Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















błogosławiony Dawid Carlos Marañon (Dawid od Najświętszego Sakramentu)

(29.12.1907–28.07.1936)

28 lipca



Bł. Dawid Carlos Marañon urodził się 29 grudnia 1907 r. w Asarta, w gminie Mendaza, w prowincji Navarra, w Hiszpanii. Jego rodzice to Domingo Carlos de Vergara i Gregoria Marañón. Rodzina należała do najbogatszych w mieście. Domingo i Gregoria mieli dwanaścioro dzieci. Rodzice byli bardzo religijni: codziennie pod kierownictwem ojca odmawiano różaniec, modlono się rano i wieczorem, przed i po posiłkach, regularnie uczęszczano do kościoła. Dlatego pobożność Dawida rozwinęła się już w dzieciństwie.

Jako dziecko Dawid był bardzo wesoły, nieraz hałaśliwy, ale zawsze stronił od grzechu. Ne lubił chodzić do szkoły. Bardzo lubił życie wiejskie – po powrocie z pola zapałem opowiadał, jak rosną i dojrzewają płody roli. Kiedy był trochę starszy, razem z ojcem i starszym bratem pracowali w polu, dla poprawy stanu majątkowego domu. Latem stawał bardzo wcześnie, żeby ładować towary na wozy, potem do podlewał jarzyny i pozostawał w polu do późnego wieczoru.

Kiedy miał 17 lat, jego siostra Paula opuściła dom, żeby wstąpić do zakonu. Wspomina, że kiedy odjeżdżała, Dawid był bardzo smutny. A pytanie o powód tego smutku odpowiedział: „Dlaczego zostajesz zakonnicą? Nie wiesz, że jeśli jest jakaś rewolucja, to pierwszymi, którzy są zabijani są księża i siostry zakonne?”.

W wieku 21 lat musiał odbyć służbę wojskową. Przez pierwsze trzy miesiące był w Huesca, potem przeniesiono go do Kapitanatu Generalnego, gdzie został ordynansem kapitana. Do jego obowiązków należało być przy dziecku w szkole i robić jakieś zakupy. Mając dużo wolnego czasu odwiedzał swoją siostrę Paulę, która wówczas przebywała w Kolegium „de las Delicias” Saragossie. Często razem modlili się. Paula mówiła potem, że często ze swoimi uboższymi kolegami dzielił się pieniędzmi, które otrzymywał z domu.

„Kiedy żegnał się ze mną – wspomina matka Paula – pytał mnie lub lepiej stwierdzał: mówili, że rodzina odchodzi trochę od Boga, ale w moim przypadku jest na odwrót". Kiedy przebywałam z moim bratem Dawidem, czułam bardziej pragnienie, nawet głód Boga... Miał coś Bożego i wydawał się mnie to przekazywać tak że zostawiał mnie bliżej Niego”.

Podczas jednej z rozmów zwierzył się siostrze, że pragnie zostać zakonnikiem, a najlepiej redemptorystą. Paula uważała, że wolałaby, żeby został pijarem, ale nic nie powiedziała. Kilka dni potem opowiedział jej pewne zdarzenie: podczas wędrówki po Saragossie poprosił go o jałmużnę jakiś kapłan. Kiedy Dawid podawał mu monetę, ten zapytał, czy nie zechciałby zostać pijarem. Od tego czasu już tylko pragnął zostać pijarem. Paula uważała, że tym, który go prosił o jałmużnę, był sam św. Józef Kalasanty.

Po odbyciu służby wojskowej, 8 kwietnia 1931 r. wstąpił do Zakonu Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych w Peralta de la Sal. 4 czerwca otrzymał habit, a śluby zakonne złożył 12 czerwca 1932 r. Uroczystą profesję zakonną złożył 12 lipca 1935 r. Przyjął zakonne imię Dawid od Najświętszego Sakramentu. W zakonie pełnił funkcje kucharza i ogrodnika. Szczególnie podobała mu się ta druga funkcja; pracował w ogrodzie z wielkim zapałem. Wyróżniał się pokorą, pobożnością i wielkim duchem modlitwy. Był wielkim czcicielem św. Józefa Kalasantego. Do końca był szczęśliwy z wyboru takiej drogi życiowej. W pewnym liście do rodziny tak pisze: „Każdego dnia, który mija, czuję się jeszcze bardziej zadowolony". W innym liście mówi: „Co za szczęście znalazłem w tym Domu! Nie żałujcie mnie, ponieważ, jeśli zobaczylibyście moje serce czasami wydaje się, że wychodzi ze swego miejsca, przez radość i zadowolenie, jakich doświadczam”. Kiedy szedł na śmierć, zdawał sobie sprawę, co go czeka, był jednak szczęśliwy i przygotowany na męczeństwo.

W wyborach 16 lutego 1936 r. w Hiszpanii zwyciężył komunistyczny Front Ludowy. Wtedy wspólnota zakonna zaczęła obawiać się o kościół i kolegium. 17 lipca gen. Francisco Franco ogłosił powstanie przeciwko rządowi Republiki, którego wynikiem była trwająca 3 lata wojna domowa. Komuniści zwrócili się też przeciwko Kościołowi.

23 lipca do domu zakonnego wkroczyli bojówkarze z zamiarem likwidacji klasztoru i kościoła. Zbombardowali klasztor, spalili kościół i zniszczyli posąg św. Józefa Kalasantego. Wszystkich zakonników i wypędzili i umieścili w domu Llari, przeorganizowanym naprędce na więzienie.

Dawid po raz ostatni przyjął Komunię św. 25 lipca – okazała się być wiatykiem. Bojówkarze zaproponowali mu zrzucenie habitu, jednak on – wiedząc, co będzie konsekwencją – stanowczo odmówił. 28 lipca brata bojówkarze chcieli zabrać czterech pozostałych tam jeszcze zakonników, ostatecznie zabrano tylko Dawida Carlosa Marañón i ojca Emanuela Segurę Lopeza, oszczędzono o. Faustyna Oteizę, bo był chory, i br. Florentyna Naya z powodu podeszłego wieku. Dwóch zakonników zabrano do Purroy de la Solana. Po drodze kazano im wysiąść, pod czym zostali rozstrzelani, oblani benzyną i spaleni. Oprawcy pojechali jeszcze do Gabasa, żeby dokupić benzyny, której im zabrakło.

Opuszczając dom bł. Dawid dziękował Bogu, że pozwolił mu „zrobić coś dla Niego”. Ostatnie jego słowa brzmiały: „Jakże musimy dziękować Bogu za to, że jesteśmy zakonnikami”. Świadkowie twierdzili, że umierał z twarzą zwróconą ku niebu i rękami skrzyżowanymi na piersi.

Ocalałe resztki relikwii błogosławionego, trochę popiołu i kilka fragmentów kości, przechowywane są w kościele pijarów w Peralta de la Sal.

Brat Dawid Carlos Marañon został beatyfikowany, w grupie 45 męczenników wojny domowej w Hiszpanii („czerwonego terroru” w Hiszpanii), przez Jana Pawła II 1 października 1995 r.

Wspomnienie błogosławionego obchodzone jest 28 lipca. W ikonografii przestawiany jest, jako męczennik, z gałązką palmową.

Dawid jest imieniem biblijnym; pochodzi z języka hebrajskiego, od słowa david – „ukochany, ulubieniec”.



© 2000–2021 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies