Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


20 wrześniaśw. Agnieszka Kim Hyo-ju i św. Kolumba Kim Hyo-im

Św. Kolumba Kim Hyo-im urodziła się w 1814 r. w Bamseom, nad brzegiem rzeki Han, w Korei w rodzinie niechrześcijańskiej, a św. Agnieszka Kim Hyo-ju, jej młodsza siostra, dwa lata później. Były jednak jeszcze dziećmi, kiedy matka zaczęła interesować się religią katolicką. Ojciec jednak nie chciał nic o tym słyszeć. Dopiero po jego śmierci matka mogła wraz z szóstką dzieci: Antonim, Benedyktą, św. Kolumbą Kim Hyo-im, św. Agnieszką Kim Hyo-ju, Franciszkiem i Klarą przyjąć wiarę katolicką. Niedługo po chrzcie troje z nich: Agnieszka, Kolumba i Klara złożyły ślub dziewictwa. Matka chciała, żeby wyszły za mąż, ale nie udało jej się przekonać ich do tego. Dla poparcia swojego postanowienia, wszystkie trzy ścięły włosy, co w tamtym czasie w Korei oznaczało, że są zamężne. Wszystkie trzy zamieszkały u swojego starszego brata Antoniego w Yongmori niedaleko Seulu. Cały swój czas poświęciły rozwijaniu życia duchowego przez modlitwy, post dwa razy w tygodniu, odmawianie różańca, czytanie książek religijnych, dawanie jałmużny i pomaganie ludziom w potrzebie. Rodzina ich była zamożna, ale siostry nie były przywiązane do swojego majątku. Były delikatne i czułe i te cechy znajdowały odzwierciedlenie w ich życiu. Okoliczni katolicy podziwiali ich przykładne życie i dobroć i okazywali im szacunek.

Kiedy w 1839 r. rozpoczęły się w Korei prześladowania katolików, siostry nie bały się i modliły się za uwięzionych. 3 maja niejaki Kim Sa-mun, który mieszkał w tej samej wsi, zgłosił władzom, że jest taki Antoni, który jest bogaty i który jest katolikiem. Policjanci, gorączkowo szukający katolików, natychmiast tam pospieszyli. Nie zastali jednak Antoniego, który w interesach był poza miejscem zamieszkania. Na wieść o przyjeździe policji żona Antoniego, Łucja, uciekła z Benedyktą i Klarą. Kolumba po ścianie wspięła się do sąsiedniego domu i schowała się w stosie drewna. Agnieszka została sama i nie umiała uciec. Była w swoim pokoju, gdy policja najechała dom. Najeźdźcy aresztowali ją, a po przeszukaniu domu obok znaleźli też Kolumbę i obie siostry zostały aresztowane. Policjanci umieścili obie siostry w jednym pokoju, a następnie wyprawili sobie ucztę. Rano związano je i przewieziono do Seulu.

Sędzia zaczął przesłuchanie. Zapytał najpierw Kolumbę:

– Mówi się, że jesteś członkiem Kościoła katolickiego. Czy to prawda?

– Tak. Oddaję cześć i szanuję Boga.

– Dlaczego wyznajesz wiarę i naukę, które są zabronione w naszym kraju? Dlaczego katolicy odmawiają wykonywanie rytualnych ofiar dla przodków?

– Obrzędy dla przodków nie mają znaczenia. W tym świecie może być słuszne, żeby dzieci przygotowywały posiłki dla rodziców, którzy są w więzieniu i prosiły ich by wyszli i zjedli. Ale jeśli rodzice nie mogą wyjść i zjeść przygotowanego dla nich jedzenia to jaki to ma sens?

Sędzia kontynuował:

– Jest tak, jak mówisz. Jednak niedokonywanie obrzędów dla przodków jest aktem, który niszczy relacje międzyludzkie. Powiedz, że wyrzekniesz się swojej wiary i wyznasz, gdzie ukryłaś swoje książki i gdzie ukrywają się inni katolicy. Ujawnij nam miejsce pobytu brata.

Obie siostry odpowiedziały:

– Choćbyśmy miały umrzeć dziesięć tysięcy razy, nie możemy wyrzec się wiary w Boga. Nie wiemy też, gdzie jest nasz brat.

Obie siostry wielokrotnie okrutnie torturowano, żeby zmusić je do wyrzeczenia się wiary, jednak siostry pozostały wierne Bogu. Siostry wyjaśniły również, dlaczego nie mogą wydać innych katolików i zrezygnować ze swoich książek religijnych. Wtedy przystąpiono do tortur. Normalną praktyką było, że więźnia najpierw bito po całym ciele, a potem pałką z kolcami bito po plecach, ramionach i kolanach. Kiedy wyraz twarzy sióstr przy tych torturach nie zmienił się, dowódca zawołał: „Użyj więcej siły! Uderzaj mocniej!”.

Tak były torturowane pięć razy. Pomiędzy kolejnymi sesjami bicia siostrom obiecywano uwolnienie w razie odstąpienia od wiary. Jednak one tylko potrząsały głowami i milczały. Nigdy nie wydały dźwięku. Często torturowani wzywali Jezusa i Maryję, ale te dwie siostry milczały. Modliły się w ciszy, jakby rozmawiały bezpośrednio z Jezusem i Maryją. Strażnicy więzienni nie mogli ukryć swojego zdumienia na widok takiej wytrwałości. Ale to powodowało, że byli bardziej okrutni. Uważali, że kobiety są w posiadaniu jakiejś diabelskiej mocy. Zdarli z sióstr ubrania i wypisali im na plecach znaki „jumun” (przeciw urokom). Potem trzynaście razy wypalali te znaki na ich plecach rozgrzanym do czerwoności prętem. Ale wyglądało, jakby kobiety nie wiedziały, co się dzieje. Nawet spalenie ciała na plecach nie wtrąciło ich z tego spokoju.

Sędzia zaczął przesłuchanie. Najpierw zapytał je o pozostawanie w stanie bezżennym.

– Jesteście pełnoletnie. Dlaczego nie jesteście zamężne?

Kolumba odpowiedziała:

– Chcemy, aby nasze ciała i umysły były czyste, abyśmy mogły służyć Bogu wiernie i dać Mu jeszcze większą radość.

Tak samo odpowiedziała Agnieszka.

Sędzia postanowił to wykorzystać przeciwko nim. Pomyślał, że jeśli siostry doświadczą obelg i zniewag hańbiących ich dziewictwo, to poddadzą się i zrezygnują z wiary. Oddał je brutalnym strażnikom z instrukcjami, aby upokorzyć je jeszcze bardziej każąc im tańczyć „tańca żurawia”. Polegało to na tym, że rozbiera się więźnia, wiąże mu się ręce na plecach, po czym przeprowadza się linę pomiędzy rękami i wiesza go na tej linie w miejscu publicznym. Po czym czterech strażników bije więźnia laską bambusową. Po kilku minutach z ust więźnia wydobywa się piana, język wychodzi z ust, a twarz staje się ciemnoniebieska. Jeśli nie zostanie szybko opuszczony, wkrótce umrze. Dla kobiet ta tortura jest szczególnie brutalna.

Siostry zostały przeniesione do zacisznej celi, pozbawione ubrania i torturowane w ten sposób. Nieokrzesani strażnicy stracili jakiekolwiek odruch litości i opuszczali je tylko wtedy, kiedy były już na granicy śmierci, żeby tylko dać im odżyć i móc znowu się nad nimi znęcać. Pomimo bólu i upokorzenia siostry nadal nie wydały z siebie żadnego dźwięku.

Kiedy sędzia zobaczył, że nawet „taniec żurawia” nie dał skutku, pomyślał o jeszcze gorszej torturze. Postanowił zniszczyć dziewictwo obu kobiet. Pomyślał, że jeśli to co oarowały Bogu, nie będzie już czyste, kobiety zniechęcą się i wyrzekną swojej wiary. Kazał zabrać im ubrania i umieścić pomiędzy przestępcami mężczyznami. Jednak Bóg ochronił dziewice i przeżyły dwa dni bez szwanku pomiędzy mężczyznami, którzy byli przyzwyczajeni do wszelkiego rodzaju zła. To było tak, jak gdyby Duch zasłonił je swoją mocą. Mężczyźni w celi jak gdyby rozpoznali w nich tajemniczą moc i pozostawili je nietknięte. W końcu strażnicy zwrócili im ubrania i umieścili z powrotem w celi z kobietami.

