Machabeusze, Wojciech Korneli Stattler, 1830, Muzeum Narodowe, Kraków


Tryumf Judy Machabeusza, Peter Paul Rubens, 1636
Logo serwisu Biblia


Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
















Stary Testament



Druga Księga Machabejska


Księgi Machabejskie są księgami historycznymi. Opisują okres między 175 a 134 r. p.n.e. Uważa się, że nieznany autor był świadkiem części wydarzeń opisanych w tych księgach. Nazwę swą wzięła od rodu Machabeuszów, która to nazwa została utworzona od Judy o przydomku Machabeusz (od aramejskiego słowa „młot” albo od hebrajskiego zwrotu „wybrany przez Jahwe”), jednego z pięciu braci, synów Matatiasza. Stanęli oni na czele powstańców walczących z państwem Seleucydów, które pragnęły zhellenizować cały ówczesny świat. Druga Księga Machabejska została napisana w Jerozolimie między 130 a 125 r. p.n.e. w języku greckim. Druga Księga Machabejska nie jest dalszym ciągiem Pierwszej Księgi Machabejskiej; przedstawia historię Machabeuszów w sposób niezależny i skupia się mniej na historii, a bardziej na znaczeniu religijnych wydarzeń. Styl, w jakim została napisana określa się czasem jako „historia patetyczna”. Druga Księga Machabejska nie została włączona przez Żydów i protestantów do kanonu pism natchnionych.


Księga rozpoczyna się pozdrowieniami braciom Żydom w Egipcie od braci Żydów z Jerozolimy. Przypomnieli oni o tym, jak Jazon i jego zwolennicy zdradzili Ziemię Święto i królestwo. Zalecali im obchodzenie Święta Namiotów. Dalej list opowiada o tych wypadkach, potem o zemście i oczyszczeniu świątyni, na pamiątkę którego należy obchodzić Święto Namiotów i ognia. Przypomina, że kiedy naród został uprowadzony do ziemi perskiej, pobożni kapłani ukryli ogień z ołtarza w zagłębieniu wyschłej studni, a po wielu latach Nehemiasz posłał po ogień potomków tych kapłanów, którzy go ukryli. Nie znaleźli oni ognia w tym miejscu, tylko gęstą wodę. Nehemiasz rozkazał przynieść tę wodę. Kiedy było wszystko przygotowane do ofiar, polali tą wodą drewno i to, co było na nim złożone. Po upływie pewnego czasu, kiedy wzeszło słońce, zapłonął ogień tak wielki, że zadziwił wszystkich. Przytacza modlitwę, która towarzyszyła temu wydarzeniu.

W dokumentach można znaleźć wzmiankę, że na rozkaz Jeremiasza uprowadzeni co niewoli wzięli ze sobą ogień. Przed uprowadzeniem Jeremiasz wziął ze sobą arkę, wszedł na górę, na którą wstąpił Mojżesz, znalazł tam pieczarę, w której umieścił namiot, arkę i ołtarz kadzenia, a wejście zarzucił kamieniami. Kilku z jego towarzyszy wróciło, żeby oznaczyć drogę, ale już nie mogli jej znaleźć. Jeremiasz przepowiedział, że miejsce to pozostanie nieznane, aż Bóg zgromadzi znowu swój lud i okaże mu miłosierdzie.

Wyjaśnili: „Opowiadanie o Judzie Machabeuszu i o jego braciach, o oczyszczeniu wielkiej świątyni i o poświęceniu ołtarza, ponadto o walkach przeciwko Antiochowi Epifanesowi i przeciw jego synowi Eupatorowi, o objawieniach pochodzących z nieba, jakie mieli ci, którzy w obronie żydowskiego obyczaju dokonywali czynów tak bohaterskich, że chociaż byli nieliczni, to jednak opanowali cały kraj i zmusili do ucieczki barbarzyńskie wojska, odzyskali ponownie słynną na cały świat świątynię, uwolnili miasto, prawom, które zanikały, nadali moc obowiązującą – gdyż Pan w całej swej dobroci był dla nich łaskawy – wszystko to, co Jazon Cyrenejczyk opisał w pięciu księgach, usiłowaliśmy streścić w jednym dziele” (2Mch 2, 19–23). Dalsza więc część Drugiej Księgi Machabejskiej przedstawia to właśnie streszczenie.

Tak więc księga opowiada o tych wypadkach.

Gdy w Świętym Mieście panował całkowity spokój, kapłanem był pobożny i nienawidzący złego Oniasz. Wtedy nawet królowie okazywali świątyni szacunek i przesyłali jej dary. Tymczasem pewien Szymon, przełożony świątyni, posprzeczał się z Oniaszem. Udał się do Apoloniusza z Tarsu, wodza wojsk w Celesyrii i Fenicji, i powiedział mu, że skarbiec świątyni w Jerozolimie jest pełen nieopisanych bogactw i że warto to zająć. Apoloniusz zaraz doniósł o tym królowi, który wysłał wielkorządcę Heliodora, żeby zagarnął skarby świątyni.

Arcykapłan świątyni wyjaśnił Heliodorowi, że są to depozyty wdów i sierot i nie są własnością świątyni, a część jest własnością Hirkana, syna Tobiasza, zajmującego bardzo wysokie stanowisko. Poza tym nie jest tego aż tak dużo, bo jedynie w srebrze czterysta talentów i w złocie dwieście. Heliodor powiedział, że mimo to wszystko musi pójść do królewskiego skarbca.

W Jerozolimie zapanował niepokój. Kapłani modlili się, aby Bóg nie dopuścił do tej grabieży, a wraz z nimi modlili się wszyscy w mieście. Tymczasem Heliodor przystąpił do opróżniania skarbca.

Wtedy Pan dokonał wielkiego objawienia, wskutek którego wszyscy dotknięci mocą Bożą padali bezsilni i przerażeni. O)to ukazał się jakiś koń niosący strasznego jeźdźca w złotej zbroi i dwaj młodzieńcy o nadzwyczajnej sile, uderzającej piękności i w pięknych szatach. Koń zawisł nad Heliodorem przednimi kopytami, a młodzieńcy gęsto go biczowali. Heliodor zemdlał i został odniesiony do domu.

Przyjaciele Heliodora prosili Oniasza o modlitwę do Najwyższego, bowiem Heliodor był umierający. Oniasz bał się, żeby król nie uznał, że Żydzi wyrządzili Heliodorowi jakąś krzywdę, więc złożył za niego ofiarę, a wtedy ci sami dwaj młodzieńcy ukazali się Heliodorowi i powiedzieli, że będzie żył dzięki Oniaszowi i ma wszystkim opowiadać, jak wielka jest moc Boża.

Heliodor wrócił do króla i wszystkim opowiadał o zaszłych wypadkach, a król spytał go, kogo teraz ma posłać do świątyni. Heliodor powiedział, że spokojnie może tam posłać jakiegoś wroga, bo on albo nie wróci, albo wróci bardzo obity, działa tam bowiem rzeczywiście Boża moc.

Tak więc skarbiec świątynny został zachowany.

Ale Szymon oskarżył Oniasza, że to on był sprawcą nieszczęścia Heliodora, że jest wrogiem ładu w państwie. Wzbudził taką nienawiść, że jeden z jego zwolenników zaczął zabijać stronników Oniasza. Apoloniusz podniecał jeszcze złość Szymona.

Oniasz udał się z tą sprawą do króla, żeby dzięki jego interwencji zakończyć to szaleństwo.

Tymczasem władzę objął Antioch Epifanes, który niegodziwie ustanowił arcykapłanem Jazona, brata Oniasza.

Jazon natychmiast zaczął narzucać Żydom grecki sposób życia, zniósł humanitarne przywileje nadane im wcześniej, wprowadzał zwyczaje przeciwne Prawu.

Nastąpiło tak wielkie rozkrzewienie hellenizmu, że nawet kapłani stracili gorliwość i zarzucili swe obowiązki.

Ale występowanie przeciw Bożym prawom nie uchodzi bezkarnie.

Na skutek działań prowadzonych przez zdradzieckiego Jazona został zamordowany Oniasz. Antiochowi to się nie spodoba, dlatego ukarał tych, którzy do tego zabójstwa doprowadzili. Ustanowił władcą Lizymacha, który popełnił w mieście wiele świętokradztw, tak że ludność zbuntowała się przeciw niemu. To doprowadziło do walk zbrojnych.

W tym czasie Antioch przygotowywał drugą wyprawę przeciw Egiptowi, a w mieście rozeszła się fałszywa pogłoska, że Antioch nie żyje, w której wyniku Jazon zebrał nie mniej niż tysiąc ludzi i napadł na miasto i zdobył je. Dokonał bezlitosnej rzezi własnych współobywateli. Jednak nie osiągnął władzy tym czynem. Przez ten zamach okrył się hańbą i musiał uciekać znienawidzony jako odstępca od Prawa i kat własnych rodaków i rodziny. Ostatecznie zmarł osamotniony w Egipcie.

