Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


20 lipcabł. Czesław


O życiu bł. Czesława nie wiadomo prawie nic. Praktycznie jedynym źródłem wiedzy o nim jest życiorys św. Jacka, napisany przez lektora Stanisława po 1354 r.: De vita et miraculis sancti Iacchonis (Hyacinthi) ordinis Fratrum Praedicatorum auctore Stanislao lectore cracoviensi eiusdem ordinis. Lektor Stanisław zajmował się jednak głównie św. Jackiem, dlatego wiadomości o bł. Czesławie są bardzo skąpe. Kilka informacji dorzuca Jan Długosz, a potem Abraham Bzowski w żywocie bł. Czesława Tutelaris Silesiae, wydanym na początku XVII w a pisanym na potrzeby zamierzonego procesu kanonizacyjnego.

Nie znamy czasu ani miejsca urodzenia bł. Czesława, nic nie można powiedzieć o jego dzieciństwie i młodości. Nie ma potwierdzenia tradycja mówiąca, że Czesław pochodził z rodu Odrowążów, ani ta mówiąca, że urodził się w Kamieniu Opolskim. W historii pojawił się jako dojrzały człowiek w 1219 r. jako kustosz kolegiaty sandomierskiej. Prawdopodobnie kształcił się w Krakowie, w środowisku umysłowym stworzonym przez bł. Wincentego Kadłubka. Później, jako kustosz kolegiaty sandomierskiej, należał do najbliższego otoczenia biskupa Iwona Odrowąża. Iwo Odrowąż był jednym z najwybitniejszych biskupów krakowskich, a także ważną postacią w życiu politycznym Polski. Kilka razy podróżował do Rzymu i podczas jednej z takich podróży, około roku 1219/1220, bł. Czesław znalazł się w jego orszaku.

Niedawno – 22 grudnia 1216 r. nastąpiło zatwierdzenie przez papieża Honoriusza III nowo powstałego zakonu kaznodziejskiego św. Dominika. Zakon rozwijał się bardzo prężnie, zyskując wielu nowych członków wśród studiującej w Paryżu i w Bolonii młodzieży. Jego entuzjastą został też biskup Iwo; zamyślał nawet o ustąpieniu z biskupstwa i wstąpieniu do zakonu. Jako światły biskup chciał mieć w swojej diecezji przedstawicieli tego zakonu. Rozumiał, że zakon był dopiero na etapie rozwoju i nieszybko będzie mógł wysyłać braci do dalekiej Polski. Dodatkową trudnością była bariera językowa. Może więc przy dobieraniu orszaku na podróż do Rzymu biskup Iwo kierował się nadzieją na przyciągnięcie zakonu dominikańskiego do Polski?

Św. Dominik w tym czasie, na życzenie papieża Honoriusza III, podjął się uporządkowania stosunków panujących w zakonach żeńskich w Rzymie. Jednym z działań podjętych w tym celu było uroczyste przekazanie siostrom kościoła i klasztoru św. Sykstusa w Rzymie. Odbywało się to w środę popielcową 12 lutego 1220 r. W uroczystościach brał udział biskup Iwo i grupa młodych ludzi z Polski. Wtedy to zdarzył się wypadek. Bratanek kardynała Stefana de Fossanuova, imieniem Napoleon, tak nieszczęśliwie spadł z konia w pobliżu kościoła św. Sykstusa, że natychmiast zmarł. Na prośbę kardynała św. Dominik, po mszy św. w kościele św. Sykstusa i po krótkiej modlitwie nad zmarłym, przywrócił mu życie. Zachwycony tym zdarzeniem biskup Iwo – według przekazu lektora Stanisława – zwrócił się do św. Dominika z prośbą, by zechciał wysłać swych braci do Polski dla przepowiadania tam Ewangelii. Św. Dominik wyraził zgodę, uznał jednak, że będzie lepiej, jeśli kilku Polaków wstąpi do jego zakonu. Od razu trzech czy czterech towarzyszących biskupowi młodych ludzi przyjęło habit zakonny z rąk św. Dominika. Byli to Jacko, Czesław Polak i Herman Niemiec. Długosz wymienia jeszcze Henryka z Moraw.

Jacek, Czesław i towarzysze po przyjęciu habitów dominikańskich krótko pozostali w nowicjacie, w klasztorze św. Sabiny, a potem złożyli śluby na ręce św. Dominika i udali się na północ, do Polski. Wielki wpływ na ich późniejsze życie, wyraźnie podkreślany przez hagiografów, miało okołopółroczne obcowanie ze św. Dominikiem. Bracia byli pierwszymi Słowianami w zakonie dominikańskim, dlatego św. Dominik wyznaczył im jako pole pracy ziemie położone na północ od Włoch. Powrót ich do ojczyzny miał mieć charakter apostolsko-organizacyjny. Mieli nauczać, zyskiwać nowe powołania i zakładać klasztory.

