sierpnia 1859 r. w opinii świętości. Na krótko przed śmiercią założył jeszcze szkołę dla dziewcząt i sierociniec utrzymywany wyłącznie z ofiar. Na pogrzeb ściągnęły tysiące wiernych z całej Francji i setki duchownych. Ciało świętego spoczęło w kościele w Ars. Dziś spoczywa ono w szklanej trumnie w nowoczesnej bazylice w Ars, którą w 1865 r. wzniesiono nad starym kościołem. Zaraz po śmierci zaczęto czynić starania o beatyfikację. Został beatyfikowany 8 września 1904 r. przez Piusa X, a kanonizowany 31 maja 1925 r. przez Piusa XI. W 1929 r. został ogłoszony patronem proboszczów. Sanktuarium w Ars, posiadające pamiątki po świętym proboszczu: manuskrypty kazań, okulary, licząca około 400 tomów biblioteczka, naczynia, bielizna, mieszkanie świętego, jest dziś jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc we Francji.

W ikonografii św. Jan Maria Vianney przedstawiany jest jako ksiądz ze stułą i w rokiecie (rokieta to komża z podbiciem fioletowym, noszona przez prałatów i kanoników; w zależności od przywilejów czy zwyczaju kapituły kolor ten może być inny, np. czerwony, purpurowy itd.). Jego wspomnienie obchodzimy 4 sierpnia.

Imię Jan pochodzi z hebrajskiego: Johhanan i znaczy „Bóg jest łaskawy” oraz „Jahwe się zmiłował”.

...wróć

Jan Maria Vianney. Portret namalowany po śmierci proboszcza z Ars


Słynny posąg św. Jana Marii Vianneya znajduje się w Kaplicy Serca (Chapelle du Coeur) w Ars koło Lyonu


Skromne mieszkanie św. Jana Marii – tutaj kuchnia – zachowało się do dziś w autentycznym stanie


Obraz proboszcza z Ars w kościele parafialnym pod jego wezwaniem w Poznaniu. Prawdopodobnie jest to jedyna parafia w Polsce mająca za patrona św. Jana Vianneya.