Wskutek tych wypadków Antioch nabrał przekonania, że traci Judeę, zawrócił więc z Egiptu, napadł na Jerozolimę i zdobył ją. „Nastąpiła więc rzeź młodych i starych, zagłada młodzieży, kobiet i dzieci, mordowanie dziewic i niemowląt. W ciągu tych trzech dni padło ofiarą osiemdziesiąt tysięcy: czterdzieści tysięcy z rąk morderców, nie mniej zaś ofiar zostało sprzedanych w niewolę” (2Mch 5, 13–14). Potem Antioch wkroczył do świątyni i ograbił ją, bezczeszcząc święte naczynia.

Jednak Antioch nie wiedział, że udało mu się to wszystko tylko dlatego, że Pan rozgniewał się na miasto z powodu licznych grzechów. Tymczasem wrócił z łupem do Antiochii, w Jerozolimie ustanowił rządcą Filipa, barbarzyńskiego Frygijczyka, na Garazim – Andronika, a przy nich Menelaosa, który był jeszcze od nich gorszy, a do Jerozolimy pałał szczególną nienawiścią. „Posłał też dowódcę Mizyjczyków, Apoloniusza, na czele wojska liczącego dwadzieścia dwa tysiące ludzi z rozkazem, aby wymordował wszystkich dorosłych mężczyzn, kobiety zaś i młodzież by sprzedał w niewolę. Na skutek tego przybył on do Jerozolimy i udawał takiego, który przynosi pokój. Wytrwał aż do świętego dnia szabatu, kiedy to korzystając z tego, że Żydzi nic nie robią, rozkazał swoim żołnierzom chwycić za broń. Wszystkich tych, którzy wyszli na widowisko, kazał wymordować, a potem wpadł z bronią do miasta i wielu położył trupem” (2Mch 5, 24–26).

Wtedy Juda Machabeusz wycofał się na pustynię, a razem z nim około dziesięciu innych mężczyzn, wszyscy ze swoimi ludźmi.

Zgodnie z nakazem króla Judea była siłą hellenizowana, a ci, którzy nie chcieli przyjąć tego trybu życia i składać ofiar bożko, którzy próbowali zachowywać prawo, byli karani śmiercią, często bardzo okrutną.

Wynikało to z dobrodziejstwa Pana, który karał od razu grzeszący kraj, inaczej niż inne narody, których nie karze tak długo, aż wypełni się miara ich grzechów. Dla Żydów było to postępowanie wychowawcze, ale Pan ich nigdy nie opuścił.

Dalej opisane są przykłady bohaterstwa mieszkańców Jerozolimy, którzy nie dali się odwieść od przestrzegania prawa. Najpierw historia dziewięćdziesięcioletniego starca Eleazara, który nie tylko nie zgodził się jeść wieprzowiny, a nawet udawać, że ją je, przez co został zamordowany. Potem księga opowiada o tzw. siedmiu braci machabejskich i ich matki, którzy nie zgadzając się na odstępstwo od prawa byli zamęczani okrutną śmiercią po kolei – zaczynając od najstarszego, podczas gdy pozostali bracia i matka musieli patrzeć na ich męczeństwo i śmierć. Nie zgodził się odstąpić nawet najmłodszy, niedorosły jeszcze, który widział przedtem śmierć swoich sześciu braci. Matka, patrząc na śmierć swoich synów nie tylko nie prosiła ich o odstępstwo, ale raczej wychwalała ich postawę i zachęcała do wytrwania – dla życia wiecznego. Antioch, nie mogąc znieść takiego oporu, przysiągł najmłodszemu bratu, że zachowa go przy życiu, zrobi go bogatym i szczęśliwym, a nawet swoim przyjacielem, jeżeli tylko zgodzić się odwrócić od prawa. Matkę namawiał, żeby przekonała chłopca. Tymczasem ona „nachyliła się nad nim, (...) tak powiedziała w języku ojczystym: Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do tych lat. Proszę cię, synu, (...) zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w czasie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi” (2Mch 73 27–29). Więc zamęczono i najmłodszego brata, a po nim śmierć poniosła bohaterska matka.

Juda Machabeusz i jego bracia potajemnie chodzili po kraju i zachęcali ludzi, aby przystąpili do nich. Kiedy ludzie przystępowali, Juda Machabeusz powoli stał się dla pogan niezwyciężony – także dlatego, że gniew Pana na swój lud przemienią się w litość. Juda napadał nocami na miasta i wioski, zabijał najeźdźców i wypędzał ich. Rósł w siłę, ponieważ przyłączało się do niego coraz więcej ludzi.

