Logo serwisu Biblia

Strona główna

Stary Testament

Nowy Testament

Święci wg alfabetu

Święci wg dat

Papieże

Legendy o świętych

Patroni

Ciekawostki

Różne artykuły

Inne strony katolickie

Mapa serwisu

Kontakt




© 2000–2018 barbara
Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved

Strona nie zawiera cookies



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Pierwotnie obie Księgi Królewskie stanowiły jedno dzieło, podzieliła je na dwie części dopiero Septuaginta. Oto więc druga część tego dzieła.

Na marginesie chciałabym dodać, że za każdym razem, kiedy użyty tu został termin „dzisiaj&rdquo, chodzi, oczywiście, o czas napisania tej Księgi, a nie nasz dzień dzisiejszy.

Po śmierci Achaba zbuntował się Moab przeciw Izraelowi. Tymczasem Ochozjasz wypadł przez kratę swej górnej komnaty i chorował. Wysłał swoich posłańców, żeby wywiedzieli się u Beelzebuba, boga Ekronu, czy wyzdrowieje. Lecz Anioł Pański powiedział do Eliasza, żeby upomniał posłańców króla Samarii, że zwraca się do obcego boga, bo czyż nie ma Boga w Izraelu, i że dlatego już nie wyzdrowieje. Kiedy posłańcy wrócili, król poznał, że tym, który ich zawrócił, był Eliasz z Tiszbe.

Wtedy król zażądał, żeby Eliasz przyszedł do niego. Jednak na prośbę Eliasza pierwsze dwie pięćdziesiątki spalił ogień z nieba. Dopiero trzeci pięćdziesiątnik ubłagał go, żeby mu darował życie i zszedł z nim do króla.

Po śmierci Ochozjasza królem został brat jego Joram w drugim roku panowania Jorama, syna Jozafata, króla judzkiego, bo Ochozjasz nie miał syna.

Kiedy Pan miał wśród wichru wziąć Eliasza do nieba, przyszedł Eliasz z Elizeuszem do Betel, a potem do Jerycha i do Jordanu. Wtedy Eliasz zdjął płaszcz i uderzył w wody tak, że się rozdzieliły: Obserwowało to pięćdziesięciu uczniów proroków. Kiedy wodę rozdzieliły się, Eliasz z Elizeuszem przeszli na drugą stronę Jordanu. Wtedy Eliasz powiedział do Elizeusza, żeby zażądał od niego, co zechce. Elizeusza poprosił, żeby dwie części ducha Eliasza przeszły na niego. Stwierdził Eliasz, że to trudna rzecz, ale jeśli Elizeusz ujrzy go wstępującego do nieba, wtedy to się spełni. Kiedy oni tak rozmawiali, zjawił się wóz ognisty z ognistymi rumakami i rozdzielił ich, a Eliasz wśród wichru wstąpił do nieba.

Wziął Elizeusz płaszcz Eliasza i uderzył nim w ody Jordanu, ale one się nie rozdzieliły „Wtedy rzekł: »Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza«” (2Krl 2, 14) i kiedy znów uderzył płaszczem w wody, one rozdzieliły się. Kiedy wrócił do Jerycha na usilną prośbę uczniów posłał pięćdziesięciu mężów, żeby szukali Eliasza, ale oni przez trzy dni poszukiwań nie znaleźli Eliasza.

Tymczasem mieszkańcy Jerycha skarżyli się, że choć położenie miasta jest miłe, woda w nim jest niezdrowa, a ziemia nie daje płodów. Wtedy Elizeusz zażądał soli, wrzucił ją do źródła wody i nakazał jej, aby została uzdrowiona i została uzdrowiona aż po dzień dzisiejszy.

Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy szedł drogą, dwaj mali chłopcy zaczęli się naśmiewać z niego: „Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!” (2Krl 2, 23). Elizeusz przeklął ich w imię Pańskie, a wtedy wyszły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, a potem do Samarii.

Joram, syn Achaba objął władzę nad Izraelem w Samarii w osiemnastym roku panowania Jozafata, króla judzkiego, i panował dwanaście lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pańskich, lecz nie tak, jak jego ojciec i matka, ponieważ usunął stelę Baala, którą postawił jego ojciec. Jednak nie zerwał z grzechem, do którego doprowadził Izraela Jeroboam, syn Nebata.

Mesza, król Moabu, który dostarczał królowi izraelskiemu sto tysięcy owiec i wełnę ze stu tysięcy baranów, zbuntował się przeciw królowi izraelskiemu. Joram zapytał Jozafata, czy zechce wyruszyć razem z nim na wojnę przeciw Moabowi. Jozafat zgodził się. Wyruszyli drogą przez pustynię Edomu król izraelski, król judzki i król Edomu. Kiedy zaś byli w drodze przez siedem dni, zabrakło wody dla wojska i bydło, które szło za nimi. Wtedy król izraelski, Jozafat i król Edomu poszli do Elizeusza po radę i pomoc. Elizeusz nie chciał im pomóc, ale kiedy prosili, ze względu na Jozafata, króla judzkiego, zdecydował się na to Nakazał wykopać w tym wąwozie rowy obok rowów, a będzie tam woda. Obiecał im też, że Pan wyda Moab w ich ręce.

Kiedy Moabici dowiedzieli się, że idzie na nich wojsko trzech królów, stanęli, aby stoczyć z nimi bitwę. Kiedy słońce rozbłysło, ujrzeli z oddali wodę czerwoną jak krew. Wtedy ucieszyli się, że królowie powycinali się nawzajem i postanowili pójść po łupy. Tymczasem wojsko było gotowe i kiedy Moabici przyszli pod obóz Izraela, ci uderzyli na nich i bili Moabitów i burzyli ich miasta, rzucali kamienie na pola uprawne i zasypywali wszystkie źródła wody, aż wreszcie pozostało tylko Kir-Chareszet. Kiedy król Edomu zobaczył, że nie może sprostać bitwie, wziął ze sobą siedmiuset mężów, aby przebić się do króla Edomu, lecz nie zdołał. Wtedy wziął swojego syna pierworodnego, który miał po nim panować i złożył go jako ofiarę całopalną na murze. „Wówczas wielkie oburzenie ogarnęło Izraelitów, tak iż odeszli od niego i wrócili do swojego kraju” (2Krl 3, 27).

Pewna kobieta spośród żon uczniów proroków Eliasza i Elizeusza wołała do Elizeusza, że jej mąż umarł, a lichwiarz zabrał jej dwoje małych dzieci na niewolników. Ona w mieszkaniu nie posiada niczego poza garncem oliwy. On nakazał jej pożyczyć od wszystkich sąsiadów wiele pustych naczyń. Następnie wrócić do domu, zamknąć za sobą drzwi i nalewać do tych naczyń tak długo, aż będą wszystkie pełne. Kiedy tak zrobiła, ona kazał jej sprzedać całą oliwę, zwrócić dług i z reszty pieniędzy żyć z dziećmi.

Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam bogata kobieta, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku, zawsze więc spożywał go u niej. Powiedziała ona do swojego męża, że jest przekonana, że to on jest świętym mężem Bożym, więc chce dla niego wyporządzić pokój. Gdy więc Elizeusz pewnego dnia tam przybył, poszedł do owego pokoju i tam się położył do snu. I spytał Szunemitkę, co może dla niej uczynić za jej starania dla niego. Dowiedział się od sługi, że ona nie ma syna, a mąż jej jest już stary. Powiedział więc do niej, że za rok od tego dnia będzie pieściła syna. I tak się stało. Ale kiedy chłopiec dorastał, pewnego dnia zaczęła go boleć głowa i umarł. Wtedy Szunemitka położyła go na łóżku męża Bożego i wyszła. Dotarła do męża Bożego na górze Karmel i ujęła go za nogi. Elizeusz rozkazał słudze swojemu, Gechaziemu, wziąć jego laskę, pójść do domu Szunemitki i położyć ją na chłopcu. Jednak na prośby kobiety sam z nią poszedł. Gechazi wyprzedził ich i położył laskę na chłopcu, jednak chłopiec się nie obudził. Dopiero kiedy sam Elizeusz przyszedł, modlił się do Pana, a potem rozciągnął się na dziecku, chłopiec ziewnął siedem razy i otworzył oczy.

Elizeusz wrócił do Gilgal. W kraju był głód. Elizeusz nakazał swojemu słudze ugotować polewkę dla uczniów. Jeden wyszedł na pole, by nazbierać jarzyn. Nie znalazł nic, jedynie kolokwint (który jest rośliną przeczyszczającą)) Narwał go, a potem ugotował z niego polewkę. Jednak gdy ludzie jej skosztowali, nie mogli jej jeść; uznali, że śmierć jest w kotle. Elizeusz tylko dosypał do kotła mąki i zaraz nie było nic trującego w tym kotle.

Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza przynosząc mężowi Bożemu z pierwocin dwadzieścia chlebów i świeżego zboża w worku. Ona nakazał rozdać to ludziom, żeby jedli. Ale sługa zmartwił się, jak ma to rozdzielić między stu ludzi. Ale Elizeusz powtórzył rozkaz, a ludzie jedli i pozostawili resztki.

Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swojego pana, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz był on trędowaty. Kiedyś, podczas napadu Aramejczycy zabrali z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą dano do usług żonie Naamana. Rzekła ona do swojej pani, że gdyby Naaman udał się do proroka, który jest w Samarii, ten uzdrowiłby go z trądu. Wyruszył więc zabierając ze sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań zamiennych. I stawił się u króla izraelskiego z listem w którym król Aramu prosi o uwolnienie Naamana od trądu, na co król Izraela bardzo się wzburzył. Jednak Elizeusz dowiedział się o tym i zaprosił Naamana do siebie. Kiedy wódz przybył, kazał mu przez posłańca powiedzieć, żeby obmył się siedem razy w Jordanie, a stanie się wolny od trądu. Rozgniewał się na to Naaman i chciał odejść, mówiąc, że mógł się przecież obmyć w rzekach Damaszku, ale słudzy namówili go, żeby jednak spełnił polecenie proroka. Kiedy Naaman zanurzył się siedem razy w Jordanie, ciało jego stało się czyste jak u dziecka. Chciał ofiarować Elizeuszowi dar wdzięczności, ale mąż Boży nie przyjął go. Wtedy Naaman powiedział, że odtąd jego bogiem będzie Pan, a tylko prosi o przebaczenie, że kiedy jego król oddaje pokłon w świątyni Rimmona, to on, Naaman, też musi tam oddać pokłon. Ale Gechazi pożałował odrzuconego daru i pobiegł za Naamanem, żeby coś uszczknąć dla siebie. Poprosił o talent srebra i dwa ubrania zamienne, ale Naaman dał mu dwa ubrania i dwa talenty srebra. I z tego powodu został ukarany przez proroka – trąd Naamana przylgnął do niego, tak że stał się od trądu biały jak śnieg. miał też przejść na jego potomstwo.

Uczniowie Elizeusza stwierdzili, że miejsce, w którym mieszkają, jest dla wszystkich za ciasne. Dlatego pragną wybudować dla siebie większe schronienie. Kiedy nad Jordanem ścinali drzewa na nowy dom, jednemu z nich wpadła do wody pożyczona siekiera. Mąż Boży odłupał kawał drewna, wrzucił tam, gdzie upadła siekiera, i sprawił, że wypłynęła.

Elizeusz ostrzegał króla Izraela przed wojskami aramejskimi. Przeraziło to króla Aramu. Kazał ująć Elizeusza, który był w Dotan. W nocy konie, rydwany i silny oddział wojska otoczyli miasto. Kiedy Aramejczycy chcieli go ująć, Elizeusz modlił się do Pana, żeby dotknął On Aramejczyków ślepotą i Pan wysłuchał tej prośby. Wtedy Elizeusz powiedział do Aramejczyków, że to nie ten człowiek i nie to miasto, których szukają. I zaprowadził ich do Samarii. Król izraelski na prośbę proroka nie zabił Aramejczyków, tylko nakarmił ich i odprawił do domu. Odtąd już oddziały aramejskie nie wpadały do kraju Izraela.

Potem Ben-Hadah, król Arama, wyruszył i obległ Samarię. Z tego powodu nastał w Samarii wielki głód. Kiedy król Samarii przechodził po murze, zawołała do niego z prośbą o pomoc pewna kobieta. Kiedy król zapytał, co jej jest, zaczęła opowiadać, że pewna kobieta powiedziała jej, żeby zjeść dziś jej syna, a jej syna z kolei zjedzą jutro. Więc ugotowały syna tej kobiety i zjadły go, ale kiedy przyszła kolej na syna tamtej kobiety, ona ukryła go. To usłyszawszy król rozdarł swoje szaty. Oświadczył też, że głowa Elizeusza ma nie pozostać na nim jeszcze tego dnia.

Elizeusz przewidział, że król przysłał po jego głowę. A król wszedł i stwierdził, że to nieszczęście pochodzi od Pana, dlaczego więc ma jeszcze pokładać nadzieję w Panu. Odpowiedział na to mąż Boży, że jutro o tej porze w bramie Samarii będzie można dostać jedną sea najczystszej mąki albo dwa sea jęczmienia za jednego sykla. Tarczownik, na którego ramieniu wspierał się król, nie chciał w to uwierzyć. Elizeusz powiedział mu, że on to właśnie zobaczy, ale jeść z tego nie będzie.

Czterech trędowatych znajdowało się u bramy. Postanowili oni pójść do obozu aramejskiego. A tam – nie było nikogo. Pan bowiem sprawił, że w obozie aramejskim usłyszano turkot rydwanów, tętent koni i wrzawę ogromnego wojska. Sprawiło to że uciekli Aramejczycy zostawiając obóz. Trędowaci zebrali trochę łupów dla siebie, a potem poszli oznajmić królowie, że oblegający miasto uciekli. Król uważał, że Aramejczycy opuścili obóz, żeby wywabić Izraelitów z miasta, a potem ich napaść, jednak wywiad przebył drogę aż do Jordanu, znajdujący tylko porzucone w ucieczce szaty i broń. Wtedy lud wyszedł i złupił obóz aramejski. I spełniły się słowa Elizeusza. Król nakazał tarczownikowi, na którego ramieniu się wspierał, żeby sprawował nadzór w bramie. Jednak tłum zadeptał go tam na śmierć, według słów proroka.

Elizeusz uprzedził Szunemitkę, której syna wskrzesił, żeby zamieszkała na obczyźnie, ponieważ w jej kraju na siedem lat nastanie głód. Kobieta przez siedem lat żyła w kraju Filistynów, następnie wróciła do siebie i udała się do króla, błagając o zwrot domu i pola. Król, który usłyszał od Gechaziego, jak Elizeusz wskrzesił jej syna, przywrócił jej posiadłość i wszystkie dochody z niej od dnia, w którym ją opuściła.

Elizeusz przyszedł do Damaszku. Ben-Hadah, król Aramu, który był chory, posłał do niego, żeby dowiedzieć się, czy wyzdrowieje. Sługa króla, Chazael, przyszedł do Elizeusza z czterdziestoma wielbłądami darów. Prorok odparł, że król umrze, a Chazael warownie Izraela zniszczy ogniem, kwiat ich wojowników pozabija, ich drobne dzieci roztrzaska, a brzemienne kobiety będzie rozpruwał. Pan objawił mu, że Chazael będzie królem Aramu. Chazael wrócił do króla i powiedział mu, że na pewno będzie żył, ale następnego dnia udusił go i w jego miejsce został królem.

W piątym roku panowania Jorama, syna Achaba, króla izraelskiego, Joram, syn Jozafata, został królem judzkim. W chwili objęcia rządów miał 32 lata i panował osiem lat w Jerozolimie. Czynił on, to jest złe w oczach Pańskich, jednak Pan nie chciał niszczyć Judy ze względu na Dawida, któremu obiecał, że da mu przed sobą ród na zawsze.

„Za jego czasów Edom wyrwał się spod władzy Judy i wybrał sobie króla” (2Krl 8, 20). W tym samym czasie odpadła też i Libna. A potem umarł Joram i pochowano go obok przedków w Mieście Dawidowym.

W dwunastym roku panowania Jorama syna Achaba, króla Izraela, Ochozjasz, syn Jorama, został królem Judy. W chwili objęcia władzy Ochozjasz miał dwadzieścia dwa lata i królował jeden rok w Jerozolimie. Czynił on to co jest złe w oczach Pańskich. Wyruszył on z Joramem, synem Achaba, na wojnę przeciwko Chazaelowi, królowi Aramu. Jednak Aramejczycy zranili Jorama. Joram wycofał się do Jizreel, żeby leczyć rany, odwiedził go tam Ochozjasz.

Prorok Elizeusz wysłał jednego ze swoich uczniów do Ramot w Gileadzie, żeby tam namaścić Jehu, syna Jozafata, syna Nimsziego, na króla nad Izraelem. Ma on wytracić ród Achaba, swego władcy. Zrobił tak uczeń proroka, a potem otworzył drzwi i uciekł.

Kiedy słudzy króla Jorama dowiedzieli się o tym zajściu, ogłosili Jehu królem. I Jehu uknuł spisek przeciw Joramowi. Wsiadł na rydwan i wyruszył do Jizreel, gdzie Joram leczył swoje rany. Naprzeciw niemu z Jizreel wyruszyli Joram i Ochozjasz, każdy na swoim rydwanie. Kiedy Joran ujrzał Jehu, spytał go, czy jego przyjście oznacza pokój, ale Jehu nie potwierdził, wtedy Joram rzucił się do ucieczki. Jednak Jehu chwycił za łuk i trafił Jorama tak, że strzała przebiła serce. Kiedy Ochozjasz to zobaczył, uciekał drogą na Bet-Haggan, lecz Jehu jego też próbował zabić. Wprawdzie tylko go zranił, ale on uciekł tylko do Megiddo, gdzie umarł. Słudzy jego przywieźli go do Jerozolimy i pochowali w Mieście Dawidowym.

Kiedy Jehu wszedł do Jizreel, Izebel, matka Jorama, złorzeczyła mu, ale on kazał ją wyrzucić przez okno. Kiedy wyszli, żeby ją pochować, okazało się, że psy zjadły jej ciało; niewiele pozostało do pochowania.

W Samarii było siedemdziesięciu synów Achaba. Zarządca pałacu i zarządca miasta uznali Jehu swoim królem. Na jego żądanie zabili wszystkich siedemdziesięciu synów Achaba i posłali Jehu ich głowy. I Jehu zabił pozostałych z rodziny Achaba w Jizreel, wszystkich jego możnych, zaufanych i kapłanów. Potem wyruszył do Samarii. Kiedy był w drodze, napotkał braci Ochozjasza, króla judzkiego; kazał ich zabić, wszystkich czterdziestu dwóch. Potem wjechał do Samarii i zabił wszystkich, którzy pozostali po Achabie.

Potem zgromadził cały lud i podstępnie oznajmił im, że Achab za mało czcił Baala, Jehu będzie czcił go bardziej. Trzeba więc zgromadzić wszystkich, żeby złożyć wielką ofiarę Baalowi. Zgromadzono więc wszystkich wyznawców Baala z całego Izraela w świątyni Baala. Wtedy Jehu najpierw złożył ofiarę całopalną, a potem kazał wytracić wszystkich zgromadzonych w świątyni. Nie uszedł nikt z tego pogromu, a potem jeszcze zniszczono i zburzono świątynię Baala, zamieniając ją na kloaki, aż do dnia dzisiejszego.

Jednak Jahu, chociaż wyrzucił Baala z Izraela, nie zerwał z grzechami Jeroboama, syna Nebata – ze złotymi cielcami w Betel i Dan. Ale Pan powiedział mu, że ponieważ wykonał to co polecił mu Pan według Jego zamiarów, to synowie Jehu aż do czwartego pokolenia będą zasiadali na tronie Izraela.

W owym czasie Pan zaczął uszczuplać Izraela: Chazael pobił Izraelitów na całym obszarze.

A po śmierci spoczął Jehu ze swymi przodkami w Samarii. Królem w jego miejsce został jego syn Joachaz. Jehu panował nad Izraelem w Samarii dwadzieścia osiem lat.

Kiedy Atalia, matka Ochozjasza, dowiedziała się o losie swojego syna, zabrała się do wytępienia całego potomstwa królewskiego. Ale Joszeba, siostra Ochozjasza, zabrała Joasza, syna Ochozjasza i ukryła go tak, że nie został zabity. Przebywał z nią sześć lat w świątyni Pańskiej, podczas kiedy Atalia panowała w kraju. W siódmym roku Jojada okrążywszy Joasza wiernym wojskiem, ustanowił go królem. Atalia została pochwycona i zabita. „Jojada zawarł przymierze między Panem a królem judzkim, by byli ludem Pańskim, . Po czym cały lud kraju wyruszył do świątyni Baala i zburzył ją” (2Krl 11, 17–18).

W chwili objęcia rządów Joasz miał siedem lat. Został królem w siódmym roku panowania Jehu i panował czterdzieści lat w Jerozolimie. Czynił to co jest słuszne w oczach Pańskich. Jedynie na wyżynach lud składał jeszcze ofiary krwawe i kadzielne.

Joasz rozkazał, żeby wszystkie pieniądze, które zbiorą kapłani, zostały obrócone na naprawę świątyni. Lecz jeszcze w dwudziestym trzecim roku panowania Joasza kapłani nie naprawili uszkodzeń świątyni. Wtedy król odebrał kapłanom prawo przyjmowania pieniędzy i za zebrane ofiary postanowił sam naprawiać świątynię.

W tym czasie Chazael postanowił wyruszyć przeciw Jerozolimie. Wtedy Joasz zebrał całe złoto, jakie udało mu się zdobyć, posłał je Chazaelowi i ten odstąpił od miasta.

Ale słudzy Joasza powstali przeciwko niemu i zabili go, gdy zstępował do Silla. Pochowano go w Mieście Dawidowym, a syn jego Amazjasz został królem.

W dwudziestym trzecim roku panowania Joasza, syna Ochozjasza, króla judzkiego, Joachaz, syn Jehu został królem izraelskim w Samarii i królował przez siedemnaście lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pańskich.

Wtedy zapłonął grzech Pana przeciw Izraelitom i wydał ich w ręce Chazaela, króla Aramu, oraz w ręce Ben-Hadada, syna Chazaela. Lecz Joachaz przebłagał Pana, który wysłuchał go ze względu na ucisk Izraelitów. Ale nie zapomniał o grzechu Joachaza. Kiedy zostało mu nie więcej niż pięćdziesięciu jeźdźców, dziesięć rydwanów i dziesięć tysięcy pieszych, wytracił ich król Aramu.

I spoczął Joachaz ze swoimi przodkami w Samarii. Królem został syn jego, Joasz.

W trzydziestym siódmym roku panowania Joasza, króla judzkiego, Joasz, syn Joachaza został królem Izraela w Samarii. Królował szesnaście lat. Czynił on to co złe w oczach Pana. I spoczął Joasz ze swoimi przodkami, a królem został Jeroboam. Joasz został pochowany w Samarii razem z królami izraelskimi.

Kiedy Elizeusz zapadł na śmiertelną chorobę, przyszedł do niego Joasz i płakał nad nim. Powiedział jeszcze prorok królowi, że pobije Aram w Afek, ale tylko trzy razy. Potem umarł i pochowano go. Kiedyś zdarzyło się, że grzebiący człowieka ujrzeli oddział nieprzyjacielski. Wrzucili więc tego człowieka do grobu Elizeusza, a kiedy dotknął on kości proroka, ożył i stanął na nogi.

W drugim roku panowania Joasza, syna Joachaza, króla Izraela, Amazjasz, syn Joasza, został królem Judy w Jerozolimie. W chwili objęcia rządów miał dwadzieścia pięć lat, panował dwadzieścia dziewięć lat. Czynił on to co jest słuszne w oczach Pana, jednak nie tak, jak jego praojciec Dawid. Postępował tak, jak jego ojciec Joasz.

Skoro tylko umocnił swoją władzę, zabił tych spośród swoich sług, którzy zabili jego ojca. To on pokonał Edomitów w Dolinie Soli i zdobył w bitwie Solę, po czym nadał jej nazwę Jokteel, którą nosi do dnia dzisiejszego.

Wtedy Amazjasz wysłał posłów do Joasza z propozycją, żeby zmierzyli się zbrojnie. Joasz nie chciał, lecz Amazjasz nie słuchał. Zmierzyli się zbrojnie w Bet-Szemesz i Amazjasz został pobity. Pojmał go Joasz i zaprowadził do Jerozolimy, którą złupił, po czym wrócił do Samarii.

A kiedy umarł, spoczął Joasz ze swoimi przodkami w Samarii, a królem został jego syn Jeroboam. Amazjasz żył jeszcze piętnaście lat po śmierci Joasza. Unkuto przeciwko niemu spisek w Jerozolimie, a kiedy uciekł do Lakisz, dogoniono go tam i zabito. I pogrzebano go razem z jego przodkami w Jerozolimie w Mieście Dawidowym. Królem po jego śmierci został syn jego Azariasz, który miał szesnaście lat.

W piętnastym roku panowania Amazjasza, króla judzkiego, Jeroboam, syn Joasza został królem izraelskim i panował czterdzieści jeden lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

To on przywrócił granice Izraela od Wejścia do Chamat aż do morza Araby. Bowiem Pan widział gorzką niedolę Izraela, że nie było, kto by pomógł Izraelowi. A kiedy umarł, spoczął Jeroboam z przodkami swoimi, a królem został syn jego Zachariasz.

W dwudziestym siódmym roku panowania Jeroboama, króla izraelskigo, królem judzkim został Azariasz, syn Amazjasza. Miał szesnaście lat i panował pięćdziesiąt dwa lata w Jerozolimie. Czynił on to co jest słuszne w oczach Pana. Lecz Pan dotknął króla i stał się on trędowaty, tak że do śmierci mieszkał w domu odosobnienia, a rządy w jego imieniu sprawował syn jego Jotam. A kiedy umarł, spoczął Azariasz ze swymi przodkami w Mieście Dawidowym. Królem w jego miejsce został syn jego Jotam.

W trzydziestym ósmym roku panowania Azariasza, króla judzkiego, Zachariasz, syn Jeroboama, został królem izraelskim w Samarii na sześć miesięcy. Czynił on to co jest złe w oczach Pańskich. Szallum, syn Jabesza, uknuł spisek, zabił go w Jibleam i został królem w jego miejsce.

W trzydziestym dziewiątym roku panowania Ozjasza, króla judzkiego, Szallum, syn Jabesza, został królem i rządził jeden miesiąc w Samarii. Menachem, syn Gadiego, zadał śmiertelny cios Szallumowi i został w jego miejsce królem.

W trzydziestym dziewiątym roku panowania Azariaszam króla judzkiego, Menachem, syn Gadiego został królem izraelskim w Samarii, na dziesięć lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

Za czasu jego panowania najechał Izrael Pul, król asyryjski. Menachem dał mu tysiąc talentów srebra, a król asyryjski wycofał się.

A kiedy umarł Menachem, spoczął ze swoimi przodkami, a królem został jego syn Pekachiasz.

W pięćdziesiątym roku panowania Azariasza, króla judzkiego, Pekachiasz, syn Menachema, został królem izraelskim w Samarii. Panował dwa lata. Czynił on to co jest złe w oczach Pańskich. Jego tarczownik, Pekach, uknuł spisek przeciwko niemu i zabił go w Samarii. Potem został królem.