Według Długosza pierwsza misja dominikańska w Polsce składała się z ośmiu zakonników. Czterech z nich znamy z imienia – św. Jacek Odrowąż, bł. Czesław Polak, Herman Niemiec i Henryk z Moraw. Mógł być wśród nich Hieronim z Pragi. Młodzi zakonnicy założyli podwaliny pod przyszłą wielką prowincję słowiańską. Pierwszym ufundowanym przez nich klasztorem miał być klasztor we Fryzaku (Friesach – dziś południowa Austria), na pograniczu Styrii i Karyntii. Mieli tam przebywać około roku, ugruntowując swoje dzieło, po czym, pozostawiając w klasztorze brata Hermana, wyruszyli dalej do Polski.

Tradycja przypisuje św. Jackowi i bł. Czesławowi założenie dalszych klasztorów dominikańskich: najpierw w Znojnie, gdzie później zakonnicy rozdzielili się, bł. Czesław wyruszył do Igławy, gdzie tradycja z nim właśnie łączy założenie klasztoru przed 1230 r., potem powędrował do Pragi, gdzie jednak do trwałej fundacji klasztoru jeszcze nie doszło z powodu zatargu między królem Ottokarem I i biskupem praskim Andrzejem; św. Jacek tymczasem wyruszył do Brna, Ołomuńca, też zakładając tam klasztory, wreszcie przybył do Krakowa w dniu Wszystkich Świętych 1222 r.

Bracia dominikanie na razie osiedlili się na Wawelu przy dworze biskupim, w budynku specjalnie na ten cel wybudowanym. Nie wiadomo, ile osób zamieszkało w tym domku. Wiadomo, że do Krakowa przybył najpierw św. Jacek z kilkoma towarzyszami. Bł. Czesław ze swoimi współbraćmi dotarł tam w 1223 r. Ilu braci zwerbowano do zakonu po drodze – nie wiadomo. Bracia wzięli udział w poświęceniu nowego kościoła i klasztoru wzniesionego dla dominikanów przez biskupa Iwona. Krakowski klasztor pomyślany był jako placówka formacyjna, przygotowująca misjonarzy dla Polski, Czech i Moraw. Przed powrotem św. Jacka Kraków posiadał tylko jeden kościół parafialny Świętej Trójcy, wraz z drewnianym kościołem filialnym Wszystkich Świętych. Inne istniejące w tym czasie kościoły były kościołami prywatnymi, bez praw i obowiązków parafialnych. Na rynku wzniesiono nowy kościół poświęcony Bożej Rodzicielce, przed 1224 r. Jednocześnie dotychczasową parafię Świętej Trójcy przejął kościół Wszystkich Świętych. W związku z tymi okolicznościami biskup Iwo mógł przekazać nowo przybyłym dominikanom stary kościół Świętej Trójcy wraz z przyległymi terenami. Pierwszym przełożonym krakowskiego klasztoru dominikańskiego Świętej Trójcy został św. Jacek.

Nowych powołań musiało szybko przybywać, skoro już w 1225 r. bł. Czesław został wysłany z Krakowa z grupą braci dla objęcia klasztoru w Pradze, gdzie biskup Budzisław podarował im kościół św. Klemensa. W ciągu kilkumiesięcznego pobytu w Pradze Czesław zorganizował klasztor, tak aby mógł on prowadzić działalność apostolską. Przeorem ustanowiono brata Hieronima z Pragi.

Prawdopodobnie pod koniec 1225 r. bł. Czesław opuścił Pragę i przybył do Wrocławia na wezwanie tamtejszego biskupa Wawrzyńca. Przez pewien czas dominikanie zamieszkiwali u norbertynów przy kościele św. Marcina, a w maju następnego roku biskup podarował im kościół św. Wojciecha. W tym samym roku w Sandomierzu powstał kościół św. Jakuba, ufundowany przez biskupa Iwona Odrowąża. We Wrocławiu bł. Czesław przebywał jako przeor klasztoru do  1233 r.

W wyniku działalności pierwszych dominikanów na ziemiach słowiańskich na tyle wzrosła liczba nowych fundacji klasztornych, że w 1228 r. na kapitule generalnej w Paryżu ustanowiono Prowincję Polską, obejmującą konwenty dominikańskie w Polsce, w Czechach i na Morawach. Ośrodkiem administracji oraz siedzibą prowincjała ustanowiono Kraków, a pierwszym prowincjałem, mianowanym już w 1225 r., został brat Gerard z Wrocławia. Następcą brata Gerarda na tym urzędzie w latach 1233–1236 był bł. Czesław. Z tego okresu jego życia również nie zachowały się żadne wiadomości. Domyślamy się jednak, że przywiązywał duże znaczenie do chrystianizacji Rosji i Prus, ponieważ świadczy o tym wielkie ożywienie tej działalności za jego prowincjalatu.