Zostały wysłane do Ministerstwa Sprawiedliwości. Główny sędzia przesłuchiwał je.

– Czy nie ma innego sposobu praktykowania dobra i cnót poza wejściem do Kościoła katolickiego?

Kolumba odpowiedziała wyraźnie:

– Nie, nie ma innej drogi.

– Nie sądzisz, że Konfucjusz i Mencjusz są wielkimi mędrcami?

– Są mędrcami, ale tylko z tego świata.

Pod koniec Kolumba powiedziała:

– Główny sędzia mówi, że jest ojcem ludzi. Dlatego chciałabym powiedzieć ci, co ja myślę. Proszę pozwól mi na to.

Sędzia pozwolił jej mówić. Kolumba opowiedziała mu, co działo się z nią i z jej siostrą, kiedy były w więzieniu.

– Czy kobieta jest córką szlachcica, czy prostego człowieka, jej skromność ma prawo być uszanowana. Jeśli chcesz mnie zabić zgodnie z prawem, chętnie przyjmę surową karę. Jednakże uważam, że nie jest zgodne z prawem cierpieć zniewagi, które nie są częścią prawa i ja protestuję przeciwko temu.

Sędzia był na to bardzo zdumiony i odpowiedział:

– Czystość młodej kobiety jest tak cenna jak biały jadeit. Jaki dzikus cię obraził?

Rozkazał, żeby zbadać incydent i przesłać raport do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Siostry natomiast zostały przewiezione na następne bicie i dalsze przesłuchanie. Przesłuchując y żądali ujawnienia miejsca pobytu innych katolików, a w szczególności ich brata Antoniego. Nie chciały odpowiadać na te pytania i wybrały drogę męczeństwa.

Św. Agnieszka Kim Hyo-ju została ścięta 3 września 1839 r. w Seulu w miejscu straceń za Małą Zachodnią Bramą razem z 5 innymi katolikami (Marią Pak K’ŭn-agi, Barbarą Kwŏn Hŭi, Janem Pak Hu-jae, Barbarą Yi Chŏng-hŭi i Marią Yi Yŏn-hŭi). Ponieważ prawo koreańskie nie pozwalało w jednym dniu stracić dwóch członków jednej rodziny, siostra jej została stracona trzy tygodnie później.

Św. Kolumba Kim Hyo-im została ścięta 26 września 1839 r. w miejscu straceń za Małą Zachodnią Bramą w Seulu razem z ośmioma innymi katolikami (Magdaleną Hŏ Kye-im, Sebastianem Nam I-gwan, Julią Kim, Agatą Chŏn Kyŏng-hyŏb, Karolem Cho Shin-ch’ŏl, Ignacym Kim Che-jun, Magdaleną Pak Pong-son i Perpetuą Hong Kŭm-ju).

Beatykowane przez papieża Piusa XI 5 lipca 1925 r. z grupą 77 innych męczenników, a kanonizowane z grupą 101 innych męczenników koreańskich przez Jana Pawła II 6 maja 1984 r. na placu Yoido w Seulu.

Wspomnienie świętej Agnieszki Kim Hyo-ju i świętej Kolumby Kim Hyo-im przypada 20 września.

Imię Agnieszka wywodzone jest od greckiego słowa hagnos, czyli „czysty, nieskalany, cnotliwy”. Może jednak na jego powstanie miał też wpływ „baranek”. – po łacinie agnus.

Imię Kolumba pochodzi od łacińskiego słowa columba – „gołębica”.

...wróć

św. Agnieszka Kim Hyo-ju


św. Kolumba Kim Hyo-im


św. Agnieszka Kim Hyo-ju i św. Kolumba Kim Hyo-im