W pięćdziesiątym drugim roku panowania Azariasza, króla judzkiego, królem izraelskim w Samarii został Pekach, syn Remaliasza. Panował on dwadzieścia lat. Czynił to co jest złe w oczach Pana.

Za czasów panowania Pekacha wtargnął do Izraela Tiglat-Pileser, król asyryjski. Zajął dużą część kraju, a ludność przesiedlił do Asyrii.

Ozeasz uknuł spisek przeciw Pekachowi i został królem.

W drugim roku panowania Pekacha, syna Remaliasza, króla izraelskigo, Jotam, syn Azariasza, został królem judzkim. W chwili objęcia rządów miał dwadzieścia pięć lat i panował szesnaście lat w Jerozolimie. Czynił on to co jest słuszne w oczach Pańskich. Jedynie ciągle jeszcze na wyżynach b były składane ofiary krwawe i kadzielne. To Jotam zbudował Bramę Górną świątyni Pańskiej.

A kiedy umarł Jotam, spoczął przy swoich przodkach w Mieście Dawidowym, a królem został syn jego Achaz.

W siedemnastym roku panowania króla izraelskiego Pekacha, syna Remaliasza, Achaz, syn Jotama, został królem judzkim. W chwili objęcia rządów miał dwadzieścia lat, panował lat szesnaście. Nie czynił tego, co słuszne w oczach Pana.

Wtedy Resin, król Aramu i Pekach, król Izraela, wyruszyli przeciw Achazowi. W tym czasie Resin włączył Elat do Edomu; wypędził z Elat Judejczyków, a sprowadził Edomitów, którzy mieszkają tam do dnia dzisiejszego. Wtedy Achaz poprosił Tiglat-Pilesera o pomoc. Spotkał się z królem Asyrii w Damaszku i na wzór zobaczonego tam ołtarza kazał przygotować ołtarz w Jerozolimie. Kazał też rozmontować część świątyni Pańskiej – ze względu na króla asyryjskiego.

A kiedy umarł, spoczął Achaz ze swymi przodkami w Mieście Dawidowym, a królem został syn jego Ezechiasz.

W dwunastym roku panowania Achaza, króla judzkiego, Ozeasz, syn Eli został królem izraelskim w Samarii. Panował dziewięć lat. Czynił to co jest złe w oczach Pańskich, jednak nie tak, jak królowie Izraela, którzy żyli przed nim.Najechał go Salmanassar, król asyryjski, a Ozeasz płacił mu daninę. Kiedy Ozeasz wysłał posłów do króla egipskiego So, i nie przysyłał daniny, Salmanassar zamknął go w więzieniu. Najechał cały kraj i oblegał Samarię przez trzy lata. W dziewiątym roku panowania Ozeasza zdobył Samarię i zabrał Izraelitów w niewolę do Asyrii.

„Stało się tak, bo Izraelici zgrzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu, który ich wyprowadził z Egiptu, spod ręki faraona, króla egipskiego. Czcili oni bogów obcych i naśladowali obyczaje ludów, które Pan wypędził przed Izraelitami (…) I wymyślili sobie Izraelici rzeczy przewrotne na przekór Panu, Bogu swemu. Zbudowali sobie wyżyny we wszystkich swoich miejscowościach (…) Ustawili sobie stele i aszery na każdym wyniosłym pagórku i pod każdym drzewem zielonym. I składali ofiary kadzielne tamże (…) Spełniali czyny grzeszne, drażniąc Pana. I służyli bożkom (…) Pan jednak ciągle ostrzegał Izraela i Judę przez wszystkich swoich proroków i wszystkich "widzących", mówiąc: Zawróćcie z waszych dróg grzesznych i przestrzegajcie poleceń moich i postanowień moich, według całego Prawa, które nadałem waszym przodkom i które przekazałem wam przez sługi moje – proroków. Lecz oni nie słuchali i twardym uczynili swój kark, (…) Odrzucili przykazania Jego i przymierze, które zawarł z przodkami, oraz rozkazy, które im wydał. Szli za nicością i stali się niczym – naśladując ludy wokół siebie, co do których przykazał im Pan, aby nie postępowali tak, jak one. Odrzucili wszystkie polecenia Pana, Boga swego, i ulali sobie posągi – dwa cielce. Zrobili sobie aszerę i oddawali pokłon całemu wojsku niebieskiemu, i służyli Baalowi. Przeprowadzali synów swoich i córki przez ogień. Uprawiali wróżbiarstwo i czarnoksięstwo. Oddali się czynieniu tego, co jest złe w oczach Pana, drażniąc Go. Wtedy Pan zapłonął gwałtownym gniewem przeciw Izraelowi i odrzucił go od swego oblicza. (…) Również Juda nie przestrzegał poleceń Pana, Boga swego, i naśladował obyczaje, które Izrael wprowadził. Wtedy Pan odrzucił całe potomstwo Izraela, poniżył je i wydał je w moc łupieżców, aż wreszcie odrzucił je od swego oblicza. (…) I przesiedlił Izraelitów z własnego kraju w niewolę do Asyrii, gdzie są aż do dnia dzisiejszego” (2Krl 17, 7–20).

Król Asyryjski w zamian za Izraelitów przesiedlił ludy Asyrii do Samarii. Ponieważ nie oddawały one czci Panu, Pan nasyłał na nich lwy. Król asyryjski nakazał więc wysłać im jednego kapłana Izraelitów, który zamieszkał w Betel i nauczał osiadły lud, jak mają oddawać cześć Panu. Każdy naród z przesiedlonych tworzył sobie własnych bogów. Czcili Pana, ale i własnych bożków. I czynią tak do dzisiaj.

W trzecim roku panowania Ozeasza, syna Eli, króla izraelskiego Ezechiasz, syn Achaza został królem Judy. Miał dwadzieścia pięć lat i panował dwadzieścia dziewięć lat w Jerozolimie. Czynił on to co jest słuszne w oczach Pana. Usunął wyżyny, potrzaskał stele, wyciął aszery i potłukł węża miedzianego, którego sporządził Mojżesz, ponieważ lud składał mu ofiary kadzielne i nazywał go Nechusztan. Dlatego Pan był z nim. Ezechiasz zbuntował się przeciw królowi Asyrii i nie był mu poddany. Pokonał Filistynów aż do Gazy.

W czwartym roku panowania Ezechiasza, który był siódmym rokiem panowania Ozeasza, Salmanassar, król asyryjski obległ Samarię, a po trzech latach zdobył ją.

W czternastym roku panowania Ezechiasza Sennacheryb, król asyryjski, najechał miasta judzkie i zdobył je. Ezechiasz prosił o odstąpienie w zamian za daninę. Sennacheryb wyznaczył mu trzysta talentów srebra i trzydzieści talentów złota. Ezechiasz dostarczył wszystkich pieniędzy, które były w świątyni Pańskiej i w pałacu królewskim. Kazał oderwać obicia drzwi i futryn świątyni Pańskiej na daninę dla króla asyryjskiego.

Tymczasem pod murami Jerozolimy wystąpił rabsak (to tytuł „wielkiego podczaszego”) asyryjski z bluźnierczą mową do ludu na murach. Kiedy Ezechiasz dowiedział się o tym, wysłał posła do proroka Izajasza z prośbą o wzniesienie modlitwy za resztę ludu, który jeszcze pozostał. Izajasz odpowiedział, że Pan spowoduje, że król asyryjski wróci do swego kraju, a tam padnie od miecza.

Na razie jednak król asyryjski nie chciał odstąpić od Jerozolimy. Tymczasem Ezechiasz modlił się o wybawienie. Wtedy Izajasz, syn Amosa, posłał królowi oświadczenie, że Pan wysłuchał jego modlitwy, że otoczy swą opieką Jerozolimę i ocali ją przed najeźdźcą.

Tej nocy wyszedł Anioł Pański i w obozie Asyryjczyków pobił sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Wtedy Sennacheryb zwinął obóz i odszedł. A gdy oddawał pokłon w świątyni swego boga, dwaj jego synowie, Adramelek i Sareser zabili go mieczem.

W tym czasie Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Izajasz powiedział mu, że ze tej choroby już nie wstanie. Jednak kiedy Ezechiasz modlił się, płacząc, do Pana o zdrowie, Pan przekazał Izajaszowi, że król wyzdrowieje i będzie żyć jeszcze piętnaście lat.

Merodak-Baladan, syn króla babilońskiego, wysłał do Ezechiasza posłów i dary, bo dowiedział się, że był chory i wyzdrowiał. Ezechiasz cieszył się i pokazywał im cały swój majątek. Lecz przyszedł Izajasz i przestrzegł go, że przyjdzie czas, gdy wszystko to zostanie zabrane do Babilonu. Ezechiasz ucieszył się z tego, bo pomyślał, że to zapewni pokój.

A kiedy umarł, spoczął Ezechiasz ze swymi przodkami, a syn jego Menasses został królem.

W chwili objęcia rządów Menasses miał dwanaście lat; panował w Jerozolimie pięćdziesiąt pięć lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pana. Odbudował wyżyny, wnosił ołtarze Baalowi i zrobił aszerę. Budował ołtarze w świątyni Pańskiej, uprawiał wróżbiarstwo i czary, ustanowił zaklinaczy i wieszczków. Pobudził Pana do gniewu. Wtedy Pan postanowił sprowadzić zagładę na Jerozolimę i na Judę. Nawet krew niewinną przelał Menasses.

A kiedy umarł Menasses, spoczął ze swymi przodkami, a królem został syn jego Amon.

W chwili objęcia rządów miał dwadzieścia dwa lata, w Jerozolimie panował dwa lata. Czynił on to co jest złe w oczach Pana, tak jak jego ojciec. Służył bożkom, a opuścił Pana, Boga swoich przodków.

Słudzy Amona uknuli przeciwko niemu spisek i zabili go w jego pałacu. A lud wytracił spiskowców i ustanowił królem syna Amona Jozjasza. I spoczął Amon obok swoich przodków.

W chwili objęcia rządów Jozjasz miał osiem lat, a panował trzydzieści jeden lat w Jerozolimie. Czynił on to co jest słuszne w oczach Pana.

W osiemnastym roku panowania Jozjasza nakazał on zebrać wszystkie pieniądze, które wpłynęły do świątyni Pańskiej i rozpocząć jej naprawę. A kapłan Chilkiasz znalazł w świątyni księgę Prawa. Kiedy król ją przeczytał, rozdarł szaty, że wielki gniew Pana zapłonął z tego powodu, że przodkowie nie słuchali tej księgi. Posłał kapłanów do prorokini Chuldy, która powiedziała, że Pan oto sprowadza zagładę na to miejsce i na jego mieszkańców, za to , że opuścili Go, drażniąc Go wszystkimi dziełami rąk swoich. A ponieważ Jozjasz zapłakał nad grzechami i rozdarł swoje szaty, oto Pan sprawi, że jego oczy nie ujrzą tej zagłady.

Król nakazał zebrać się całej starszyźnie Jerozolimy i Judy, wszedł do świątyni, stanął przy kolumnie i zawarł przymierze przed obliczem Pańskim, że pójdą za Panem, że będą przestrzegali Jego poleceń i praw całym sercem i całą duszą, że w czyn zamienią słowa tego przymierza, spisane w tejże księdze. I cały lud przystąpił do przymierza.