W 1236 r. Czesław został zwolniony z obowiązków prowincjała. Powrócił do klasztoru we Wrocławiu, gdzie spędził ostatnie lata swojego życia. Tam przeżył grozę oblężenia Tatarów w 1241 r. Jan Długosz w swojej Historii tak to opisuje: „Gdy Tatarzy już parę dni oblegali Wrocław, nie próbując zresztą go szturmować, Czesław Zakonu Kaznodziejskiego, rodem Polak i pierwszy przeor klasztoru św. Wojciecha we Wrocławiu, który wraz ze swymi braćmi i innymi wiernymi schronił się był do grodu, modlitwami swymi ze łzami zanoszonymi do Boga odpędził oblegających. Gdy bowiem trwał on na modlitwie, oto ognisty słup od Boga posłany zstąpił z nieba na jego głowę i dziwnym blaskiem nie dającym się opisać oświecił miasto Wrocław i jego okolice. Cudowne to zjawisko tak przeraziło Tatarów, że tracąc odwagę w sercach odstąpili od oblężenia, a nawet wprost uciekli”. Opis ten prawdopodobnie został zaczerpnięty z kronik klasztoru wrocławskiego. Późniejsza, legendarna już wersja tego opowiadania podaje, że w czasie modlitwy nad głową Czesława miała się ukazać jaśniejąca kula. Tradycja mówi o wielu cudach zdziałanych za przyczyną bł. Czesława. Między innymi wymienia uleczenia ludzi niewidomych i niemych, oraz przywrócenie z powrotem do życia utopionego dziecka.

O dalszych losach bł. Czesława nie zachowały się żadne wiadomości. Zmarł we Wrocławiu 15 lipca 1242 r. Najwcześniejszym przejawem kultu było przeniesienie jego ciała do osobnej kaplicy w 1330 r. Lektor Stanisław w żywocie św. Jacka wspominając Czesława nazywa go świętym i podaje, że po śmierci spoczął on we Wrocławiu i tam słynie niezliczonymi cudami. Ten pięknie rozwijający się kult zahamowała reformacja. Na początku XVII w. usiłowano go wskrzesić, między innymi wniesiono do papieża Pawła V prośbę o przeprowadzenie uroczystej kanonizacji, jednak spowodowało to gwałtowną reakcję protestantów. Nastąpiły liczne szykany, potem napad na kościół św. Wojciecha, zdemolowanie całego wnętrza i pobicie zakonników. Wystąpienia te przerwały dalsze starania o kanonizację. Jeszcze raz sprawa ta ruszyła z miejsca pod koniec XVII w., kiedy wrocławski klasztor znalazł się w granicach prowincji czeskiej. Te starania zostały zakończone bullą Klemensa XI z 26.08.1713 r., w której papież zatwierdził kult bł. Czesława dla diecezji wrocławskiej i dla zakonu dominikańskiego i ustalił dzień jego wspomnienia na 15 lipca. Nieco później kult ten rozszerzono na wszystkie polskie diecezje, a święto ustalono na 20 lipca. Relikwie bł. Czesława 23 listopada 1724 r. złożono w nowej, bogato przyozdobionej kaplicy w kościele św. Wojciecha. Po kasacie zakonu dominikańskiego, przeprowadzonej w Prusach w 1810 r. kult bł. Czesława znacznie osłabł. Dalsze osłabienie go wywołało znaczne zmniejszenie się liczby polskiej ludności we Wrocławiu i napływ ludności niemieckiej, głównie protestantów.

Mimo tego osłabienia kultu i znacznego zniszczenia miasta podczas ostatniej wojny pomimo że kościół św. Wojciecha legł w gruzach, kaplica z relikwiami bł. Czesława ocalała. Powrót polskiej ludności do Wrocławia i powrót dominikanów znów ożywili kult bł. Czesława. Od 1963 r. jest prowadzona księga, w której wierni mogą wpisywać wszystkie swoje intencje polecane w modlitwach bł. Czesławowi. 3 sierpnia 1963 r. bł. Czesław został ogłoszony przez papieża Pawła VI patronem Wrocławia.

W ikonografii bł. Czesław, na pamiątkę wymodlenia cudownego ocalenia Wrocławia przed najazdem Tatarów, najczęściej przedstawiany jest z monstrancją lub z płonącą kulą. Poza tym widzi się go w szatach dominikańskich, z krucyfiksem, świecą, księgą, lilią.

Czesław to imię słowiańskie oznaczające kogoś cieszącego się dobrą sławą.

...wróć

Bł. Czesław osłania Wrocław przed pociskami Tatarów w r. 1241 (z dzieła D. Frydrychowicz „S. Hyacinthus Odrovąsius”, Kraków 1688