Kiedy wieść o tym wszystkim dotarła do króla, wystawił od przeciw Judzie dwudziestotysięczne wojską pod wodzą Nikanora. Dalej rozdział ósmy opisuje bitwę i przegraną Nikanora.

Antioch dowiedziawszy się o klęsce zapłonął gniewem i zamierzał zemścić się na Żydach. „Jednakże sąd Nieba był już nad nim. W swoim gniewie bowiem tak się wyraził: Jerozolimę, skoro tylko tam się znajdę, uczynię zbiorowym grobem Żydów. Ale wszystkowidzący Pan, Bóg Izraela, dotknął go nieuleczalnym i niewidocznym cierpieniem. Zaledwie bowiem wypowiedział te słowa, pochwycił go nieznośny ból wnętrzności i straszne męki wewnątrz ciała. (…) Tego, któremu krótko przedtem wydawało się, że dotyka gwiazd na niebie, nikt nie mógł znieść, tak nieznośnie silny był zaduch” (2Mch 9, 4–5. 10). Dotknięty cierpieniem król postanowił poddać się Bogu: obiecywał uwolnić Święte Miasto, odbudować przybytek i zwrócić jego zagrabione mienie, a na koniec jeszcze zostać Żydem, jednak nic to nie pomogło, przyszedł bowiem na niego sprawiedliwy sąd Boży.

Machabeusz, a z nim jego ludzie, pod wodzą Pana zdobyli świątynię i miasto,” (2Mch 10, 1), po czym zaczęli usuwać wszystkie przedmioty i przejawy kultu pogańskiego, a przywracać świątynię i Prawo. Oczyścili świątynię i zbudowali nowy ołtarz, a następnie – po dwóch latach przerwy – rozniecili ogień na ołtarzu kadzenia, zapalili lampy i wyłożyli chleb. Potem błagali Pana, aby już nigdy nie wydawał ich na takie cierpienia, a jeśli zgrzeszą, niech ich karci łagodnie. Potem z radością obchodzili Święto Namiotów.

Synem Antiocha Epifanesa był Antioch Eupator. Za jego rządów Ideumejczycy, którzy mieli w dogodnych miejscach Judei twierdze, sprawiali Żydom wiele trudności. Wtedy wyruszyły przeciw nim wojska Judy Machabeusza. Dalej znów następuje opis działań wojennych i pomocy z nieba dla Żydów. Kiedy Machabeusze zwyciężyli, „hymnami i pieśniami dziękczynnymi wychwalali Pana za to, że tak mocno wspomógł Izraela i że dał im zwycięstwo” (2Mch 10, 38).

Potem Lizjasz, opiekun króla, krewny i wielkorządca, zebrał około osiemdziesięciu tysięcy ludzi i wyruszył przeciw Żydom. Nie brał pod uwagę Bożej potęgi. Wszedł do Judei i walczył z broniącymi swojego kraju wojskami Judy Machabeusza. Przegrał i wtedy zrozumiał, że to Bóg pomaga Żydom. Posłał im więc prośbę o pokój, obiecując nawet króla uczynić ich przyjacielem. Napisał też do króla, który potwierdził jego obietnice. Nawet Rzymianie wysłali list ze zgodą na te postanowienia.

Kiedy układy zostały zawarte, nie wszyscy byli zadowoleni. Tymoteusz, Apoloniusz, syn Gennajosa, Hieronim i Demofon, a razem z nimi Nikanor, dowódca Cypryjczyków, nie mieli zamiaru zostawię Żydów w spokoju.

Mieszkańcy Jafy podstępem zamordowali część Żydów, którzy w Jafie mieszkali. Juda wyruszył przeciw miastu i zdobył je. Dowiedział się potem, że mieszkańcy Jamnii chcieli postąpić z Żydami tak samo, zdobył i to miasto.

Gdy wracali po zwycięstwie, zostali napadnięci przez Arabów, których też zwyciężyli i zawarli z nimi pokój, ponieważ Juda był przekonany, że w wielu wypadkach mogą oni być pomocni.

Następne rozdziały opowiadają o różnych działaniach Judy Machabeusza i jego wojska.

Księga kończy się zwycięstwem wojsk Judy Machabeusza nad Nikanorem, a więc nie opisuje całej działalności braci Machabeuszów i ich wojsk, którą znamy jednak z poprzedniej księgi.



© 2000–2020 barbara     Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved     Strona nie zawiera cookies