Następnie wydał rozkaz, żeby ze świątyni usunąć wszystkie przedmioty sporządzone dla Baala, Aszery i innych bożków, zniósł kapłanów pogańskich, usunął Aszerę ze świątyni Pańskiej, zburzył domy osób uprawiających nierząd sakralny, splugawił wyżyny, zniszczył chram Kozłów, splugawił Palenisko-Zgrozę w Dolinie Synów Hinnoma, kazał usunąć konie, które królowie poświęcili Słońcu i spalił w ogniu rydwan słoneczny. Tak to systematycznie pozbył się wszystkich śladów czci oddawanej obcym bożkom.

Potem nakazał ludowi świętować Paschę na cześć Pana, ich Boga. Naprawdę, nie obchodzono takiej Paschy od dni sędziów i podczas całego okresu królów Izraela i Judy.

„Jednakże Pan nie poniechał żaru wielkiego gniewu” (2Krl 23, 26). I powiedział, że za wszystkie zniewagi nawet Judę odtrąci od oblicza swego.

Za czasów Jozjasza faraon Neko wyruszył do króla asyryjskiego nad rzekę Eufrat. Gdy Jozjasz wyszedł przeciwko niemu, Neko spowodował jego śmierć w Megiddo. Słudzy sprowadzili jego zwłoki do Jerozolimy i pochowali go obok przodków jego. A królem został Joachaz, syn Jozjasza.

W chwili objęcia rządów Joachaz miał dwadzieścia trzy lata. W Jerozolimie panował trzy miesiące. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

Faraon Neko zakuł go w kajdany w Ribla, w kraju Chamat i nałożył na kraj daninę stu talentów srebra i dziesięciu talentów złota. Ustanowił królem Eliakima, syna Jozjasza, i zmienił mu imię na Jojakim. Jochaza zaś zaprowadził do Egiptu, gdzie umarł.

W chwili objęcia rządów Jojakim miał dwadzieścia pięć lat, panował w Jerozolimie jedenaście lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

Za jego czasu król Babilonu Nabuchodonozor wyruszył na wojnę. Jojakim był mu poddany przez trzy lata, a potem zbuntował się. Ale Pan nie chciał już przebaczyć Judzie. Z powodu gniewu Pana wielkie wojska napadły na Jerozolimę. Stało się to z powodu czynów Menassesa, który utopił Jerozolimę w krwi niewinnej.

I kiedy zmarł Jojakim, spoczął ze swoimi przodkami, a królem został syn jego Jojakin.

W chwili objęcia władzy Jojakin miał osiemnaście lat, panował w Jerozolimie trzy miesiące. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

W tym czasie Babilończycy oblegli Jerozolimę. Jojakin poddał się i został wzięty do niewoli. Nabuchodonozor zabrał też wszystkie skarby świątyni Pańskiej i wszystkie skarby pałacu królewskiego. I przesiedlił na wygnanie całą Jerozolimę. Pozostała jedynie najuboższa ludność kraju. W miejsce Jojakina Nabuchodonozor ustanowił królem Mattaniasza, stryja Jojakina, zmieniając mu imię na Sedecjasz.

W chwili objęcia rządów Sedecjasz miał dwadzieścia jeden lat, panował w Jerozolimie jedenaście lat. Czynił on to co jest złe w oczach Pana.

Sedecjasz zbuntował się przeciw królowi babilońskiemu.

W dziesiątym roku jego panowania przybył Nabuchodonozor oblegając Jerozolimę. Miasto było oblężone aż do jedenastego roku panowania Sedecjasza. Kiedy miasto padło, król babiloński kazał wymordować synów Sedecjasza, a jemu wyłupić oczy i zakuć go w podwójne kajdany z brązu, po czym uprowadził go do Babilonu. Po wkroczeniu do Jerozolimy spalono świątynię Pańską, pałac królewski i wszystkie domy Jerozolimy, zaś mur wokół miasta zburzono.

Resztę ludu, która pozostała w mieście, przesiedlono na wygnanie. Pozostawiono jedynie niewielu rolników, aby uprawiali ziemię wokół Jerozolimy. Chaldejczycy połamali kolumny z brązu w świątyni, podstawy, oraz „morze” z brązu, a metal z nich ponieśli do Babilonu. Zabrali też wszystkie przedmioty z brązu używane do służby Bożej. Dowódca straży przybocznej zabrał też popielnice i kropielnice, które były całe ze złota i całe ze srebra.

Dowódca straży przybocznej pojmał najwyższego kapłana Serajasza, kapłana zastępcę Sefaniasza oraz trzech stróżów progów, dowódcę wojskowego i pięciu ludzi z najbliższego otoczenia króla, pisarza dowódcy wojska oraz sześćdziesięciu z prostej ludności miasta. Zaprowadzono ich do króla babilońskiego do Ribla i tam stracono. „Wówczas Juda został uprowadzony do niewoli z dala od własnego kraju” (2Krl 25, 21).

Dla ludności, która pozostała w kraju, Nabuchodonozor ustanowił jako rządcę Godoliasza. Lecz siódmego miesiąca przybył Izmael z rodu królewskiego z dziesięcioma ludźmi i zabili Godoliasza. Wtedy cały lud wyruszył do Egiptu, ponieważ bali się Chaldejczyków.

W trzydziestym siódmym roku po uprowadzeniu do niewoli Jojakina, Ewil Merodak, król babiloński ułaskawił go. Wyniósł jego tron ponad tron innych królów, którzy przebywali w Babilonie. Zapewnił mu utrzymanie do końca jego życia.

...ciąg dalszy: Pierwsza Księga Kronik