Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















święty Bruno Sserunkuuma (Seronuma)

(1856–3.06.1886)

3 czerwca



Urodził się w roku 1856 w hrabstwie Buddu w królestwie Bugandy w Ugandzie. Należał do klanu Ndiga z plemienia Muganda. Jako syn ważnego wodza wychowywał się swobodnie, nie był nauczany manier. Nie zachowywał się dobrze – był okrutny, uparty, gwałtowny, przesadny, dumny, żywy, nieroztropny i nadużywał alkoholu.

Bruno został paziem na dworze królewskim, a po śmierci króla Mutesy żołnierzem i strażnikiem pałacowym. Kiedy do Ugandy przybyli misjonarze nawracając wielu dworzan na chrześcijaństwo, Bruno również się nawrócił. Odważnie starał się opanować swój temperament i kontrolować swoje zachowania. W rezultacie uznano go za godnego przyjęcia chrztu, który otrzymał 15 listopada 1885 r., w dniu śmierci męczennika Józefa Mukasy Balikuddembé.

Jednak w życiu nic nie jest proste. Pewnego dnia król w uznaniu zasług podarował mu dwie piękne dziewczyny. Bruno wprowadził je do swojego domu jako żony. Kiedy dowiedzieli się o tym towarzysze, a w szczególności Andrzej Kagwwa, przyszli, żeby pomóc przyjacielowi uwolnić się od grzechu cudzołóstwa. W rezultacie Bruno poszedł do ks. Lourdela wyspowiadać się, oddalił żony i pozbył się majątku, a potem zamieszkał na końcu pałacu w bardzo skromnych warunkach, oddając się pokucie, modlitwie oraz nauczaniu religii i czynieniu dzieł miłosierdzia.

Kiedy 25 maja 1886 r. aresztowano chrześcijan, zebrano ich na placu przed pałacem i król, wskazując na jedną ze ścian, kazał pod nią stanąć wszystkim, którzy są chrześcijanami. Bruno nie był wtedy na placu – pełnił służbę przy jednej z bram, ale na wezwanie króla przyszedł i dołączył do przyjaciół. Lutaaya, muzułmański szambelan, poprosił króla o przekazanie mu Bruno Sserunkuumy, aby mógł zaspokoić starą niechęć. Prośba została spełniona, Bruno został zabrany do jego domu i wychłostany. Potem został odesłany z powrotem do aresztu.

Jeden z więźniów zapytał, po co ich chcą zabijać. Bruno odpowiedział: „Dlaczego nie? Niech nas tutaj zabiją! Te więzy są bardzo bolesne!”. W odpowiedzi kat nakazał swoim ludziom, aby toczyli więźniów w błotnistych kałużach pozostawionych przez poranny deszcz, w ten sposób ściągając liny i zwiększając ich cierpienia.

W drodze do Namugongo Bruno został okrutnie pobity, potem zamknięty w chacie jednego z katów, był świadkiem rzezi Poncjana Ngondwé i nieomal w agonii z powodu upału i ciasnych więzów poprowadzony dalej. Po tygodniowym pobycie w więzieniu 3 czerwca 1886 r. Bruno i inni chrześcijanie zostali owinięci trzcinowymi matami, ułożeni na stosie i spaleni żywcem. Przed śmiercią Bruno, zwracając się do trzech innych ułaskawionych chrześcijan powiedział: „Dzieci, bardzo mi przykro. Obawiam się, że król i jego poddani spróbują wyrzec się Jezusa. Lepiej, że my umrzemy i razem dostaniemy się do Nieba”.

Imię Bruno wywodzi się od germańskiego słowa brün oznaczającego „niedźwiedź” lub „brunatny”.



© 2000–2020 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies